Czy potraficie wybaczać? Czy wkradają Wam się wypominki w różnych dyskusjach nawet jeśli to Ona inicjuje kontakt po zawalonej sprawie ?? Czy ma sens drążenie tematu i podkreślanie że coś Ci qrwa nie pasuje w zachowaniu nawet wtedy, jak ci zależy, masz rację ale, dla świętego spokoju odpuscisz bo.. bo i tak uja to da, a tobie będzie żal? ?
Czy warto czasem opuścić garde??
opuścić garde by dostać kolejny bolesny cios? nie dziekuje. nie wybaczam, nie zapominam, ale i nie rozpamietuje, urazy zostaja na zawsze, oczywiscie sa one leczone czasem i zajeciem sie samym soba wiec sila ich razenia z czasem znika do minimum ale zostaja w glowie, dla kobiet ktore pozwolily na za duzo juz nie ma miejsca w moim zyciu.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Myśle, że wielu rzeczy nie da się wybaczyć. Skoro ktoś raz mocno uderzył to zrobi to po raz kolejny. W ogóle rozwala mnie myślenie lasek, spotykaliśmy się albo byliśmy w związku to po jakimś czasie możemy być kolegami. No przecież to idiotyzm...
to są jaja.
Albo to drugie: Zrobiła syf, spuściła Cie w kiblu i myśli sobie że Ty będziesz za nią dalej latał, a tu jeb! Nie jesteś już taki grzeczniutki i laska się próbuje odegrać
Jest granica, ktoś Cie nie szanuje, ma Cie gdzies, robi dziwne akcje - odchodzisz i nie zapominasz.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
hmm ja zyje zasada,ze nie warto wybaczac itp opuszczac gardy bo po jakims czasie znow dostaniesz cios taki sam lub i nawet mocniejszy.
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
A ja powiem Ci tak. Myślę, że jestem w stanie wybaczyć, ale nie zapomnieć. Gdzieś to tam w pamięci będzie przez długi czas.
Chowanie urazy do kogokolwiek psuje od środka. Nie czuję do nikogo żalu, co nie oznacza, że nie wyciągam konsekwencji z niecnych postępków innych osób.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
No właśnie, częsty przypadek że im atrakcyjniejsza, piękniejsza tym bardziej zryty łeb. Po części to nasza facetów wina że ładniejszym się na więcej pozwala. Potem idzie taka przez życie utwierdzona w przekonaniu o swojej zajebistości
Dziękuję za rady i opinie.
Nie jestem zajebista,nie jestem jakaś wyfiokowana paniusią która ma się za sex bombę.
Ale jestem bardzo mściwa i nie zapominam wyrządzonych mi kiedyś krzywd. Zapominając,wybaczając i odpuszczając pokazujesz ze jesteś słaby. Zawsze mów,pokazuj ze coś ci nie pasuje,nie twórz zakłamanej a tym samym toksycznej relacji. Szczerosc to podstawa.
Małe jest zawsze ładne i wredne co gorsze?
Parę postów wcześniej Snoofie pisał, że co innego jest wybaczyć, a co innego puścić w niepamięć. Tak samo można się nie złościć i miotać, a jednak przekazać, że coś Ci nie pasuje. Dla mnie mszczenie się jest właśnie oznaką słabości. Kiedy się jest prawdziwie silnym to nie trzeba się z tym obnosić. Natomiast to co opisujesz to jest dla mnie żenada i dziecinada.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Ja myślę, że wybaczyć jak najbardziej i nie żywić urazy, bo to siedzi tylko w twojej głowie i odbija się tylko na Tobie, więc jaki jest sens. Wybacz ale postanów że nigdy więcej. NIGDY
"Gniew jest kwasem mogącym bardziej zniszczyć naczynie, w którym się znajduje, niż to, na co zostanie wylany."
Gandhi