Cześć wszystkim.
Ten post to mój pierwszy na tej stronie, więc prosze o wyrozumiałość
.
Otóż z moją lubą jesteśmy razem jakieś dwa lata. Jestem jej pierwszym poważnym chłopakiem(i ogólnie pierwszym jeśli chodzi o sex). Wiadomo że nie zawsze było idealnie, były kłotnie jak to w każdym związku, bo idełów nie ma, ale zawsze dobrze się dogadywaliśmy. Napomne tylko że raz wcześniej była sytuacja że pisała z typkiem, poznanym w klubie jakiś tam czas, ale jak ja w ramach rewanżu flirtowałem z koleżanką, o co była bardzo zazdrosna i kompromisem tej sytuacji było to ze oboje przestaliśmy pisać z naszymi adoratorami
.
Wstęp był teraz o co chodzi. A chodzi o to, że ostatnio dziewczyna coś mi, mówiąc delikatnie bardzo popadła i to już będzie koniec z mojej strony tej naszej pięknej znajomości. Jakieś dwa tygodnie temu była na imprezie, co jej zawsze pozwalam bo nie widzę potrzeby kontroli jej. Zawsze mówiłem żeby tylko napisała smsa że wróciła cała i zdrowa, żebym się o nią nie matwił. Niby było wszystko w porzadku. Następnego dnia przyszedłem do niej, normalna rozmowa siedziała na fejsie, i napisł do niej jakiś typek co go poznała na wypadzie. Powiedziała że podrywał ją ale tylko tlye. Pokazała mi nawet co tam do niej napisał i wogóle. W treści było że długo szukał ją na fejsie bo nie znał nazwiska i wogóle że fajnie sie z nią wczoraj rozmawiało. No ok. To było normalne, ze jak moja poleci potańczyć jakś typ zawsze się przyklei. Ona nie odpisała mu wtedy, więc sprawę wogóle olałem sprawę. Nastepnego dnia jednak kumpel mój dobry powiedział, że widział moją jak całuje się z typkiem i nawet był to sam koleś, bo mieli zdjęcie razem na klubowej... ehh. Ja oczywiście ciśnienie trochę większe w żyłach i dzwonie do mojej o co chodzi. Ona oczywiście wypiera sie i wogóle, ale kłamała. Rozłączłem się pare razy i wreszcie napisała smsa że jedzie do mnie żeby to wyjaśnić. Przyjechała, nadal się wypierała że tego nie było, ale jak ją przycisnełem to wreszcie zmiękła i się przyznała. Powiedziałem jej, żeby pokazała czy coś z nim tam rozmawiała na fejsie. Oczywiście chciała to pózniej mi pokazać. Ale poweidziałem jej że jak wyjdzie mi z tego mieszkania, niepokazując mi tego to będzie z nami koniec. Wiec mi pokazała to co tam z nim biadoliła. Niby pisała że ma chłopaka itd(bla bla) ale nadal z nim pisła, a koleś konkretnie do niej podbijał żeby się spotkać a chłopak nie musi się dowiedzieć. Napomkną o całusach. Dostała ode mnie niezłą burę za to i powiedziałem, że ma się do mnie nie odzywać a ja przemyślę sprawę co dalej. Spotkaliśmy się za parę dni i jeszcze jej trochę poleciałem że chyba nie chcę z nią być po takiej akcji itd. Oczywiście głupi człowiek nie jestem i ludzie popełniają błedy różne, a to był pierwszy taki wyskok, więc chciałem jej dać jej jeszcze jedną szanse. Miało być na moich warunkach, że jeszcze jeden taki wyskok i nawet nie będzie rozmowy tylko poprostu wezmę moje rzeczy i tyle. Poleciąłem że nie boli mnie całus od innego kolesi,a tylko że mnie kłamała, nawet jak już wiedziałem i że nadużyła mojego zaufania do niej, gdzie wie, że nigdy jej nie kontrolowałem i zawsze jej ufałem.
No i tu przyznam się bez niczego do błędu w całej tej zabawie. Że podejrząłem jej hasło na fb ( wiem że powinno się ale no niestety byłem pod wpływem emocji). Poźniej po tygodniu zauważyłem że pisze z jakimś tam niby "kolegą" ze studiów. Ciekawość była większą więc podejrzałem o czym tam piszę. Gneralnie koleś podrywął ją a ona nie urywała kontaku. Co gorsze usuwała te rozmowy regularnie, żebym się nie dowiedizął o nich. Jeszcze kłamała że piszę z koleżanką. W cholere się wk*rwiłem powiedziąłem jej o tym. No doszło normalnie do parodii. Chciłem zabrac swoje rzeczy od niej. A ona płacz lament, że o co mi chodzi i bla bla..... Nie chciała mnie wypuścić, zaczeła błagać, płakać zaczeła mnie normalnie walić po głowie z szału... doszło do rękoczynów.... poprostu tragedia... Wybiegłem z tego mieszkania, wywaliłem z fejsa usunełem zdjęcia. Napisała do mnie póżniej w huj wiadomości tego wieczoru że przeprasza i wogóle. Że chce normalnie porozmawiac bez krzyku, nie chce żeby to się w taki sposób zakończyło. No dobra niech jej będzie i tak będe musiał z nia pogadac bo nie zabrałem wszystkiego. Pozatym z mojej strony usłyszała parę bardzo niemiłych słów... Jeszcze bede musiał jej za telfon oddać(nie bede wnikał naprawdę w to bardziej....).
I teraz konkluzja tej sytuacji. Niedługo się z nia spotykam na mieście. Bo nie chce miec jakiś nienormalnych scen. Wkurwia mnie to że nigdy czegoś takiego nie było. Nie wiem jak mam na to patrzyć, poprostu przez tydzień dziewczyna którą kochałem... zaczęłem się brzydzić. Mam opinie znajomych itd. (Kop w dupę i papa) Ale ogólnie chce jeszcze dowiedzieć co wy, tu na forum o tym sądzicie po prostu dla mnie ta sytuaja jest trochę dizwna. Laska była zawsze wierna, dobra dziewczyna. Miałem różnie z poprzedniczkami, więc mam porównanie naprawdę... Ale nagle takie coś?? Poprostu potrzebna jest mi opinia kogoś niezależnego.
oboje jesteście niedojrzali z tą różnicą że u ciebie widzę możliwość zmiany, u niej to chyba jakaś patologia bardziej, poczytaj stronę i sam będziesz wiedział co zrobić (ale już chyba wiesz tylko ciężko sie przyznać przed samym sobą)
they hate us cause they ain't us
Znajomi mają rację.
Właśnie mnie to dziwi. Bo jakbyś zobaczył dziewczyne to uwierz mi, nigdy byś tak nie pomyślał że ona takie rzeczy bedzie robić. Pomaga w monarze i pracuje z dzieciakmi z autyzmem. Naprawdę jak z boku patrzyć to naprawdę dobra dziewczyna. Krytykę wobec mnie przyjmuję, dzięki za to.
sam sobie odpowiedziałeś już. Teraz ty wyjdź do klubu i baw sie
One zawsze wracają
Szukasz Winga?. Preferuje dg, lecz ng nie odmawiam
Pisz do mnie!
"Veni, Vidi, Vici."
Nie problem w tym że wracają. Bo już chce wrócić tylko.. eh baby. Procedure w sumie znam zająć czas, uczelnia siłownia, praca i dobra zabawa z innymi lepszymi
,, Laska była zawsze wierna, dobra
dziewczyna" może nie o wszystkim wiedziałeś. Przecież gdyby ci kumpel nie powiedział to byś nie wiedział o całowaniu, nie kazał byś się jej potem tłumaczyć i nie podejżał byś jej hasła do facebooka. A przez hasło wiesz, że z kimś pisała ale nie wiesz czy jakiś poprzednich wiadomości nie usunęła.
sam napisałeś gdzie był błąd, po tamtym całusie od razu trzeba było urwać kontakt !
nie znam Twojej dziewczyny ani Ciebie, tylko z Twojego opisuje zachowuje się jak wyrachowana suka i aktorka.. gra na dwa fronty - najgorszy typ kobiety - musisz spierdalać ; )
ale wiesz co? ja bym tego tak nie zostawił , zabaw się tym trochę.. to nie jest normalne,że jesteście ze sobą 2 lata, ona całuje się z przypadkowym gościem z klubu.. ryczy,że to nie prawda po czym się przyznaje.. gdzie na szczęście albo i nie, dowiadujesz się pisze z jakimś studentem i kasuje wiadomości, gdzie następnie ZNOWU RYCZY, PRZEPRASZA - mydli Ci oczy.. taka dziewczyna nie zasługuje na szacunek.
co zrobisz, jak się wypnie albo obciągnie innemu? też zacznie Cię przepraszać, mówić,że to nie prawda, jak śmiesz robić z niej dziwkę.. po czym się przyzna,że to był tylko jednorazowy lodzik? chcesz takiej "kobiety"..
co możesz zrobić ? albo pokazać jej fuck"a , albo zrób to samo na zasadzie lustra.. z byle kim , możecie nawet iść na wspólną imprezę , niech się poczuje jak Ty ; )
Nazywasz to popełnianiem błędów ??? Błędem są stracone 2 lata i to, że jak sobie nie strzelisz w ryj przed lustrem, zeby zakończyć to jak facet to zmarnujesz sobie znacznie więcej czasu, nerwów.
"Zawsze wierna, dobra dziewczyna" Facet kur**** ile to jest zawsze, chociaż pieprzone 2 tygodnie czy tydzień ? Laska leci bokiem kiedy tylko może, nawet z nowo poznanymi gostkami, ryjek typa w klubie ceni bardziej od waszego "związku". Przejrzyj na oczy i zostaw ją, zapomnij !!! Czego jeszcze potrzebujesz, żebyś ją rzucił nie patrząc za siebie!? Poważnie chcesz czekać aż wrócisz z pracy i zobaczysz ją pieprzoną od tyłu na kanapie w salonie przez ochroniarza z biedronki ? SICK !
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Ta. Jutro się z nią spotykam i to kończę. Podziękuje za znajomość i będe życzyć powodzenia bo już mnie nie bedzie nigdy mieć.
I bardzo dobrze bo jeśli nie ty to ona by to skończyła baardzo szybko. A wtedy mielibyśmy temat jak to "ukochana" cię porzuciła.