No więc tak, poznaje laskę, kręcę z nią i niby wszystko git. Po pewnym czasie kiedy relacja nabiera kolorów zaczynam się zastanawia kaj ty robisz? Czy aby nie jesteś za bardzo needy? Ogólnie nie bardzo wiem jak się zachować. Nie chce wyjść na typa o którym takie HB8 z braniem pomśli o fajny typ, jest w nim to coś. Będę miała kolejnego przydupasa. Mam nadzieje że wiecie co chciałem przekazać 
No właśnie nie bardzo wiemy co chciałeś nam przekazać.
haha
Opisałeś sytuację tak ogólnikowo, że mogę Ci tu odpowiedzieć wszystko lub nic, a i tak będzie na temat
Jeśli tak się wysilasz z tą swoją laską jak w tym poście to nie widze tego...
To nie tak że nie mogę, mam się za wartościowego człowieka, ale jak pisałem przychodzi moment rozkmin i wszystko się komplikuję. No przynajmniej według mnie.
Sytuacja opisana jest dość ogólnikowo, żeby była w miarę uniwersalna i Wasze sugestie miały znaczenie w więcej niż jednej konkretnej sytuacji.
The only easy day was yesterday!
Ciągłe samodoskonalenie - wtedy zawsze będziesz dwa kroki przed panną.
Nie myśl za nią, rób swoje .
nos dobrze mówi. nic nie rozkminiaj i nie trzęś się. miej wyjebane a będzie ci dane