Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Brak motyli po pocałunku, smutek po rozstaniu

11 posts / 0 new
Ostatni
Lechu
Portret użytkownika Lechu
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-09-01
Punkty pomocy: 12
Brak motyli po pocałunku, smutek po rozstaniu

W listopadzie zeszłego roku zaproponowałem pewnej zajętej dziewczynie, która ma chłopaka 4 lata, wyjście na pizze. Jako że studiujemy razem i było wtedy dość zimno, a przed spotkaniem była blisko mojego miejsca zamieszkania zgodziła się. W trakcie spotkania przytulaliśmy się do siebie a na pożegnanie dostałem pocałunek w usta. Następnie w grudniu na wspólnej wigilijnej imprezie grupy z roku całowaliśmy się w magazynie całkiem namiętnie (byłem wtedy trochę pijany). Nasze uczucia cały czas ukrywaliśmy przed innymi osobami, a ja w międzyczasie wkręcałem sobie co robi w danym momencie ze swoim chłopakiem w przerwie świątecznej. Następnie jakoś w styczniu pojechała do miejsca studiów owego boyfrienda z koleżanką, do tej pory nie wiem po co, ale ja wtedy też myślałem że do chłopaka.Już wtedy zacząłem się zadręczać żebym dał sobie spokój i próbowałem zabić to uczucie.

W moje urodziny gdzieś koło stycznia, w moim mieszkaniu zoorganizowałem imprezę. Oczywiście zaprosiłem ową dziewczynę. Cały czas próbowaliśmy się do siebie zbliżyć ale że mieszkanie małe nie było możliwości zrobić tego bez bycia nakrytym. Dodatkowo powiedziała ona wtedy kilka zdań typu "to ciasto jest bardzo słodkie, mój chłopak takie lubi". Te zdania wytrącały mnie z równowagi.

Następnie pod koniec stycznia umówiliśmy się na spotkanie, w którym to znów doszło do namiętnych pocałunków, ale tutaj pojawia się problem. Po pocałowaniu jej w tamtym momencie nie poczułem nic. Zupełnie nic, tylko fizyczny dotyk, żadnych "motyli". Po tym spotkaniu urwałem kontakt i powiedziałem jej że znudziło mnie to ukrywanie się i że to nie jest to.

Tydzień temu byłem na wyjeżdzie w majówkę z naszą grupą ze studiów. Oczywiście ona tam była. Całkiem sporo się wtedy do mnie lepiła, no i oczywiście znów doszło do bardzo krótkiego pocałunku po alkoholu.

Wczoraj spotkaliśmy się na prawie trzy godziny w których to całowaliśmy się, przytulaliśmy i rozmawialiśmy. Ja nadal nie czuję nic więcej poza fizycznym podnieceniem gdy ją całuję, ona nadal nie jest zdecydowana co do wyboru, ja też nie jestem zdecydowany, jednocześnie mam wrażenie że puszczam bokiem jakąś super okazję, dziewczynę z którą w mig się dogaduję i łapie w lot każdy mój dowcip czy skrót myślowy. Ona powiedziałą że gdy jest przy mnie nie myśli o nim a gdy jest przy nim nie myśli o mnie. Widziałem wczoraj jak jej się źrenicę rozszerzają gdy na mnie patrzy i jak się topi w moich ramionach. Nie wiem co robić. To już jest chyba spalona sprawa, ale jednocześnię czuję żal i smutek że nie potrafię jakby znowu się w niej zakochać.

PORADZCIE COŚ, nie wiem przeanalizujcie to dla mnie, ze świeżym spojrzeniem, bo ja tak naprawdę nawet nie mam z kim o tym pogadać.

Lechu
Portret użytkownika Lechu
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-09-01
Punkty pomocy: 12

Czuję rezygnację ponieważ wiem, że gdyby zdecydowała się w odpowiednim momencie, pasowaliyśmy do siebie jak cholera. I mam takie wrażenie że prędko podobnej nie znajdę.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

to nie znajdziesz, nie od razu w życiu dostajemy to co chcemy

they hate us cause they ain't us

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

1. " W listopadzie zeszłego roku zaproponowałem pewnej zajętej dziewczynie, która ma chłopaka 4 lata, wyjście na pizze. Jako że studiujemy razem i było wtedy dość zimno, a przed spotkaniem była blisko mojego miejsca zamieszkania zgodziła się. W trakcie spotkania przytulaliśmy się do siebie a na pożegnanie dostałem pocałunek w usta".

Wiesz z doświadczenia powiem Ci, że zajęte kobiety paradoksalnie o wiele łatwiej poznać niż wolne. Nuda związku i rutyna pcha ich w ręce innych facetów. Szczególnie te w kilkuletnich związkach bardziej "otwarte" na nowe znajomości. Problem z takimi kobietami jest taki, że trzeba uważać, aby się nie zakochać. Otóż z zajętą dziewczyną chodzisz na spacery, uprawiasz seks i zachowujesz się jak jej chłopak jednak CAŁY CZAS JESTEŚ TYM DRUGIM. I musisz mieć tego świadomość. Taka relacje na dłuższą metę ryją beret, ryją beret gościom co szukają związku i miłości z zajętą kobietą. A z takimi kobietami nie jest tak prosto, ponieważ działa tu "przyzwyczajenie", które bywa nieraz silniejsze od miłości. Przeważnie takie relacje, w których pojawi się ktoś "trzeci" przypominają nieraz telenowele brazylijskie, których nie powstydziłby się nawet najlepszy reżyser. W takich relacjach występuje wiele punktów zwrotnych np: już myślisz, że ona jest Twoja...a tu jeb....ona mówi Ci "NIE MOŻEMY SIĘ WIĘCEJ SPOTYKAĆ". Ty gdy to słyszysz to od razu zalewa Cię krew, ponieważ włożyłeś w tą relację tyle energii ( spacerki, pizza, kino, buziaczki, seks).

Bardzo często takie relacje polegają na tym, że kobieta ma dwóch frajerów na jednej smyczy. Jeden jest na co dzień, a drugi jak się jej nudzi, jak pokłóci się ze swoim chłopakiem, jak ją wkurwi. Od jednego bierze inne emocje, a od drugiego bierze inne. Tak to mniej więcej wygląda.

2. "Następnie w grudniu na wspólnej wigilijnej imprezie grupy z roku całowaliśmy się w magazynie całkiem namiętnie (byłem wtedy trochę pijany). Nasze uczucia cały czas ukrywaliśmy przed innymi osobami, a ja w międzyczasie wkręcałem sobie co robi w danym momencie ze swoim chłopakiem w przerwie świątecznej".

To ona ukrywała waszą relację przed innymi, a Ciebie to wkurwiało. Tak wyglądają takie relacje one są bardzo dyskretne. Im dłużej trwa dyskrecja to znaczy, że jednak nie przybliżasz się do jej odbicia. Im większa dyskrecja ze strony kobiety, tym poważniejsze plany ze swoim chłopakiem, a Ty jesteś tylko jako odskocznia od "szarej" rzeczywistości. Kobieta jak zakocha się w drugim facecie to potem już przestaje być coraz mniej dyskretna, aż do całkowitego rozpadu związku. Jak kobieta jest bardzo dyskretna to znaczy, że NIE POSUWASZ SIĘ DO PRZODU W TEJ RELACJI. Zależy oczywiście od tego co chcesz, bo jak tylko sexu to luz, ale jak zaczynają Ci emocje ryć beret to znaczy, że trzeba powoli ewakuować się z takiej relacji.

Co ona może robić w danym momencie z chłopakiem? cóż normalnie się z nim pewnie całuje, chociaż te buziaki raczej nie są już takie namiętne. Kobiety w długich związkach w których jest mało namiętności całują "jakby jutra miało nie być", ponieważ z chłopakiem ma tylko takie całuski drobne i nic więcej. Jeździ z nim na dyskoteki, oraz uprawia z nim seks, który nie jest też już taki jak kiedyś. Być może chłopakowi już loda nie robi, ale Tobie może opierdolić faje tak, że jaja Ci wciągnie.

3. " Następnie jakoś w styczniu pojechała do miejsca studiów owego boyfrienda z koleżanką, do tej pory nie wiem po co, ale ja wtedy też myślałem że do chłopaka.Już wtedy zacząłem się zadręczać żebym dał sobie spokój i próbowałem zabić to uczucie."

Nie wiesz po co? no jak to? spotkać się ze swoim chłopakiem. Pewnie Ci powiedziała, że nie do chłopaka, ale nie ma co słuchać kobiet. No jak nachodzą Cię nagle myśli takie, to trzeba urwać znajomość, ostudzić, wycofać się na jakiś czas. Pamiętam kiedyś miałem romans długoletni z zajętą kobietą. Jak przejeżdżałem samochodem koło jej domu i gdy zobaczyłem samochód jej chłopaka, który jest u niej to mnie ukuło serce. Był to pierwszy syndrom mówiący "CZAS SIĘ EWAKUOWAĆ, BO ZACZYNA CI ZALEŻEĆ". Jednak go zbagatelizowałem, a potem BARDZO BOLAŁO. Jak Ci zależy to popełniasz masę błędów, stajesz się zazdrosny, zaczynasz robić wyrzuty tak jak ja kiedyś i co usłyszałem? "Przecież wiesz, że mam chłopaka, możemy się nie spotykać". O tak o bez ceregieli, bez pierdolenia......jakby nic nie znaczyło to co między mną a nią zaszło.

4. " W moje urodziny gdzieś koło stycznia, w moim mieszkaniu zoorganizowałem imprezę. Oczywiście zaprosiłem ową dziewczynę. Cały czas próbowaliśmy się do siebie zbliżyć ale że mieszkanie małe nie było możliwości zrobić tego bez bycia nakrytym. Dodatkowo powiedziała ona wtedy kilka zdań typu "to ciasto jest bardzo słodkie, mój chłopak takie lubi". Te zdania wytrącały mnie z równowagi."

No to był zwykły test.....który wytrącił Cię z równowagi. Jak spotykasz się z zajętymi kobietami, to musisz być gotowy na jakieś gadki o jej chłopaku. Niektóre mogą Cię wytrącić z równowagi, a jak Cię wytrącają to znaczy, że ZA BARDZO WCZUŁEŚ SIĘ W TĄ RELACJE. Jak Cię wytrącają to musisz się wycofać z tej relacji.

Niektóre kobiety mówią o swoim chłopaku tak, a inne śmieją się z niego, obgadują go, mówią, że to ciota, debil, ale dalej z nimi są. Od takich kobiet, trzymaj się jak najdalej, bo z nimi będą problemy największe w późniejszym czasie. Takie mają zjebane charaktery, a wręcz potrafią zniszczyć człowieka. Zajęte kobiety właśnie można podzielić na trzy grupy. Takie, które nic nie mówią o swoim chłopaku, takie które go wychwalają, ale pomimo tego pierdolą się z innym i takie, które go obgadują, ale dalej z nimi są. Od trzeciej grupy od razu należy się odcinać.

4. " Następnie pod koniec stycznia umówiliśmy się na spotkanie, w którym to znów doszło do namiętnych pocałunków, ale tutaj pojawia się problem. Po pocałowaniu jej w tamtym momencie nie poczułem nic. Zupełnie nic, tylko fizyczny dotyk, żadnych "motyli". Po tym spotkaniu urwałem kontakt i powiedziałem jej że znudziło mnie to ukrywanie się i że to nie jest to".

I bardzo dobrze zrobiłeś.....NIE SZUKAJ MOTYLI U ZAJĘTEJ KOBIETY!!!

5. " Tydzień temu byłem na wyjeżdzie w majówkę z naszą grupą ze studiów. Oczywiście ona tam była. Całkiem sporo się wtedy do mnie lepiła, no i oczywiście znów doszło do bardzo krótkiego pocałunku po alkoholu".

Cóż w jej związku dalej stagnacja, a Ty wywołałeś już w niej jakieś emocje i nie jesteś jej obcy. Zresztą z kobietami to jest tak, że zaraz po rozstaniu odzywają się do swoich byłych chłopaków, albo byłych kochanków szukając z nimi kontaktu. Grunt to trzeba w porę się wycofać jak nie trybi i spróbować za jakiś czas. Mi udało się uwieść pewną zajętą kobietę dopiero za 3 razem. Była namiętność-coś zjebałem-wycofałem się-znów namiętność-znów zjebałem-znów się wycofałem-aż się udało.

6. " Wczoraj spotkaliśmy się na prawie trzy godziny w których to całowaliśmy się, przytulaliśmy i rozmawialiśmy. Ja nadal nie czuję nic więcej poza fizycznym podnieceniem gdy ją całuję, ona nadal nie jest zdecydowana co do wyboru, ja też nie jestem zdecydowany,".

Stary to czego Ty chcesz? NIE BĄDŹ JAK BABA NIEZDECYDOWANY, TYLKO PODEJMUJ DECYZJĘ W TO, ALBO W TO. Co Ty chcesz poczuć MOTYLE przy zajętej kobiecie? żebyś potem w psychiatryku wylądował? właśnie w takich relacjach spokój, opanowanie emocjonalne i obojętność jest najbardziej wskazana. Ona nigdy nie będzie zdecydowana, którego was wybrać dopóki jej nie bzykniesz. Dąż do seksu jak chcesz ją odbić, a jak nic nie czujesz to daruj sobie te całuski i podrywaj inne, bo tracisz czas, czas którego nie masz w nieskończoność, więc nie marnuj go na byle jakie sytuacje i byle jakich ludzi.

7.
"jednocześnie mam wrażenie że puszczam bokiem jakąś super okazję, dziewczynę z którą w mig się dogaduję i łapie w lot każdy mój dowcip czy skrót myślowy. Ona powiedziałą że gdy jest przy mnie nie myśli o nim a gdy jest przy nim nie myśli o mnie. Widziałem wczoraj jak jej się źrenicę rozszerzają gdy na mnie patrzy i jak się topi w moich ramionach. Nie wiem co robić. To już jest chyba spalona sprawa, ale jednocześnię czuję żal i smutek że nie potrafię jakby znowu się w niej zakochać".

Ja też jakoś dziwnym trafem w MIG dogadywałem się zawsze z zajętymi. Nie raz wystarczyło tylko jedno spojrzenie i uśmiech. Jej nie słuchaj co ona tam mówi, tylko co robi. Skoro całuje sie z Tobą więc, jej chłopak nie jest aż tak zajebisty.

O czym ty pieprzysz o zakochaniu w zajętej kobiecie? wiesz jakie to uczucie, gdy zabujałeś się w jakiejś osobie i jednocześnie kto inny ją posuwa,a Ty ją tylko tulisz w ramionach i całujesz?. Zejdź na ziemię romantyku, akurat w tej relacji zimną krew powinieneś zachować, a nie dążyć do jakiegoś "zakochania", które potem sprawi, że będziesz rwał sobie włosy i pił wódę szklanami.

Sam nie wiem co Ci tu napisać, jak Ty sam nie wiesz, czego Ty chcesz?. Myślałem, że chcesz ją odbić, ale jednak niby, chcesz ale na końcu pierdolisz bzdury o zakochaniu jakimś i wychodzi na to, że jednak nie. Kurcze, a Tyle się rozpisałem.....Sad

Dam Ci do myślenia

Lechu
Portret użytkownika Lechu
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-09-01
Punkty pomocy: 12

@TYAB
"Sam nie wiem co Ci tu napisać, jak Ty sam nie wiesz, czego Ty chcesz?. Myślałem, że chcesz ją odbić, ale jednak niby, chcesz ale na końcu pierdolisz bzdury o zakochaniu jakimś i wychodzi na to, że jednak nie. Kurcze, a Tyle się rozpisałem.....Sad"

A da się odbić dziewczynę do której nic nie czujesz poza namiętnością? Tylko po to żeby bzyknąć i zostawić? Żeby winiła ciebie za rozwalenie jej związku i porzucenie?
Bo teraz ja nie rozumiem

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

No jak nie czujesz nic poza namiętnością i nie chcesz jej to po co zakładałeś ten temat?.

Dam Ci do myślenia

Lechu
Portret użytkownika Lechu
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-09-01
Punkty pomocy: 12

Tyle wiedzy przekazałeś TYAB. Dziękuję Ci za to.
Co do tego zakochania to myślę żę miało miejsce w styczniu i lutym kiedy urwałem kontakt i liczyłem na jakikolwiek okaz zainteresowania z jej strony, bądź reakcji.
Wczorajsze spotkanie zoorganizowałem tylko po to żeby się przekonać czy znowu nie urywam zbyt szybko kontaktu(tak jak w styczniu), ponieważ po powrocie z majówki wyłozyłem jej kawę na ławę, że nic z tego nie będzie.
Liczyłem, że może coś poczuję i wtedy zacznę działać. Widać to już przeszłość i po prostu musze wrócić do porządku dziennego.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

"Ona powiedziała że gdy jest przy mnie nie myśli o nim a gdy jest przy nim nie myśli o mnie."

Hoho. Nooo, faktycznie. Prawdziwa okazja, dziewczę cud, miód, malina. Chyba Ci się trafił prawdziwy ideał.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"jednocześnie mam wrażenie że puszczam bokiem jakąś super okazję"

Zaiste, super okazja: panna, która też się puszcza na boki...

Daj spokój. Po co Ci laska bez zasad, bez kręgosłupa moralnego, niezdecydowana, niewierna, nielojalna itd...