Siemano, przejde odrazu do rzeczy zeby nie przedluzac. Kiedys mialem taka kolezanke, ktora wrzucila mnie w tzw. friendzone, wiec za rada forumowiczow postanowilem sobie odpuscic, nie mija rok od naszego ostatniego spotkania, spotykamy sie na jednej z imprez, a ona lekko podpita, widzac mnie w troche innym wydaniu, subtelnie zaczyna mnie podrywac, z doswiadczenia widzialem, ze moglem to przekuc w cos jednorazowego, ale chyba mam do niej slabosc i chce to rozegrac jeszcze lepiej... Idac moim tokiem rozumowania, mialem w planie odczekac jeszcze jakis czas bez zadnego kontaktu i skorzystac z zaproszenia od jednego z naszych wspolnych znajomych, zakladam ze ona tam bedzie ( 99% szansy ). Na tym "przypadkowym" spotkatniu juz pojsc na calosc i dac jej to czego nie dalem jej za pierwszym razem, oczywiscie to pierwszy pomysl, ktory wpadl mi do glowy piszac ten post. Was chcialem prosic o jakies konkretne sugestie, albo jakbyscie Wy bedac w mojej sytuacji to rozegrali. Jesli chcecie wiecej informacji na jej temat to ich udziele.
Nie mozna powiedziec ze ja olalem, nie powiem z drugiej strony, ze wykorzystalem ta sytuacje na tyle ile powinienem, moglbym wiecej. Nie jestem alfa i omega, nie bede sie madrzyl. Potrzeba mi koncepcji na to co teraz, temat otwarty.
Nie, nie, za mocno sie zmienilem zeby wrocic do takich praktyk! Nie napalam sie, nie wydziwiam, nie nastawiam sie na nic, po prostu chce zobaczyc, czy jestem juz na tyle pewny siebie, zeby sie z tym zmierzyc, czuje sie na silach, ale zawsze warto miec jakis plan. Teoretycznie moglbym do niej podejsc i zaprosic ja gdzies, ale czy to przejdzie po tym co bylo kiedys w zamierzchlych czasach? Czy lepiej czekac na moment w ktorym sie "przypadkowo" spotkamy? Jakas mysl przewodnia by mi sie przydala
Miałeś idealną okazję żeby złamać ramę przyjaciela to odpuściłeś. Eh... To teraz rozgrywaj partię szachów dalej. Wiec tylko, że nic lepiej nie zamazałoby w jej głowie charakteru Waszej poprzedniej relacji niż Twój twardy kutas między jej udami.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
No dobra, z Twojego punktu widzenia to odpuscilem, tez przyznaje ze moglem sie bardziej postarac, szczegolnie po glebszej refleksji na ten temat, pytanie brzmi jak to rozegrac dalej? Moge tez olac,ale wolalbym sprawdzic ;d