Macie jakieś podpowiedz rady jak przełamać w sobie lek przed pocałowaniem dziewczyny.
Nie mam porów z robieniem czego chce łapaniem za co chce mówieniem co chce a z pocałunkami jest już inaczej . Jeśli wiem ze muszę to zrobić to w głowie tysiąc myśli ze nie wyjdzie ze się nie uda itp .
Kiedy jest okazja to nie korzystam z niej i czekam na sam koniec a wtedy nie zawsze wychodzi .
Ktoś miał podobnie jak sobie z tym radzicie ?
marcoo ma racje, sam miałem ostatnio taki moment że chciałem kobietę pocałować, ale zrezygnowałem, i teraz żałuję. więc jak o czymś myślisz to to rób, bo później będziesz tylko żałował! teraz mam motywacje i wiem że na następny raz tego błędu nie popełnię.
ja miałem tyle okazji żeby to zrobić a nawet ona to chciała i nie wykorzystałem tego i na sam koniec chciałem stała na przeciw mnie czekała i dałem dupy i na ostatnią chwile przełamałem się i nie wyszło spotkałem się nie z tym co chciałem
Jeżeli się zastanawiasz czy to jest odpowiedni moment, to znak że jest to odpowiedni moment.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
no tak czas się przełamać do tego poczytałem trochę na forum i co mi szkodzi albo się uda albo nie i żyje się dalej
Możesz się spytać czy chce cie pocałować. Powie tak/nie wiem -to całujesz. Jeśli powiem nie to możesz jej powiedzieć że i tak byś jej nie pozwolił i jesteś czysty. Nic nie tracisz a możesz zyskać. Polecałbym jednak wyszukanie sygnałów chociażby czy zwilża usta itp. wtedy całujesz bo Kto nie ryzykuje nie pije szampana wyjdzie, albo nie.
no moment był nawet ona czekała stał is ie patrzała na mnie ja jak wiśniak co? a ona ty wiesz co i wtedy mogłem ale nie wykorzystałem będę próbował aż wyjdzie