Witam.
Mam bardzo chujową fazę. Czy warto kierować się męską intuicją lub jakimiś przeczuciami? Np. moja intuicja czy też przeczucia przeważnie mnie zawodzą...
Dobra do rzeczy bo nie zasnę. Męczy mnie jeden temat. Jestem w związku. Spotykam się z Panną 2 razy w tyg. No i ogólnie byłoby wszystko spoko gdyby nie spotkanie w niedzielę. Wszystko było fajnie, spotkanie jak spotkanie. Niby normalne spotkanie, ale dziwnie się czułem w jej towarzystwie. Była jakaś "inna", ale normalna(taaaaaaaa beka z tego). Czułem, że coś po prostu nie gra. Głupio to może zabrzmi, ale wyczuwałem od niej zdradę. Nie wiem dlaczego, czy to mi coś w bani odjebało, czy po prostu zadziałało jakieś przeczucie, intuicja... Wiadomo, dziewczyna mi się do tego nie przyzna, a ja nie zamierzam jakoś mocno naciskać bo nie wiadomo czy dorobiła mi rogi.
Zastanawiam się jedynie czym ten stan został u mnie wywołany. Może przez ostatnie sny, może przez zazdrość(jestem małym zazdrośnikiem). Albo przez strach? Boję się być zdradzonym. Nie wiem czemu, ale boję się... Można przecież powiedzieć: "inne też mają", ale to bardziej chodzi o sam fakt, że ktoś dojebał Ci rogi. To jednak jakoś zostaje. Zostaje w psychice. Mam też tak, że nie potrafię zaufać, po prostu nie umiem i to może być powodem, że zaraz tworzą mi się jakieś obrazy w głowie, scenariusze...
Dziewczyna jest ze mną szczera, ale różnie to bywa u kobiet, dlatego ręki nie dam sobie uciąć.
Sorry ale pierdolisz jak kobieta w tym poście
z takim podejście utnij sobie tą rękę ;)albo nie bo przyda Ci sie do walenia konia.
Myśl logicznie a nie intuicyjnie skoro Cie ta intuicja zawodzi
rozwiniesz w pewnym momencie ją do stopnia ze Cie nie bedzie zawodzic ale potrzebujesz wiele czasu i nauki.
nie myśl o tym po wejdzie Ci to do głowy i będzie jeszcze gorzej;-) i tak na zapas napisze,nie pomyśl przypadkiem,żeby za intuicja pytać jej koleżanek czy coś wiedza albo nie daj boże telefonu i kompa nie przeszukuj
)
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
To ta dziewica co wcześniej pisałeś?
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
tak