dodajcie jakiegoś motywatora, pownieważ już mi ręce zaczynają opadać.
Często bywa tak że zagadam do dziewczyny, mamy dobry kontakt, dobrze nam się ze sobą gada, żartujemy, potrafimy być również dla siebie wredni z zachowaniem oczywistego dystansu i dozą humoru, staram się unikać słodzenia, ale jak przyjdzie do umówienia się na randkę, zwykły spacer, wypad na łyżwy lub coś zawsze słyszę albo "nie" albo odpowiedź "nie wiem" i tuż po tej odpowiedzi kobieta urywa ze mną kontakt. Nie mam pojęcia co robię źle i co jest nie tak?! wielu powie, pierdziel to są inne, no nie ma... mieszkam w małej mieścinie i perspektyw jako takich tutaj nie ma. Może jakiś motywator?
A nie jest przypadkiem tak że wpadasz w ramę przyjaciela i kobieta tak Cie traktuje, po czym wypalasz z propozycją głębszego spotkania/randki i to płoszy kobietę? W sensie miał być fajnym kolegą a teraz podbija. Być może dlatego pada odpowiedź nie i zrywa kontakt.
Co rozumiesz pod pojęciem motywator?
A może bije od Ciebie desperacja? One to wyczuwają
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Bo nie jestes spójny z tym co chcesz a pomiedzy tym jak sie zachowujesz.Ide o zakład ze jestes typowym pierdołą "czaso-umilaczem".
Musisz prowadzić relacje w ten sposób zeby laska wiedziała czego od niej oczekujesz tyle.
Może po prostu brakuje Ci zdecydowania.
W tych rozmowach, żartach czy czym tam jeszcze musisz akcentować fakt, że wiesz czego chcesz.
Są też typy kobiet które mówią "nie" tylko dla zasady.
W sumie jest milion czynników które mogą być tego powodem.
Może po prostu jesteś zbyt miły, a może wyglądasz jak gówno.
Bądź czasem chamski, neguj - to też działa.
Spójrz z boku na to co robisz.
Jeśli sytuacja powtarza się w innych relacjach to... ANALIZUJ.
Nikt z nas ci nie pomoże bo nie znamy twojej sytuacji.
Sam widzisz że wszystkie odpowiedzi zawierają w sobie "MOŻE".
On my way...
Po prostu próbuj ciągle. Jak z jedną nie wyjdzie to może wyjść z następną. Ja ogólnie na pierwszym spotkaniu chcę naprawdę poznać dziewczynę. Przy okazji stosuję kino, żeby ją przyzwyczaić do dotyku od samego początku. Wiele dziewczyn potem wspomina, że nigdy ich facet tak nie dotykał...a ja po prostu położę rękę na ramieniu, przytulę, wykorzystam ich udo do nakreślenia jakiejś mapy(lubię ten motyw. Ostatnio to jedna mi powiedziała, że nawet nie wiedziała o czym gadamy to była zajęta moim dotykiem
) etc. Warto też się pokazać od fajnej strony - pokazać, że ma się jakieś pasje.
Jeżeli dziewczyna mi się spodobała. Wydaje się sensowna to wtedy po prostu pokazuję, że chcę czegoś więcej niż tylko miłej rozmowy. Zaczyna się wprowadzanie tematów erotycznych, podtekstów. Niech ona wie czego chcesz. Taki jest mój punkt widzenia. Jeżeli się jej spodoba to dobrze, a jak nie to idziemy dalej
Sic Luceat Lux