Nie wiedziałem w jakim dziale umieścić.
Mam problem mianowicie, nie potrafię opanować tego co robię, idzie mi za dobrze (dużo kina).
Mam zasadę, że nie krzywdzę kobiet i chce się jej trzymać, a nie potrafię nad sobą zapanować. Może to kwestia mojego błędnego myślenia, a Wy mi je wyprostujecie.
Poprzedni związek zakończyłem, bo zrozumiałem co robię. W ciągu miesiąca od nienawiści do łóżka. Gdy chcieliśmy wyjść jak normalna para nagle okazało się, że nic nas nie łączy. Tylko chemia.
Teraz czuję, że dzieje się to samo, szybka znajomość. Drugie spotkanie i pocałunek (tak dawno tu nie byłem, że zapomniałem słownika). Dziewczyna jest napalona i boje się, że znów będzie podobnie. Łóżko, brak wszystkiego aż w końcu się obudzę i powiem sobie: Kurcze, serio to robisz?
Nie chcę być złym i skrzywdzić kolejnej(Jest dziewicą) nie za bardzo wiem co o tym myśleć. W tym tempie za dwa tygodnie... to czas na myślenie. Nie chcę po 3 mieć wyrzutów sumienia.
Panowie, pomysły?
Zerżnij ją porządnie
Aaaa, albo nie bierz się za dziewice?
On my way...
Pocałunek na drugim spotkaniu? Stary, nie pędź tak! ;D To dziewica, ostrożnie!
Taa, żartownisie -_-
Pytam całkiem poważnie, jest mega napalona (niedługo zgwałci sztachetę w płocie) tylko jest też dosyć uczuciowa. Ja nie chcę narobić głupot i mijać się z nią bez słowa.
Jakieś inne pomysły? Znam siebie i wiem, że gdy tylko nadarza się okazja brnę naprzód, a czasem nie chciałbym. Forum po reaktywacji straciło poziom :/
Dogadał byś się z Anarkim
Za dużo kina źle za mało kina źle co się dzieje na tym świecie 
Chciałeś się pochwalić? na prawdę nie rozumiem celu tworzenia takiego tematu...
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Nie chodzi o to, żeby się chwalić. Chcę zaznaczyć, że mam 18 lat i w moim otoczeniu są dziewice (taka szkoła). Nie, nie jestem "niewzruszonym jebaką" obrażasz mnie tym. Nie szukam przygodnego seksu: Uczę się podrywać, żeby znaleźć partnerkę. Daje to też pewien komfort w towarzystwie, bycie samcem alfa te sprawy.
Do rzeczy, bo zamiast pomóc staracie się atakować. Serio, teraz ja Was nie rozumiem.
Chodzi o to, że wszystko się po prostu dzieje. Jestem trzeźwy, a robię wszystko jakbym był po alkoholu. Ona mi na to pozwala. Chcę odłożyć w czasie tak ważne dla niej wydarzenie, żeby była pewna tego co chce zrobić. Jednak znam siebie i boję się, że przy pierwszej lepszej okazji, posunę się za daleko.
Sam sobie odpowiem.
Zwyczajnie powiem co myślę: Nie jestem pewny tego co czuję i chcę poczekać do czasu, aż będzie pewna, że chce to zrobić ze mną.
Miejmy nadzieję, że przejmie kontrolę. Innego wyjścia nie widzę.
Nie rób z siebie niepełnosprawnego zwierza. Skoro jest dziewicą i nic nie czujesz, to odpuść. Pewnie lekko by się załamała gdybyś nie zadzwonił.
" Uczę się podrywać, żeby znaleźć partnerkę. Daje to też pewien komfort w towarzystwie, bycie samcem alfa te sprawy."
Tym zdaniem pokazujesz, że jedziesz w stronę samobójstwa emocjonalnego, tylko że o tym nie wiesz.
" Nie jestem pewny tego co czuję i chcę poczekać do czasu, aż będzie pewna, że chce to zrobić ze mną."
Stary, będziesz czekał od niej na pisemną deklarację, że chce z Tobą uprawiać seks? No chyba nie... Dziewczyna podświadomie to wyczuje i przestanie być zainteresowana tobą bo Ty oddasz jej inicjatywę. Facet który oddaje inicjatywę kobiecie jest słaby, słaby facet to nieatrakcyjny facet.
"Nie pozwól dniowi wczorajszemu zająć zbyt dużo dnia dzisiejszego"
"Chcę odłożyć w czasie tak ważne dla niej wydarzenie, żeby była pewna tego co chce zrobić. Jednak znam siebie i boję się, że przy pierwszej lepszej okazji, posunę się za daleko."
Nie każda kobieta ma zamiar "CELEBROWAĆ" utratę dziewictwa jak święto państwowe, albo wejście do UE. Niektóre chcą mieć to za sobą szybko, łatwo i przyjemnie i z partnerem, który wie jak się za to zabrać.
tak dokładnie ! zgodzę się z moim przedmówcą...teraz małolatki robią wyścigi, która pierwsza straci cnotę...a bycie dziewicą w niektórych środowiskach to obciach !!!
Też nie chce krzywdzić kobiet...ale moim zdaniem to ona che jak najszybciej mieć to za sobą, jak nie Ty to ktoś inny nie wiadomo czy może jej bardziej nie skrzywdzić..bądź delikatny, zadbaj o nastrój nastrój... i jeśli nie obiecywałeś jej miłości do końca życia...wrzuć związek w ramy żeby naprowadzić ja by tak nie myślała, coś typu że za miesiąc, dwa będzie miło wspominać te chwile spędzone razem...
" Chcę zaznaczyć, że mam 18 lat", "Nie szukam przygodnego seksu: Uczę się podrywać, żeby znaleźć partnerkę." - w tym wieku się podrywa i bzyka, na związek i te całe bzdety masz czas...
zostaw dziewicę!!! ona Ci nie da spokoju. One tak mają tracą dziewictwo z kimś i póki ktoś jej znowu nie namiesza w głowie będzie się Ciebie trzymać a Ty jak nie będziesz podrywał kolejnych to zostaniesz z nią, stworzycie związek i zapomnisz o uwodzeniu. Jak już się ogarniesz to będzie ją to bolało i będzie jeszcze gorzej. telefon, facebook, smsy do rodzeństwa, znajomych a nawet twoich koleżanek jeśli się dowie. Daj sobie spokój.
Pozdro
Swoją drogą seks z dziewicą jest beznadziejny. W Twoim wieku łap się za 20tki skoro tak Ci dobrze idzie uwodzenie
Ona oczekuje od Ciebie seksu, a Ty chcesz jej prawić, że powinna być pewna, przemyśleć sprawę. To zakończy się na tym, że ona przestanie być pewna Ciebie i po przemyślunku poszuka innnego - chętnego. Ciesz się, że ona chcę. Kwestie brania za to odpowiedzialności, bierzesz Ty na siebie. Poza tym seks to nie deklaracja miłości do końca życi.