Witam ponownie na forum, chcialbym opisac sytuacje z moja byla ktora miala miejsce w sylwestra. Kilka tematow z nia opisywalem jakis czas temu, jesli komus sie chce poczytac to sie nie krepujcie. Zerwalem z nia jakies 2 miesiace temu, powod byl taki ze trudno bylo nam sie dogadac, ona twierdzi ze to przez swoja chorobe (mononukleoza)taka byla i sama siebie nie poznawala a ja tym bardziej, bylo jeszcze kilka sytuacji ale glowny powod brak dogadywania sie. Bylismy ze soba 5 msc, wiem niedlugi okres. Pracujemy razem wiec widzimy sie bardzo czesto, pierwszy miesiac po zerwaniu mozecie sie domyslec jak wygladal, unikanie sie brak rozmow itd. Lecz pozniej zauwazylem zmiane w jej zachowaniu, rozmawialismy coraz czesciej, zarciki delikatny flirt itp. Doszlo nawet do tego ze dostalem od niej prezent na swieta, podkrecalem wczesniej co mi kupi ale traktowalem to w formie zartu i szczerze mowiac zaskoczyla mnie tym. A teraz do sedna sprawy. Sylwestra urzadzalismy razem z lokatorami w domu, moja lokatorka zaprosila ja do nas, no a ona skorzystala z zaproszenia. Dodam jeszcze ze w pracy podbija do mnie jedna dziewczyna i to na ostro, oficjalnie mnie do siebie zaprasza na bzykanko poki co nie skorzystalem, ostatnio doszlo do mojej bylej ze zachowuje sie jak pies ogrodnika, a wyszlo to od tej ktora do mnie podbija, mowie wam czysta telenowela :)A teraz sylwek, imprezka domowka w pare osob moja byla sie odwalila w mini ktora razem kupowalismy i mowilem ze mi sie zajebiscie w niej podoba ale jej nie zalozyla ani razu podczas jak bylismy ze soba, prowokacja? No a podczas imprezy stalo sie to co myslalem ze sie stanie, pocalunki macanko i to na ostro ale do mnie do pokoju w wiadomym celu nie chciala pojsc
Impreze skonczylismy jakos o 8 rano na kanapie wtuleni i tak przelezelismy na kacyku caly nowy rok do wieczora, pozniej ja odwiazlem do domu. Napisalem do niej dzisiaj w sprawie mojej rzeczy ktora mi zabrala na imprezie, krotka rozmowa ale lekko powialo chlodem z jej strony. I teraz pytanie co ona chciala osiagnac? Prezent, sukienka i pozniej wiadomo jak to sie potoczylo. Wiem ze dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi, no ale... dodam ze problemu wiekszego z laskami nie mam, same podbijaja, to chyba efekt tej strony
Ale nie moge sobie jej wybic z glowy i ona ma chyba podobnie, wnioskujac po jej zachowaniu. Jakies rady panowie? Spotkac sie z nia, pogadac co to mialo znaczyc, czy poprostu spokojnie poczekac jak sie sytuacja rozwinie. Szczerze pierwszy raz mam taka sytuacje z byla i nie wiem do konca co poczac. Pzdr
Diagnoza : popierdolenie życiowe spowodowane ciągłym myśleniem i działaniem wokół byłej.
Leczenie : zapomnieć, wypierdolić, z życia ex, wszystko co było z nią związane. Całkowita detoksykacja.
Kobiety, dawkowanie : wychodzenie do nich, aktywne dzialanie, nieprzejmowanie sie zlewkami a dążenie do jak najwiekszej ilosci do KC i FC
Pasja, dawkowanie : ile się da ! najlepiej 2 razy w tygodniu, pochłoniecie sie temu, znalezienie tego co sie kocha i dazenie by by byc w tym najlepszym.
Podpis lekarza: DoktorStyle
Recepta na NFZ jbc.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Zabierz się za tamtą koleżankę. Wolisz świeży nowy obiad czy wczorajszy odgrzewany w mikrofalówce?
W profilu napisałeś, że masz 26 lat, natomiast masz coś takiego w sposobie pisania, że na kilometr czuć młodzieńczą niepewność i brak konsekwencji w działaniu..
Czekasz na to co los Ci przyniesie i wydaje mi się, że jakoś tak bez specjalnej walki godzisz się z jego wyrokami..
Panna słysząc, że Ci się wiedzie z nową pewnie chciała sprawdzić, czy Ty przypadkiem nie zacząłeś podejmować męskich decyzji i swoim zachowaniem prowokacyjnym zachowaniem dała Ci na to szansę.
Mówisz, że było ostro.. ale pokrzyczałeś trochę w gabinecie szefa, po czym on ziewnął bo wiedział, że papierami nie rzucisz i wyszedł.
Tu było moim zdaniem podobnie - albo skończyliśmy i nie zwracamy uwagi, albo nie skończyliśmy i zabieramy pannę do pokoju, a jak nie to grzecznie kończymy i dalej nie ma tematu
Ja tak się zastanawiam po co Wam ten Sylwester...Sylwester tu Sylwester tam, powroty i wspomnienia do byłych...Zawsze jak jest Sylwester to Wam wszystko pierdoli i miesza w głowie gorzej niż alkohol...
Skoro się nie dogadujecie na początku to wątpię aby później było lepiej, pięknie takie rozstania i powroty to wyglądają tylko w wenezuelskich mydlakach. Najczęściej jest tak, że jak panna zostaje rzucona przez faceta to potem próbuje go odzyskać aby samej dać mu kopa w dupę. Ego im wtedy tak skacze w górę, że aż orgazmu prawie dostają. Albo typowa manipulatorka, takie co drugi dzień walą chłodniki za nic
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Chcesz mi napisać że masz urobioną pannę która sama do Ciebie zarywa, wystarczy sięgnąć po nią ręką a Ty się bawisz w jakieś teatry i inne zabawy ze swoją byłą? Dobrze zrozumiałem?
Zdajesz sobie sprawę z tego co robisz wgl? Bo jak dla mnie to twoje zachowanie to jakiś totalny kosmos. Panna oferuje Ci leczenie po eks ale nie, ty musisz być piesełem i biegać za byłą dalej. Brawo.
---------------------------------------------------------------
Think different