Mam 17 lat, chodzę z pewną dziewczyną do tej samej grupy językowej, siedzi przede mną i zdaje mi się, że na mnie zerka od czasu do czasu, bo przechyla głowę w lewo i się patrzy tak jakby do tyłu(albo po prostu jestem przewrażliwiony). Jest ładna, choć nikt do niej nie podbija, nie miała chłopaka. Trzyma z jedną dziewczyną, a tak poza tym to rozmawia z kolegami z jej klasy(także moi koledzy). Niestety nie wiem jak podejść, co powiedzieć. Chciałbym się najpierw zaprzyjaźnić, a potem zaatakować. Napisałem jej na 8 marca życzenia na facebooku, napisała "Dziękuję :)", a ja "Nie ma za co, ładnym kobietom się należy" i nic nie odpisała. Co teraz zrobić?
Młodziutki jesteś, mi też się życzenia należą, a do mnie nie napisałeś podrywaczu.
Nie znam Cię
Tak poza tym to nie napisałaś mi nic na temat.
Stanowczy jesteś, ze wszystkim się pokornie zgadzam, popatrz kobieta Tobie rację przyznaje, prawdziwy podrywacz jesteś.
Dzięki Croft za pomoc, ale chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób zadziałać?
szeryf99
ZAPRZYJAŹNIĆ SIĘ → ROZKOCHAĆ
To nie działa, uwierz.
The only easy day was yesterday!
Jest taka jedna hiper PUA metoda - zagadaj do niej i zaproś na spacer ;> tylko, żeby Ci się głoś nie łamał w trakcie rozmowy z nią
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Croft naprawdę dzięki
Tylko jest mały problem. Jej koleżanka ma chłopaka, który jest rok starszy i choć pewnie dałbym mu radę w ewentualnej potyczce, to nie chcę czegoś takiego sprowokować.
To tak nie działa. Albo przyjaźń albo miłość/zauroczenie. Nie czytałeś podstaw i tworzysz teorie na podstawie których można nakręcić 954 komedię romantyczną tego sezonu. W skrajnych przypadkach horror
Croft!!! Wypróbuję Twój sposób, pomogłeś mi się trochę podbudować
Jakbym Cię spotkał to masz u mnie co najmniej najlepszą czekoladę jaką da się kupić w okolicy 
'Jak podejść, żeby się najpierw zaprzyjaźnić, a potem rozkochać'
Nie czytałem odpowiedzi, lecz widzę jakieś plusy tam widnieją, więc wierzę, że dobrze doradzają. Niemniej Twoje pytanie brzmi podobnie do tego:
'Jak przygotować sobie gorące jedzenie w zamrażarce?'
Albo przyjaźń, albo rozkochiwanie (i potem dopiero przyjaźń). Jeśli zabierzesz się za to od dupy strony to nic z tego nie wyjdzie.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Jeśli nie chcesz być bezpośredni jak koledzy wyżej pisali to dobrze byłoby gdybyś na początku odnalazł jakikolwiek wspólny punkt zaczepienia. Możesz wciąć się w rozmowe kiedy jej koleżanka lub ona rozmawia z twoimi znajomymi ,zaszczepić nić zaintrygowania w jej głowie jakimś delikatnym negiem lub ciekawą wymianą zdań i nazajutrz możesz do niej podejść i nawiązać do tego co wcześniej do niej powiedziałeś a potem polecieć dalej z rozmową, zaprosić na kawę. Naturalniej to odbierze bo przecież poznaliście się przez wspólnych znajomych i razem rozmawialiście o neutralnych tematach. Gdy podejdziesz do niej nagle i powiesz
"Cześć podobasz mi się chciałbym Cię bliżej poznać ,spotkajmy się jutro blabla"
to dziewczyna może się wystraszyć bo niecodziennie ktoś obcy podchodzi do niej i takie coś proponuje. Niecodzienność jest spoko ale niekoniecznie przy takim podejściu. Jeśli zanim do niej podejdziesz ona będzie miała chociaż podejrzenia ,że możesz być fajnym gościem i będzie Ciebie kojarzyła to będzie Ci dużo łatwiej ją uwieść.
Zaprzyjaźnienie się z kobietą a później próba rozkochania jej w sobie jest głupim pomysłem. W drugą stronę to działa ,możesz zostać jej kochankiem i przyjacielem ale najpierw musisz zostać kochankiem. Musisz jej pokazać ,że Ci się podoba i być konkretny a w późniejszych etapach związku sama się ta przyjaźń pojawi.
Co do koleżanki - jeśli ją przekabacisz na swoją stronę do będzie dla Ciebie asem w rękawie. O jej chłopaka się nie bój bo nie podrywasz przecież mu dziewczyny a tylko z nią rozmawiasz
Jeśli chłopak zacznie się spinać i być agresywny to odpuść bo nie warto. On sam robi z siebie kretyna a ty nie musisz bawić się w jego gierki.
Dziękuję za kolejne dobre rady. Jestem zadowolony z tego forum
Myślicie, że w stosunku do jej koleżanki mogę być dość bezpośredni np. powiedzieć, że ładnie dziś wygląda etc.?
Następny bełkot xp Chcesz się przyjaźnić czy do niej podbijać? Bo to dwie różne rzeczy. Masa jest tematów facetów którzy chcieliby wyjść z friendzone, a ty chciałbyś się w niego wpakować na starcie. Nieeeeee rób tego, posłuchaj lepiej crofta(nie czytałem jego komentów, ale jakies takie długie, pewnie sensowne ;p ).
co pokazuje że nadmierna analiza i rozmyślanie prowadzi do zadręczania się mało znaczącymi pierdołami
tu nie trzeba myśleć co zrobić tylko to zrobić
they hate us cause they ain't us
Podstawy z tej strony czytałem już wielokrotnie i choć jest napisane, że ważna jest postawa/mimika a nie słowa to jednak coś powiedzieć trzeba, a jakoś mi tak trudno. Wiem, że ona gra w gry komputerowe, ale nie wiem czy warto wchodzić na takie tematy, jeśli nie chcę wylądować we friend zone. Nie wiem czy to ważne, ale w styczniu czy grudniu, na angielskim odpowiedziałem na pytanie o słówko, które Pani nauczycielka zadała jej, ona znała odpowiedź, ale że ja odpowiedziałem to dostała inne, na to już nie znała odpowiedzi i dostała minusa. Dość się wtedy zdenerwowała, a nauczycielka zaproponowała, żebym poszedł z nią na lody albo do kina XD A ona, to chyba oczywiste, powiedziała, że nie chce(z takim akcentem jakby myślała nigdy w życiu)... Czy może to jakoś wpłynąć na mój podryw?