Witam wszystkich:)
Może na starcie trochę o sobie.. Moja nazwijmy to dewiza, której sztywno się trzymam i której CODZIENNIE myślę :
"Życie jest pasmem wyborów i decyzji. Możemy dojść tam gdzie chcemy i stać się tym kim chcemy - jedyne bariery i przeszkody, które mogą nas zatrzymać są w naszej głowie." - Szymoniri 
Pasjonuje się psychologią i tym jak bardzo każdy jest inny. Jak różne mogą być patrzenia na świat i podejście do życia. Przeczytałem kilka książek o samorozwoju, obejrzałem dużo filmików na YT, ale co najfajniejsze : z czasem poznałem siebie nie dzięki książką i filmikom. Po prostu co jakiś czasie zaczynałem rozumieć coraz to nowsze rzeczy, które tak naprawdę były banalne, ale mimo wszystko dużo ludzi nie zdaje sobie o nich sprawy. Doszedłem do wielu zajebistych wniosków, które sprawiły, że żyje mi się łatwiej czyt. mniej stresów i zmartwień.
Ciekaw jestem jaka mentalność panuje na forum dlatego nie będę się więcej rozpisywał i do meritum. Chciałbym się moimi spostrzeżeniami podzielić, bo mi naprawdę bardzo dużo pomogło zrozumienie niektórych kwestii i mam nadzieję, że będą one w stanie pomóc, na początek komuś, z tego forum. Dlatego piszcie na priv lub pod tym postem:)
Pamiętajcie, że najważniejsze jest podejście!! Jak to pięknie kiedyś powiedział H. Ford - "Jeśli twierdzisz, że potrafisz coś zrobić, to masz rację. Ale jeśli twierdzisz, że czegoś nie potrafisz zrobić - to też masz racje"
dlatego pamiętajcie- wszystko jest w naszych głowach !
Trochę to ogólnie wygląda dlatego doprecyzuje - na początku może zajmę się doradzaniem odnośnie pewności siebie i laseczek;) Chociaż wszystkie pytania mile widziane.
Kiepski żart ;p
dlaczego? jakos trzeba zaczac kolego
Fajnie...
Bał bym się powierzyć własne sprawy pasjonatowi psychologii.
Adin
Okej, to doradź nam wszystkim odnośnie pewności siebie i laseczek.
Albo najlepiej na początku swojej kariery ogarnij stylistykę wypowiedzi, ortografię itp.
-------
Don't take life too seriously. You'll never get out of it alive.
mam pytanie , poznalem laseczke ale ona ciagle mnie lapie za fiuta i mowi ze mi obciagnie ale mam malego i sie boje przy niej wyjac, ze mnie wysmieje , jak myslisz co moge zrobic w tej sytuacji?
xxx
zmień pracę, weź kredyt, zrób sobie operację
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ale jak !?
xxx
może w Grecji? Weźmiesz kredyt i nie oddasz. Wczesniej zrobisz na podrywaju referendum, zapytasz, czy masz oddać, a my zgodnie orzekniemy: "OXI"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
tak juz powaznie , dobrze zrobili ze nie oddali ,jedyny ich blad ze nie pozyczyli wiecej tych wydrukowanych z powietrza piniedzy bez pokrycia , no i tak po zatym to za nie placenie podatkow powinni ordery przypinac
xxx
tak juz powaznie , dobrze zrobili ze nie oddali ,jedyny ich blad ze nie pozyczyli wiecej tych wydrukowanych z powietrza piniedzy bez pokrycia , no i tak po zatym to za nie placenie podatkow powinni ordery przypinac
xxx