Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziwne randkowanie

28 posts / 0 new
Ostatni
pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432
Dziwne randkowanie

Hej
Spotykam się od około 4 tygodni z pewną dziewczyną, poznałem ją dzięki jej koleżance z którą razem pracowałem. Nigdy wcześniej nie miałem dziewczyny, nawet sie z żadną nie spotykałem, to długa historia, to jest mój największy życiowy błąd, ale mniejsza teraz o to smile
Pierwsze 3 randki były bardzo fajne. Pierwsze spotkanie w ogóle trwało 6 godzin, najpierw piliśmy i rozmawialiśmy potem tańczyliśmy w barze.
Wtedy już mocno się do mnie tuliła, wiem że jej się podobałem, bo pamiętam jak wczesniej zanim zaczęliśmy randkować, na spotkaniach ze znajomymi zachowywała się wobec mnie.
Spotkaliśmy się już 8 razy i jak do tej pory nawet się nie całujemy. Wiem, że jej zainteresowanie było bardzo duże przynajmniej do 5 spotkania,
nie piszemy i nie rozmawiamy ze sobą przez telefon między spotkaniami, jedynie krótkie zaproszenia na wspólne wyjścia przez sms, zawsze się zgadza, będąc bardzo mało wylewną ("ok" "może być", "ok, kończę pracę o..."), tylko raz zainicjowała sama spotkanie, ale to wynikało z wcześniejszej rozmowy, na wcześniejszym spotkaniu.
Trzymamy się za ręce, pozwala się obejmować, wtula mi się w ramię. Dodam, że nie jestem dla niej jakiś mega uczynny i super miły, lubimy się podroczyć, zażartować z siebie, mówię jej podteksty seksualne, nie traktuję jej jak koleżanki.
Po 6 spotkaniu poszedłem na pocałunek, stała jak wryta, bez reakcji i powiedziała że nie jest gotowa, mocno się speszyłem, zacząłem ją przepraszać itd. To był mój duży błąd, zachowałem się jak frajer bez jaj. Jestem facetem raczej pewnym siebie, po prostu nie mam doświadczenia z dziewczynami. Na 7 spotkaniu w walentynki, braliśmy udział w konkursie tańca, po wszystkim odprowadziłem ją na przystanek, i zapytałem czy nie ma czasami ochoty dać mi buziaka, powiedziała "jestem pijana i chcesz mnie wykorzystać", obróciłem wszystko w żart, a ta się zasłoniła szalikiem i wtuliła mi się w ramię.
Na ostatnim spotkaniu naszym 8, w ta środę, świetnie sie bawiliśmy, zainicjowałem grę w "prawda czy wyzwanie", zadawaliśmy sobie pytania mocno osobiste, bardzo ostre, atmosfera była gorąca, był moment na pocałunek ale chyba się speszyłem i nic z tego nie wyszło. Umówiłem się z nia na wspólne gotowanie w niedzielę u mnie i tu mam zamiar już iść na całość, bo zaczyna mnie ta cała sytuacja mocno frustrować.
Zakochałem się w niej, nie wiem czy ona coś do mnie czuje, wydaje mi się że jeśli tak to słabo. Dodam, że zwierzyła mi się że jest bi, spała z conajmniej 3 dziewczynami, ale woli mężczyzn. Tak jak mówię, na początku jej zainteresowanie było duże, pisała mi po spotkaniach jak się czuje itd. teraz już tylko krótkie "zobaczę", "ok". Dodam że świetnie nam się razem czas spędza, możemy rozmawiać godzinami, robi mi masaż, pozwala się dotykać wszędzie po za miejscami intymni i piersiami (nawet nie próbuję), ale do całowania nie doszło.
Boje się że już straciła mną zainteresowanie. Podpowiedzcie mi czy zostałem już jej kolegą? Skreśliła mnie? Mocno dosyć to przeżywam, bo mi zależy na niej. Czy to normalne, że randkujemy ze sobą przez 8 zazwyczaj długich spotkań i nie doszło do pocalunku? Jedynie buziak w policzek.
Co mam robić? Zastanawiałem się czy nie dać sobie już spokoju z nią, albo wygasić znajomość na jakis tydzien-dwa. Nie rozmawiamy o uczuciach, raczej się bliżej poznajemy cały czas. Czy ona zabija tylko nudę, spotkaniami ze mną? Czy jednak próbować dalej? Wiem, że nie między nami mocnego uczucia, ale może się pojawi z czasem?
Dodam że ja mam 27 lat, a ona 26 (była na pewno w kilku związkach, zapewne krótkich).
Proszę was o porady.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

marso jesteś w stanie w skrócie poradzić, co byś zrobił na moim miejscu? Jak to zmienić, czy jest jakaś możliwość żeby przerodzić tą relację w związek?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Czyli powinienem przejść ostro do działania? Wyczuwam to podświadomie, że on nie szukała we mnie nowego kolegi i po prostu zawaliłem sprawę, tracąc powoli jej zainteresowanie.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Paulo90
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2014-11-08
Punkty pomocy: 120

Tak! Jesteś jej kolegą! I im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej. Podstawy->rozwój osobisty->nowy Ty

YOLO.

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Czyli sprawa jest dla mnie zamknięta, czy jeszcze mogę coś z tym zrobić?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Możesz coś poradzić, jak mam się zachowywać? Po prostu dążyć do zbliżenia i pocałunku? Czy zmienić styl zachowania?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Chętnie skorzystam, z konsultacji, jak się z tobą skontaktować?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Chętnie skorzystam, z konsultacji, jak się z tobą skontaktować?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

jaro12
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: ....................

Dołączył: 2013-05-13
Punkty pomocy: 116

Stary musisz się ogarnac, za mało zdecydowanego działania, za dużo bledow. Myślę że ciężko będzie naprostowac to jakoś tym bardziej, że twierdzisz że jesteś zakochany. Musisz dążyć do pocalunku i zbliżenia, im szybciej tym lepiej. O ile nie jest już za późno, staraj się nadrabiać braki, bo sa widoczne. Nie analizuj za wiele, bo to tylko szkodzi, czysty spontan, chcesz całujesz, po prostu. Nie przepraszaj no tylko tracisz w jej oczach.powodzenia

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Dzięki za porady, oprócz braku pocałunku, jakie jeszcze błędy mogłem zrobić? Co muszę nadrobić? Nie ma problemu z dotykiem, tutaj mam pełną swobodę, komfort-rozmowa jest zbudowany na wysokim poziomie, ale widzę że jej zainteresowanie moją osobą spadło, jest jakiś niezły sposób, żeby wróciło na wysoki poziom?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ty w ogole ogarniasz, co ci ludzie piszą? Czy z uporem maniaka poszukujesz potawierdzenia dla jakiegos "abrakadabra" ktore odwroci całą sytuację?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ty w ogole ogarniasz, co ci ludzie piszą? Czy z uporem maniaka poszukujesz potawierdzenia dla jakiegos "abrakadabra" ktore odwroci całą sytuację?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Rozumiem, że dużo pracy przede mną i wiele rzeczy muszę nadrobić, przede wszystkim zacząć działać. Wiem już że dostaję jutro kolejną od niej szansę i wiem że może być to już ostatnia, jak będę się zachowywał jak cipa, tak jak dotychczas to mogę sobie o niej zapomnieć.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Słuchajcie spotkałem się z nią raz jeszcze.
Nie odzywaliśmy się do siebie 4-5 dni. Napisałem czy chce w środę ze mną się spotkać, napisała "Hej, nie wiem czy nie bede miała czegoś do roboty, dam Ci znać", przypomniałem się dzień wcześniej, to napisała "nie wiem, odbieram samochód dzisiaj, nie wiem ile mi to zajmie".
W końcu wczoraj, do niej napisałem, że chcę tylko pogadać i bym odwiózł ją z pracy do domu, napisała "kończę pracę o 19.00, pasuje?", już sam ton był wyczuwalny w smsie smile
Na przywitanie tylko cześć, bez przytulenia, wsiadła do auta, zaczęła nawijać non stop o swoim samochodzie itp., taka jakby lekko zestresowana. Zaproponowałem, że coś zjemy, na spontanie wpadliśmy do knajpki z burgerami, rozmowa trochę się kleiła trochę nie, ale ogólnie się pośmialismy i takie neutralne. Powróżyłem jej z dłoni, bardzo się zainteresowała. Dała mi spróbować swojego burgera + jadła mi z ręki jak jej podwałem na widelcu. Takie drobnostki, jak sama brała dotykała moją dłoń. Wspominała coś, że możemy pójść kiedyś potańczyć i podkręcić nasze rekordy.
Odwiozłem ją do mieszkania, dałem jej dużą ładną róże jeszcze w aucie, z okazji dnia kobiet, bo na pewno się nie zobaczymy (wyjeżdzam). Była zaskoczona, dała mi buziaka w policzek, powiedziałem jej, a może w usta, odpowiedź wystarczy w policzek. Odprowadziłem pod klatkę, i zacząłem na pożegnanie całować ją w usta, tak delikatnie (na początku schowała delikatnie głowę, ale uniosłem dłonią jej podbródek), nie opierała się, odwzajemniła kilka delikatnych pocałunków, tylko się uśmiechała, może lekko chichotała. Na pewno nie robła tego na siłę, jakby naprawdę nie chciała to by się zachowała inaczej, mogła zdecydowanie się odwrócić i pójść do domu, albo nie wiem odepchnąć mnie, a tak kilka pocałunków, bez języczka ale bardzo przyjemnych. Na pożegnanie, słowa ode mnie, że będziemy w kontakcie, odpowiedziała jasne, jak zawsze.
Zamierzam, nie odzywać co najmniej tydzień, chyba, że ona pierwsza się odezwie, ale nie sądze.
Co o tym myślicie?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Medykowski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-02-25
Punkty pomocy: 130

Hmm, bawi się Tobą? Napawa się tym, że adorujesz ją? '' będziemy w kontakcie, odpowiedziała jasne, jak zawsze.'' jak zawsze.. jak zawsze... jak zawsze..., zrozumiałeś to?

Prawdopodobieństwo powodzenia- 0.5%. Jeśli nawet coś wyjdzie- na krótko. Idź, poznaj kogoś, ją odpuść. Zamierz nie odzywać się przez miesiąc a nie tydzień. Szkoda Twoich sił na to.

Twój główny problem to taki, że się 'zakochujesz'. Gdybyś znał 10 innych, fajnych kobiet- dałbyś sobie spokój z nią. Uganiasz się za nią- straciłeś jaja w jej oczach.

Kiedyś usłyszałem do dziewczyny, że ma pod górkę ze mną. Spytałem, czego oczekuje, jak na nią wejdzie. Liczy, że będzie dam kolejna górka...
Jak na razie, to ona Ci te górki stawia.

---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.

RSPKT
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 36

@up sorry, ale pieprzysz trzy po trzy... Sam to analizujesz.

Autorze, powiem Ci tylko tyle. Jeżeli umówi się na następne spotkanie to działaj dalej, pewniej. Dąż do kontaktu. Zabierz ją na te tańce, rozbaw, rozgrzej i działaj. To przecież taniec podobno zbliża/rozgrzewa najbardziej Wink. Spoko, możesz się nie odzywać bo podobno wyjeżdżasz...

Po powrocie zadzwoń do niej i idźcie bić ten rekord. Jest to dziwne, że tyle wytrzymała, ale w końcu się doczekała, nie? Wink Jeżeli na to czekała to widocznie jest cierpliwa.
Mordeczko, jedziesz dalej z tematem, ale pewniej.

Jak się nie uda to trzeba powiedzieć sobie trudno - z następną nie popełnię takiego błędu. Wink

Garfield87
Portret użytkownika Garfield87
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-06
Punkty pomocy: 2

Ogólnie sytuacja wygląda na mocno przesłodzoną z Twojej strony i dziewczyna to wykorzystuje- ba ma pewność że jesteś mało dominujący, nawet jeśli pozwoliła Ci się nieco zbliżyć do siebie to do pełnego sukcesu naprawdę bardzo daleko. Po pierwsze jak można pisać, że po kilku spotkaniach zakochałeś się w jakiejś pannie bez fizycznego zbliżenia? W pewnym sensie tłumaczy Cię brak doświadczenia w tej materii, ale jest jedna życiowa prawda to facet nosi spodnie w relacji/ związku i to on ma prowadzić kobietę i wyznaczać jej kolejne etapy, lub tak kierować sytuacją, żeby ona sama chciała więcej. Moja szczera rada- jak największa eskalacja przy kolejnym spotkaniu połączona z emocjonalnym dystansem- naucz się być atrakcyjny mentalnie, nie podawaj się na tacy i przede wszystkim na litość boską przeleć ją jak tylko będzie okazja Smile Pamiętaj, że kobiety potrzebują emocji!

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą

odlotowy
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 76

Kolego daj sobie spokój z jej osobą. Wystarczająco zepsułeś wszystko na początku, a to tylko dlatego, że dla niej byłeś/jesteś zabiciem czasu i nikim więcej. Po cholerę dajesz jakieś róże? Dzień Kobiet? No fajnie a ona jest Twoją kobietą? Nie - nie jest i nie będzie i powinieneś dać sobie z nią spokój.

,,na litość boską przeleć ją jak tylko będzie okazja"

Szczerze to wątpię, że ona udostępni swoje krocze, bo na to był czas, który autor tematu wolał przeznaczyć na jakieś nikłe tematy. A jak dupa jest atrakcyjna i pewna siebie co z wynika z opisu jej zachowania...to ma wokół siebie takich co dostarczają jej odpowiednich emocji.

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Narazie utrzymujemy ciszę między nami. Ale nie zamierzam dać spokoju, za długo szukałem takiej osoby jak ona, żeby teraz się poddać. Skoro daje się całować i odwzajemnia to chyba jeszcze coś jest na rzeczy prawda? Przecież nie całuje się z każdym kolegą/ znajomym którego zna, a jestem niemal pewien, bo znam dobrze jej towarzystwo (w tym jej najlepszą koleżankę), że dawno nie całowała sie z żadnym chłopakiem. Dziewczyna nie miała nikogo co najmniej od roku czasu, sama mi przyznała że jak 8 miesięcy temu się po raz 1 spotkaliśmy to nie mogła o mnie zapomnieć bardzo długo. Wiem, że beznadziejnym działaniem zabiłem w niej zainteresowanie, ale coś nie chce mi się wierzyć, że nic a nic tam do mnie nie czuje, napewno pociągam ją fizycznie, słyszałem od niej to kilka razy, że jestem naprawdę przystojny itp.
Jeśli tak trzeba to pobiegam trochę za nią, warta jest zachodu, na ostatnim spotkaniu sama mnie dotykała i bawiła się wlosami w moim towarzystwie, przecież to są ewidentne znaki zainteresowania.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

odlotowy
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 76

,,Narazie utrzymujemy ciszę między nami. Ale nie zamierzam dać spokoju, za długo szukałem takiej osoby jak ona, żeby teraz się poddać"

tak bardzo ci zależy, to wiedz, że po prostu polegniesz na tym, zresztą już poległeś

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

pawkar nie słuchaj tych chujowych porad typu - odpuść ... tylko nie tyle co "walcz" ale działaj intensywniej.. ma opory, zgrywa niedostępną - Okej- ALE masz racje, skoro dała się całować , to znaczy,że jest szansa,że coś ugrasz ! Nie słuchaj ludzi tutaj tak kurczowo.. bo każda sytuacja jest inna ( owszem porady są dobre) - ale pamiętaj,że nie każda dziewczyna jest taka sama .. dąż do kontaktu fizycznego, spróbuj posunąć się krok dalej, nie wyjdzie to nie wyjdzie, nie będziesz miał do siebie pretensji przecież

sam wyczujesz, kiedy będzie chujowo, wtedy odpuść, póki co powiedzmy jest nieźle, bo coś ruszyło.

PS.
"Ale nie zamierzam dać spokoju, za długo szukałem takiej osoby jak ona, żeby teraz się poddać."
nie podoba mi się ten cytat. traktujesz ją jak nagrodę, a nagrodą masz być Ty. innymi słowy traktujesz ją jak zajebiste, w chuj drogie ciastko na które masz ochotę i żadno inne Cie nie interesuje

a przecież takich ciastek jest miliony i to różne rodzaje, z lukrem , z owocami, z cukrem pudrem , a jak Ci nie zasmakuje to je wyjebiesz do kosza i do przodu po nowe,lepsze

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Dostałem dzisiaj od niej smsa, z prośbą czy nie miałbym ochoty pomóc jej w szukaniu auta, bo stary się jej posypał. Zgodziłem się, że jak wrócę z urlopu to razem poszukamy.
Ale zapaliła mi się czerwona lampka, a co kaman, tak to nie chętna, już mniej zainteresowana, a tu nagle wyskakuje z taką propozycją.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

zasady puła mówią że musisz ją pocałować na pierwszym, bzyknąć na drugim, a na trzecim spotkaniu ci robi loda w aucie czy wc
ale ja uważam że to wolne tempo w twojej sytuacji (bez doświadczenia) pomaga, jak szuka kontaktu to może warto się spotkać i spróbować
oczywiście nie twierdzę że masz nic nie robić odnośnie całowania, są blogi w podstawach jak ją przełamywać, a nawet w ostateczności jak nie wyjdzie zyskasz doświadczenie którego w ogóle nie masz więc nie będzie to czas stracony ...
moja rada mniej pytaj, a więcej czytaj i działaj Wink

they hate us cause they ain't us

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Całować się już całowaliśmy i to po tym jak jej wyznałem że coś czuję do niej... A ona mi, że miłość nie wybiera i nie chce żebym przez nią cierpiał, ale to było dwa tygodnie temu, potem dwa gorące pocałunki z językiem (pierwszy trochę wyprosiłem/wymusiłem ale nie za mocno), drugi już na spontanie w windzie, jeszcze zanim to było, to mi powiedziała "ale w tym świetle przystojnie wyglądasz", zatrzymałem na awaryjnym na pół piętrze i gorący z 10 sek. pocałunek z językiem (potem mi w aucie powiedziała, że może i coś poczuła), potem było jeszcze jedno spotkanie, gdzie próbowałem ją calować, ale ani trochę nie odwzajemniała. Tzn. dawała się całować, nie odchylała głowy, nie odpychała mnie, nic z tych rzeczy, tylko mówiła, że nie ma ochoty, nie czuje motylków itp. Potem te ostatnie spotkanie, gdzie od początku wyczułem od niej negatywne nastawienie, które w ciągu spotkania się poprawiło, na koniec odwzajemnione kilka delikatnych pocałunków, opisałem to wyżej, to było nasze 11 spotkanie.
Nie wiem, z jednej z strony straciła zainteresowanie, z drugiej, zawsze odpisuje i odbiera telefon (druga sprawa, że po tych wyznaniach staram się kontaktowac bardzo rzadko, tylko się umawiając itd.). Nic mi potem nie wspomniała, że to nie działa, że to nie ma sensu i jej sam nie pytałem. Wczoraj rozmawiałem z nią przez tel. żeby się ugadać na piątek, wstępnie się umówiliśmy, tyle, że ona powiedziała "to jeszcze do piątku daleko, zobacze czy cos nie wypadnie, ale wstępnie OK. Jak cos to sama napisze" Ogólnie rozmowa tel. z jej strony mało zaangażowania, ale się trochę pośmiała chociaz bo kilka dobrych tekstów rzuciłem. No i teraz ta propozycja. Nie wiem sam, jak to będzie, ale masz rację Urlich teraz już wiem czego nie robić a co robić.
Na marginesie to spotykam się z druga, w czwartek druga randka, tu narazie idzie idealnie (powiedziała mi po pierwszej, że pierwszy raz się spotkaliśmy, a wydaje mi się, że znam ciebie już długo), tutaj nie spieprze już niczego w tak spektakularny sposób.
Tyle, że mam jakieś przeczucia/czuję to, że tą pierwszą mimo wszystko jakoś ciagnie do mnie, nie wiem o co chodzi, ale jest to bardzo dziwne, nibyh się na mnie zawiodła, straciła zainteresowanie, ale będzie się spotykać dalej.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

odlotowy
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 76

Przeraża mnie, że liczysz kolejności tych spotkań i to, że jesteś tak łatwo dostępny dla niej. Dziewczyna widać jeszcze bada czy coś z Ciebie będzie. Powinieneś ją dystansować i brać się za tą drugą, skoro idzie dobrze.