Witam Panowie! Jako że jestem początkujący w tym temacie miewam taki problem, że praktycznie po każdej rozmowie/spotkaniu z targetem rozkminiam (aż za bardzo) co zrobiłem źle, czego nie powinienem robić. Po tym tracę motywacje bo jako, że na spotkaniu czułem że radze sobie nieźle to po spotkaniu przez to rozmyślanie tracę motywacje bo nagle czuje, że było jakoś ch**wo. Co o tym myślicie?
Przestań się tak mocno przejmować, mniej myśl o tym, mniej się zastanawiaj.
Wiesz, też tak miałem, i w sumie od czasu do czasu też się pojawia - kiedy Ci na kimś zależy. To normalne, w miarę praktyki będzie przechodzić.
Analizować błędy warto, ale nie przesadnie. Jeśli strzelisz gafę to się nie przejmuj. Musisz zaakceptować fakt, że zrobiłeś tak a nie inaczej, i po prostu więcej tego błędu nie popełniać. Wtedy możesz to nazwać lekcją - porażka zmienia się w doświadczenie.
Mnie ten schemat coraz bardziej wchodzi w nawyk, i - co ważne - działa.
________________________________________________________________
"Pamiętaj, że mamy do czynienia jedynie z myślami, a myśli mogą zostać zmienione. Gdy zmieniamy nasze myślenie, zmieniamy naszą rzeczywistość" - Louise L. Hay
Co by Ci tu napisać?
Temat rzeka.
Po pierwsze - każde rozmyślanie tworzy halucynację. I zamiast cieszyć się ze spotkania uginasz się pod ciężarem własnych myśli. Gówniane uczucie
Po drugie - jak w porządku kobieta - to nie szuka księcia z bajki, szuka gościa z krwi i kości, z wszelkimi za tym idącymi wadami i zaletami. Szuka faceta o pary.
Jeżeli Ciebie akceptuje - jest okej.
Nie ma co kminić ciężarami - z deczka, zawsze zdrowo, ale Z DECZKA.
Pozdro
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Dobrze:
Kobieta myśli i analizuje cały dzień czemu tak a nie inaczej się zachowujesz i czemu od 2 dni nie było sms-ka.
Źle:
To ty jesteś tą kobietą w związku....
Recepta:
Jak to ujęli w Nike - Just do it.
Wyjdź i zacznij żyć, a rozkminki zostaw jej. Od tego ma swą łepetynę.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)