Witam was,
czytajac forum duzo sie nauczylem i dzieki temu spotkania z kobietami czy zagadywanie ich nie jest dla mnie problemem. Podczas spotkan nie miewam tez problemow ze stosowaniem kina we wszelakiej formie. Jedyny problem pojawia sie w sytuacji gdy nie jestem pod wplywem alkoholu i mam ochote pocalowac kobiete, z ktora spedzam czas. Nie moge sie przelamac, nie wiem czemu. Calowalem sie juz wielokrotnie i nie jest ot teoretycznie zadna nowosc, a jednak sprawia problem. Podczas NG tez raczej wychodzi mi ten element bez problemow (tyle, ze tutaj dochodzi alkohol). Powiedzcie mi jak sie przelamac? Albo zmotywujcie mnie jakos, bo przeciez bez KC nie zdzialam wiele :/. Zalezy mi na jakis sposobach, ktore pomoga mi sie przelamac lub na konstruktywnej krytyce, ktora trafi to tego mojego zablokowanego umyslu. Wiem, ze najlepiej zastosowac sie do sentencji zawartej w banerze "Miej jaja by robic i mowic to na co masz ochote" ale nie moge przelamac mojego excusa :/.
Pozdrawiam
To że masz takie problemy jest moim zdaniem sygnałem lękliwych myśli i przekonań, które kryjesz w sobie znacznie głębiej. Ja też nie mam żadnego problemu z całowaniem się z dziewczyną, z którą już jestem, ale zawsze trudno mi przychodzi zrobić ten pierwszy krok z nową dziewczyną. Po prostu boję się kosza, wstydu, żenady, wygłupienia się, głupiej sytuacji, wtopy - możesz to nazwać, jak chcesz. Teraz, kiedy to rozumiem, dużo łatwiej mi się przełamać, choć wiem, że jeszcze wiele pracy przede mną: trzeba postawić na jedyną słuszną opcję. Pocałunek, albo ona pomyśli sobie, że mam do zaoferowania tylko przyjaźń i sam stanę się frajerem. A druga sprawa: nie pochodź do pocałunku jako do jakiegoś zadania. To nie jest misja, z której masz wyjść zwycięsko jak Rambo. To nie jest sprawdzian. To jest NORMALNA powinność mężczyzny i to, czego kobiety oczekują. Zrób to po prostu, uznaj to za jeden z najzwyczajniejszych komunikatów, w których mówisz kobiecie, co czujesz. Rozmowa nie sprawia Ci problemu. To teraz jej coś powiedz "niewerbalnie".
"To jest NORMALNA powinność mężczyzny i to, czego kobiety oczekują"
Nosz kuźwa, nie przesadzajmy! Niewiele jest kobiet, która tak naprawdę lubią się całować z facetami. To my sobie jakieś głupie iluzje tworzymy, że je to kręci
Według regulaminu linki do YouTube są dozwolone więc to na początek:
https://www.youtube.com/user/Pra...
Obejrzyj sobie kilka z "Kissing Prank".
Pocałunek to wcale nie jest coś wielkiego. To nic do którego przywiązujesz zbyt wielką wagę. Musisz zrozumieć że to odruch. Problem pewnie jest w tym że boisz się reakcji dziewczyny. Niepotrzebnie. Jeśli zgodziła się na spotkanie, BA!, jeśli dłużej z nią rozmawiasz to nie zareaguje negatywnie, co najwyżej zaskoczeniem. Nie jesteś przecież oblechem który łapie ją na ulicy i bez słowa wpycha język do ust.
Tak bezpośrednio nigdy. Chodzi o to by nie traktować pocałunku jak sprawy życia i śmierci. Jeśli przeglądałeś mój profil mogłeś przeczytać że jakiś super przystojny nie jestem... poza tym Polska to nie USA i kobietą są... mniej otwarte... ale pocałunek na pierwszym spotkaniu to dla mnie coś naturalnego. Zdarza się że nie ma pocałunku... wtedy nie ma drugiego spotkania...
i po cholere to? co do filmiku, widac, ze gosciu dobrze ubrany, ale ktos podawal link do hiszpana, ktory cos tam probuje ugrac na ulicy, nie mam linka, poszukam, ale gosc tez dobrze ubrany, i co? myslicie, ze z nim tez by sie tak lizaly?
ok mam, link to tego goscia https://www.youtube.com/watch?v=...
A co sadzicie o zastosowaniu metody na ze tak to nazwe "zamknij oczy". Czyli mowie dziewczynie zeby na chwile zamknela oczy, a ja jej cos pokaze i w tym momencie przejde do dzialania? Mozna tego uzywac na poczatku zeby chociaz troche przelamac lek, czy moze jednak jest to slabe?
Dla mnie bez sensu bawić się w gierki na pocałunek. Wychodzisz na desperata i prawiczka.
Gdzieś kiedyś wyczytałem, że jak myślisz o pocałowaniu kobiety, to jest to najlepszy moment, by ją pocałować. Próbuj i nie bój się. Nie ta, to inna. Jak to młodzież mawia: YOLO.
Czuć ten moment kiedy całować a kiedy nie. Patrzycie sobie słodko w oczki to jak tu nie pocałować? Raz tego nie zrobiłem, a byłą okazja wymarzona. Oczywiście nadrobiłem za 10 minut, ale wciąż bardziej pamiętam niewykorzystaną okazję
To w sumie zabawne, ale pamiętam wszystkie pierwsze pocałunki z dziewczynami. Od samego przedszkola...
Chyba, że trafiłeś na rozgadaną co jej się buźka nie zamyka, więc robisz to żeby ją zatkać
Sic Luceat Lux
"Czuć ten moment kiedy całować a kiedy nie. Patrzycie sobie słodko w oczki to jak tu nie pocałować?"
Kiedy ostatnio miałeś coś takiego z tymi słodkim patrzeniem? W tym roku miałeś już taką sytuację?
W tym roku do ostatniego miesiąca miałem dziewczynę, więc póki co jeszcze nie
Ale jak się z nią zaznajamiałem to tak właśnie było.
Kto wie, może w Piątek będę miał bo się szykuje dobry dzień
Sic Luceat Lux
Przed spotkaniem wyobraź sobie jak to z nią robisz. Wzbudź w sobie ochotę na to i myśl pozytywnie,pozytywne myślenie naprawdę wiele daje. Powodzenie:)
P.s Kobiety lubią długie i namiętne pocałunki.
Małe jest zawsze ładne i wredne co gorsze?
Boisz sie jak to wyglada. Nie czujesz sie pewnie w tej sytuacji. Inaczej niz przez doswiadczenie tego leku nie pokonasz. Cala praca nad soba polega wlasnie na zrozumieniu i pokonaniu takich lekow
Dobra zapewne jak juz sie przelamie po raz pierwszy, to pozniej bedzie latwiej. Skorzystam z waszych porad ale chyba najlepsza bedzie ta przedstawiona przez marso.
Pozdrawiam
a może Ty po prostu nie chcesz żadnego KC, nie smakuje Ci to! Pomyślałeś o tym?
Przemo, akurat nie w tym problem. Nie czuje jakiegos dyskomfortu spowodowanego smakiem , wiec w tym nie szukalbym problemu. A sama sprawa juz zaczyna sie klarowac. Wczoraj zabralem kolezanke na kawe i zrobilem myk w stylu tego, ktory zaproponowal marso. Powiedzialem sobie, ze jak tego nie zrobie, to nie nadaje sie do niczego i moge sobie dac spokoj ze wszystkim czego staram sie nauczyc. Laska nieco zaskoczona ale KC bylo. Teraz tylko "szlifowac" umiejetnosc i wszystko bedzie OK
.
Dzieki i pozdrawiam