Krótkie pytanie. Dziewczynie skończył się okres w sylwestra. 5.01 zapomniała pigułki, którą wzięła dopiero 6.01 wieczorem. Wczoraj, tj. 9.01 zalałem bo się zapomiałem. Czy jest duże ryzyko zajścia w ciążę? Może trzeba zażyć pigułkę dzień po?
Treść segmentu typu Forum jest zbyt krótka. Minimalna liczba słów to 50. Treść segmentu typu Forum jest zbyt krótka. Minimalna liczba słów to 50.
Przeczytać ulotkę. Nie gryzie, zapewniam.
Przy braniu tabletek, nie ma okresu, jest krwawienie z odstawienia.
BTW - jesteście mistrzami odpowiedzialności.
Ona zapomina brać tabletek, Ty zalewasz formę bo się zapominasz...
Wróżę rychłe rodzicielstwo.
Różnie w życiu się zdarza, nie twierdzę że jestem idealny, a błędy popełnia każdy. W ulotce jest napisane, żeby w pierwszym tygodniu stosować dodatkowe zabezpieczenie, czyli nic nowego. Nie ma nic o szansach zajścia, dlatego napisałem konkretne daty.
Proponuję wizytę u ginekologa.
To forum o podrywaniu, nie sądzę żeby tutaj ktoś był w stanie oszacować jaką macie "szansę zajścia".
Jeżeli macie jeszcze możliwość, to wydaj te kilkanaście złotych na pigułkę 72h po, i będziesz pewniejszy że nie zostaniesz ojcem.
Wiesz, z reguly dni płodne u kobiety przypadaja tydzien po zakonczonym okresie. Z reguly bo jak wiadono kazda jest inna,moze byc +-2/3 dni. TaKze jakbys nie patrzyl mozesz sie zalapac na dzien ojca
Sprawy się troszkę pokomplikowały. Rozmawiałem z dziewczyną na drugi dzień, że może skoro nie ma pewności, to warto było by jechać po pigułkę. No i tutaj zaskoczenie, mówi że ona po żadne pigułki nie będzie jeździć...na pytanie czemu, odpowiedziała żebym się nie martwił, że dziecka nie będzie i żebym nie panikował. Powiedziałem, że nie panikuję, tylko wolę mieć pewność. Coś tam jeszcze pogadaliśmy, zaczęła się unosić, zarzuciła mi że się boję wziąć odpowiedzialność. Przyznam że się wkurwiłem... Odpowiedziałem, że się nie boję, ale co innego jak się zabezpieczasz i po miesiącu okazuje się, że jest ciąża, a co innego jak jest nagła sytuacja i można jeszcze coś zrobić. Ogólnie zakończyłem rozmowę bo takie kłótnie do niczego nie prowadzą. Po kilku godzinach odezwała się i powiedziała, żebym się nie martwił, bo ona pigułki bierze już x lat, zna swój organizm i wie, że nic z tego nie będzie. Zaznaczyła, że ona też nie chce dziecka. Powiedziałem, że ja bym to inaczej rozwiązał, no ale zmuszać jej do niczego nie mogę i że mam nadzieję, że wie co robi.
Teraz mam nauczkę, że na przyszłość trzeba się pilnować, ale też nie ufać nikomu do końca... Byłem przekonany, że w takiej sytuacji nie będzie problemu żeby jechać po pigułkę, a tu zonk...
DavidCaruso, im wcześniej ominięta pigułka tym większa szansa zajścia.
ależ chaos
- to że ma krwawienie w czasie 7 dniowej przerwy nie oznacza że ma okres
- 5.01 zapomniała, na ile zapomniała ? w ciągu 12 godzin może wziąć i kontynuować normalnie, nawet jakby to oznaczało 2 na raz
myślę że ona cie bardziej w chuja robi żebyś sie trochę zestresował, czyli gra kartami które dał jej los, czy to jest fer to oddzielny temat ...
they hate us cause they ain't us
O dobę się spóźniła. W jakim sensie myślisz, że mnie w chuja robi?
Czasami czytam to co sobie radzicie i zastanawiam się skąd wy bierzecie te dziwne teorie, no ale mniejsza. Odpowiadajac na pytanie. Jesli dziewczyna bierze tabsy od dluzszego czasu prawdpodobienstwo zajscia w ciaze jest niskie. Po odstawieniu tabletek (gdy dziewczyna np. brala 3-4 lata bez przerw moga wystapic problemy z plodnoscia).Prawdopodobienstwo zajcia jest najwieksze w pierwszym i ostatnim tygodniu przyjmowania tabletek,lecz jak juz powiedzialam jesli Twoja dziewczyna dlugo je przyjmuje to nie masz sie o co martwic. Samej zdazylo mi sie pominac i mimo, ze zapomnnialam sie z chlopakiem to dzieci z tego nie bylo. Co do tabletki "po", radziłabym wielu Panom na tej stronie poczytac o efektach ubocznych po przyjeciu takiej tabletki. Nie polega to na tym, ze dupa polknie ja i problem z glowy. Rozstraja ona kompletnie cykl hormonalny kobiety a przyjecie jej moze miec dlugotrwale i negatywne skutki.Fakt faktem, ze mogla sie ogarnac w przeciagu 12h i wtedy antykoncepcja nie jest zmniejszona, ale nikt nie jest idealny.
.