Parę moich przemyśleń i pytań. Naprawdę prosiłbym o wartościowe rady.
Nie rozumiem, tak sobie myślę i wychodzi na to, że nie można być szczerym w stosunku do dziewczyn? Niekiedy wydaje mi się, że nie jestem sobą w kontaktach z dziewczynami. Cały czas trzeba myśleć, jak ją zainteresować, nie zanudzić, nie zachować się jak needy czy nie popełnić innych błędów. Gdybym miał dziewczynę, na pewno chciałbym móc z nią porozmawiać o wszystkim, mówić jej, że jest dla mnie ważna, się mocno przytulić czy zasnąć na jej piersi... czy na prawdę takimi zachowaniami wychodziłbym na nieatrakcyjnego chłopaka?
Drugą sprawą, jest cały czas dziewczyna z klasy, o której pisałem już wcześniej. Przez okres gdy jestem sam (15 miesięcy) co prawda poznałem parę dziewczyn ale nic dalej z tego nie wyszło. Do mojej klasy (3 liceum) doszła zajebista laska no i sobie powiedziałem, że to musi być ta. Kurwa, jak ona by miała być ze mną, jeśli w tym kierunku nic nie robię. Czemu? Nie wiem. Tutaj znowu te same pytanie: Jak zacząć? Nie wiem czy coś to da, bo już kiedyś zadałem to pytanie i dalej nic nie zdziałałem, numeru do dzisiaj nie mam.
Chciałbym, żeby była moją dziewczyną, żeby patrzyła na mnie jak te wszystkie zakochane dziewczyny na swoich chłopaków. Czytam, oglądam materiały o uwodzeniu i coraz bardziej mam mętlik w głowie. Niekiedy mi się wydaje, że dopiero zanim zacznę się umawiać na spotkania, chcę znać całą teorię podrywania aby nie popełniać żadnych błędów.
"Niekiedy mi się wydaje, że dopiero zanim zacznę się umawiać na spotkania, chcę znać całą teorię podrywania aby nie popełniać żadnych błędów"
. Mam dla Ciebie zajebiste rozwiązanie każdego z problemów o którym wspomniałeś : rusz dupę i poznawaj dupy
Nie czytaj już niczego o podrywie , błagam Cię . Zacznij praktykować , a po wiedzę teoretyczną sięgaj dopiero gdy natrafisz na jakiś poważny problem . I nie zastanawiaj się co zrobić żeby nie być nidi , bo jeżeli taki jesteś to to wyjdzie jak słoma z butów . Musisz STAĆ SIĘ innym człowiekiem a nie UDAWAĆ innego człowieka . A czytaniem teorii tego nie zrobisz .
Ustosunkuję się tylko do pierwszego podpunktu. Jestem z kobietą już ponad 3 lata. W ogóle nie zastanawiam się nad tym co mam mówić, co mam robić i jak się zachowywać. Jestem po prostu sobą. Tak jak Gracjan napisał, prawdziwy facet nie musi zastanawiać się nad takimi rzeczami, bo przychodzi mu to naturalnie.
Na litość boską. Masz się bawić relacjami, czerpać radość z rozmowy z kobietą, a nie pajacować ze szczotką w dupie, aby grać bezbłędnie. Poznawanie się z kobietą to nie rozmowa kwalifikacyjna o jej cipkę, więc nie dukaj machinalnie frazesów z Internetu.
Zrobisz błąd. I co z tego? Zrozumiesz go, znajdziesz odpowiedzi tutaj i wyciągniesz naukę. I na drugi, trzeci raz zagrasz już lepiej. Zagrasz lepiej jako ty, nie jako sztuczny, nieżywy i osowiały twór pozszywany z teorii na stronie.
zlimer,
popatrz na to inaczej. Wypisałeś się, czego TY CHCESZ:
A czy sobie pomyślałeś, CZEGO DZIEWCZYNA CHCE?
Czy sobie wyobrażasz, że ona się w tobie zakocha, bo ty od niej tego CHCESZ.
doszła zajebista laska no i sobie powiedziałem, że to musi być ta
A dlaczego tobie się podoba ta laska? Czy dlatego, że oczekujesz, że ONA CI COŚ DA?
Nie myślisz, że dziewczyny mają podobnie, jak ty? Też chciałyby coś DOSTAWAĆ.
P.S. Chłopaki wyżej dobrze mówią. Działaj. nie teoretyzuj!
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.