No Witam
Post będzie bardzo specyficzny , tak samo jak problem.
Otóż jakiś czas temu , dajmy na to dwa lata zacząłem czytać podrywaj. Wcześniej byłem fajnym, miłym, lubianym człowieczkiem z bardzo przeciętnym powodzeniem u kobiet i z wątpliwą pewnośćią siebie. Spośród wszystkich blogów , wskazówek i porad w głowie zostało mi kilka głownych zwrotów : pewnośc siebie, najpierw ty, miej wyjebane, przyciągaj odpychaj, staraj się udawać obojętnego , panny lubią chamów , nic na siłe, możesz mieć kazdą. Wziąłem te rady do siebie. Powodzenie u kobiet podskoczyło , było fajnie , pewność siebie podskoczyła do góry a ja z każdą kolejną relacją stawałem się coraz większym chujem. Na początku było spoko bo zostało we mnie jeszcze odrobina tego miłego człowieczka sprzed dwóch lat , ale potem zorientowałem się, że odpierdalam i nie potrafie nad tym zapanować. Jestem chamski dla kobiet. Nie mam pojęcia dlaczego. Jestem niemiły. Swoich ludzi, rodzine, koleżanki, kolegów dalej darzę taką samą miłośćią, ale jeśli chodzi o flirt to tylko chamski. Nie powiem , niektórym dziewczynom nawet to się podoba, z reguły są to te z wybujanym ego, ale umówmy się większość kobiet odpycham takim zachowaniem.
Rozmawiam z panną i serwuje neg za negiem, ewentaulnie jeden jakiś cichy komplemencik, no dosłownie jak idiota. Jestem strasznie obojętny. Przez to nie potrafie się zaangażować w NIC bo ucinam wszystkie flirty na starcie. Po prostu mam za mocno wyjebane, ale jak widać piszę ten post więc gdzieś moja podświadomość chce z tym walczyć. Zdaję sobie sprawe , że źle robię. Nie liczę na to , że ktoś zaserwuje mi tutaj jakieś lekarstwo z nieba dzięki któremu wróćę do 'normalności' ale być może ktoś z forumowiczów miał podobny problem? Może ktoś z forumowiczów również zdał sobie sprawę , że sie zepsuł ? Kobiety uważają , że jestem atrakcyjny i pewny siebie , ale również mają mnie za chama przy którym nie będą dobrze sie czuły na dłuższą metę. Post piszę w emocjach bo przed chwilą zobaczyłem swoją byłą , szczęśliwą , uśmiechniętą, idącą za rekę ze swoim facetem. Pomyślałem - kurwa , przecież mnie od związku z kimkolwiek dzielą teraz lata świetlne. Jest nieciekawie. Może jakiś blog był o tym napisany który umknął mojej uwadzę? Jeśli ktoś ma jakiś pomysł jak ze zjeba stać się spowrotem chłopakiem który nie sprawia wrażenia obrażonego na świat, proszę o pomoc 
pozdrawiam !
Diagnoza-przedawkowanie. Leczenie-odstawienie forum i leczenie objawowe. Zatraciłeś się w dawkowaniu zachowań. Spotykaj się z ludźmi, poobrerffuj ich zachowania. Bądź chamem ale z umiarem i w odpowiednim czasie. Kalibracja to podstawa podrywania. Jak nad tym nie zapanujesz, to efekt opisałeś powyżej
.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Ostatnio na forum wchodzę bardzo rzadko... co to znaczy poobreffuj ?
Haha, -obserwowanie-
. A jest różnica między 'nigdy' a bardzo rzadko? Nie ma co ukrywać, Twoje zachowanie stało się nawykiem i będzie Ci go ciężko zmienić. Poczytaj sobie coś o sposobach na neutralizowaniu nawyków.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
to tak jakbys kupił sobie książę kucharską i po przeczytaniu 2 rozdziałów kazał mówić do siebie "szef". Krotko mowiąc mieszanka braku krytycyzmu, wybujałego ego do tego w fazie manii. Takiego gościa powszechnie określa się mianem "dupek".
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest mój wpis jest przepełniony samokrytycyzmem , a Ty po prostu to powtórzyłeś
bo to jest sposób na terapię: powtarzac, komentowac, opierdalac, az sobie uzmysłowisz kim się stałeś. Jak powie to ktos z zewnątrz to lepiej dociera. Wtedy podchodząc do kobiety z zamiarem zanegowania jej chamsko, pojawi ci się przed oczami napis "DUPEK" i ochłoniesz.
No bo chyba nie oczekujesz od nas recepty na hipnotyczny trans albo akupunktury okolicy preputium, ktore cie wyzwolą...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ooo hipnotyczny trans to byłoby coś , jedna sesja i stajesz sie nowym człowiekiem
Mam trochę podobnie ale to też zależy od obiektu z którym rozmawiam np. jeżeli widzę że kobieta jest jakaś królową balu i robi z siebie nie wiadomo kogo to wiadomo lecą negi lub jakiś drobne kpiny bo takich babszytylów po prostu nie lubię.
Z drugiej strony też potrafię "dopiec" jakiś zwykłej koleżance. Z czego to wynika? Po prostu przejechałem się na kilku kobietach i siedzi to we mnie. Może masz podobnie? Denerwuję Cię że dziewczyny są często nie szczere i nie mówią prawdy, a Ty tego oczekujesz. Taka cecha jest mało atrakcyjna, bo jesteś często niesłusznie uważany za osobe pesymistyczne nastawioną, a wcale tak nie musi być, bo mozesz miec ciekawe życie i zainteresowania. Jednak dzięki temu że ludzie Cię widzą jako agresora i człowieka, który ma wyjebane często musisz mocno pokazywać że to nie prawda, przynajmiej ja tak często to widzę. I tu wszystko jest pogrzebane. Co robić? myśle, że nastawiać się bardziej pozytwnie na kobiety, nie wszystkie to zimne suki i nie wszystkie mają nierówno pod kopułą, są też te dobre
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."