Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Sytuacje w klubach

19 posts / 0 new
Ostatni
Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12
Sytuacje w klubach

Niewiem jak macie w wielkich miastach ale tu praktycznie jest jeden klub plus jeden w mieście obok (i taki większy bar)Ale ktoś tu wspomniał o NG a jeszcze wcześniej o konfliktowych sytuacjach na bibie - wiec z ciekawości zapytam jak sobie z tym radzicie: U mnie praktycznie 99% lasek w barach i tych "klubach" jest z facetami - często bawią się w grupce same dziewczyny a ich faceci gdzieś siedzą z boku i obczajaja - norma są sytuacje ze gdy do jakiej sie zagada to zaraz jest zaczątek awantury z 5cioma typami - jak wy to obchodzicie? Czy po tych całych waszych warszawach (miastach powyżej 100 tys) zwyczajnie norma jest ze laski chodzą naprawdę same na imprezy?

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

Ja np wyjezdzam do innego miasta jak chce poszaleć dobrze w klubie bo u mnie juz 'nie ma' z kim ... Smile

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12

wypad 70-100 km to nie takie hop siup mozna raz na dluzszy czas ale nie czesto wiec nie bierzmy tego pod uwage

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

sam jezdze 100km ... co w tym zlego wyjechac o 20stej, tam byc na 22 .. walnac jakis alko i prawie o godzinie 23 do klubu Smile idealny moment Wink ( co piątek, nie widzę problemu Smile )

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12

problem jest finansowy nr 1 i logistyczny nr 2

Za duzo zwyczajnie wychodzi już na sama drogę a trzeba doliczyć jeszcze wstęp i jakiś napój na miejscu a gdy poderwiesz na miejscu panienkę to w sumie jedyna opcja to... kibel? nie masz nawet jej gdzie zaprowadzić nie mówiąc już o utrzymywaniu jakiejś dłuższej relacji (patrz pkt 1)

Neal Caffrey
Portret użytkownika Neal Caffrey
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 942

Zawsze możesz próbować wbić do niej, Anarky fajnie opisał jak to zrobić w swoim ostatnim blogu. Nie wierzę że nie masz znajomych w jakimś dużym mieście którzy nie chcieliby z Tobą iść na NG, a przy okazji zapewnili nocleg.

Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12

No wyobraź że nie mam - ale wgl nie o tym był temat to juz offtop się zrobił

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

dziekuje tam wyzej za 'propsy' Wink

no stary, wbij sie do laski na chate ( spojrz ze kazdy moj seks na imprezie jest zawsze u laski na chacie! Tyle razy pisalem jak o tym zrobić... ) - chyba ze to wiejska potancówka i kazda dojezdza z roznych kierunków Tongue

odloz kase i jedz 2 razy w miesiacu na dobre party niz 10 razy na cos lipnego u siebie ;]

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12

wbicie do niej jest fajnym pomysłem zgoda ale to zawsze krucha sprawa co jeśli odp "u mnie nie mogę bo są rodzice" leżysz i kwiczysz

Neal Caffrey
Portret użytkownika Neal Caffrey
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 942

Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Myślisz, że ja, Anarky, czy ktoś z tego forum zawsze wracamy nad ranem od świeżo poznanej dziewczyny z którą uprawialiśmy seks? Nie, ale ryzyko popłaca. Warto odłożyć kilka groszy i chociażby raz w miesiącu pojechać na prawdziwe NG.

Dąż do swoich celów, żeby za 20 lat powiedzieć sobie z uśmiechem na ustach, że warto było włożyć wysiłek! Wink

Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12

Dobra zrobił się trochę totalny offfff toppp a ja jednak chcialnym przypomnieć jaki był temat

"... ktoś tu wspomniał o NG a jeszcze wcześniej o konfliktowych sytuacjach na bibie - wiec z ciekawości zapytam jak sobie z tym radzicie: U mnie praktycznie 99% lasek w barach i tych "klubach" jest z facetami - często bawią się w grupce same dziewczyny a ich faceci gdzieś siedzą z boku i obczajaja - norma są sytuacje ze gdy do jakiej sie zagada to zaraz jest zaczątek awantury z 5cioma typami - jak wy to obchodzicie?"

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

stary masz problem - skoro dupy sa ze swoimi facetami to tak jakbys w koszulce Wisly kraków wyszedl na warszawki rynek Smile omijaj takie i po problemie... to takie dolewanie oliwy do ognia. Jak sobie radzić? powiedz z pokorą 'sorry, juz ide i spusc glowę' bo jak nie to pare typków spusci Ci łomot, chowajmy dume do kieszeni w takich momentach, warto.

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12

nie no tam łomotu to się nie obawiam nosze przy sobie fajne zabawki czyli łatwo by nie było - chodzi mi o sam fakt czy w takiej sytuacji jak każda laska jest z facetem to zwyczajnie skazałbyś taki wieczór na spalony jeśli chodzi o podryw żadnej próby odbijania a tym bardziej konfrontacji?

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

pisze Ci stary 6 raz ze zmienilbym miejsce ale Tobie sie nie da przegadać Tongue

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12

ok - masz 30 zl - zmieniaj miejsce

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

.. z chęcia bo kasete przewijasz Smile

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12

No bo podajesz mi niezly przyklad ale sory ponad mozliwosci finansowe i tez tego chyba nie kumasz

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

No co ty tu gadasz. Ja byłem w klubach we wszystkich większych miastach w kraju, bywałem na wiejskich przytupajach, nawet na niedzielnych festynach cholera nigdy nie zaobserwowałem żeby 99% lasek było zajętych. To ostre przegięcie, mi się rzadko zdarza, że w klubie podbije do zajętej laski, ja widzę same wolne. Albo chodzisz do jakiegoś zoranego klubu dla par, albo w bani masz taki excuz przez podejściem ,że "aaa jebać, pewnie zajęta".

Euclic89
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nigdzie

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 12

większych miastach to i może - festyny to inna sprawa tam jest całkiem fajnie tak samo jak na koncertach takie sytuacje dają większe pole do popisu bo tam faktycznie są dziewczyny bez partnerów ale po barach i typowym disco zawsze widywałem ty wyłącznie pary