Mam ostatnio taki problem, a mianowicie, gdy jestem w robocie to jestem jakis roztargniony/rozkojarzony, ciezko mi sie skupic na wykonywanym zadaniu, mysle o wszystkim tylko nie o pracy, juz ze 2 razy dostalem zjebe od szefa, zebym sie w koncu zainteresowal robota bo gowno z tego bd. Jakies rady ?
Nom, skupić się na robocie.
Przesilenie wiosenne. Zimne piwo+ witaminy a jak nie pomoze to witaminy zamien na kolejne piwo.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Swego czasu mialem spore problemy z tym. Roztargnienie, brak koncentracji.
Pomogla mi dluga przerwa od kompa/ tv. Wyjscie na spacer i dotlenienie sie. W zasadzie im czesciej zaczynam wychodzic z pomieszczen tym lepiej sie czuje. Bo tak tylko szkola, praca i dom.
Do tego aktywne spedzenie czasu. Moze jakas silownia, rowerek, basen. Moze kursik walki? Szybko sie ogarniesz jak dostaniesz w czerep
Dobra dieta. Zadnego zamulajacego fastfooda.
Zimnego piwa z witaminami bym odradzil, chyba ze to popularna praktyka w Twojej robocie.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Wprowadź do diety więcej owoców i warzyw, no i suplementacja magnezem jest wskazana.