W tygodniu wpadła do mnie na dwa dni moja najlepsza koleżanka uwielbiamy ze sobą przebywać itd. widzieliśmy się ostatnio 5 mies temu przed wyjazdem za granice ona wyjechała do Anglii a ja do Niemiec. Przed wyjazdem spotkaliśmy sie na spontanie u mnie wypiliśmy po 3 piwka i bzykaliśmy się pół nocy jak króliki, aż sama powiedziała że kończymy a pałka dalej stała , byłem dumny jak paw że tak wygrzmociłem to był mój pierwszy tak dlugi sex, wczesniej było normalnie. teraz wróciliśmy do PL ja wyposzczony po 5 miesiącach tzn waliłem po chełmie ale raz na dwa tyg, w sumie nie było kiedy o tym myśleć dużo pracy, zmęczenie itd. no i umówiliśmy się wpadła do mnie na dwa dni jak tylko przekroczyła próg palka mi stała ja szalona a zaczęliśmy się kochać dopiero po 2 godz gadka szmatka itd. no i zaczeliśmy sie kochac ale.. mój sprzęt padł na wejściu jak raniony łoś.. masakra jakaś byłem tak wkurwiony na siebie i nie chciał mi stanąć wogóle tej nocy. Ale mam na tyle wyrozumiałą kolezanke że spoko przytuliła sie gadka szmatka itd. na zajutrz podejscie drugie w sumie ja szybko sie nakręcilem bo zanim jej się zachciało to mi juz się odechciało załozyłem ta pieprzona gumke włozyłem pomachalem z minutke i flak noz kuzwa jakas masakra. ona aby mnie zachęcić kazała mi siąść na jej nogi blisko pupy i masowac plecy a nast połozyła się na plecy i kazała masowac cycki ale to nic nie dało już w głowie tak sie wkurwiałem i sam siebie się pytałem jak to mozliwe wcześniej było ok jazda na maksa a tu teraz flak załamka total. powiedziała mi tak ,że ja za bardzo sie nakecam a ona wcale , ale kuzwa całuję ja masuje wszedzie jak mam ja rozpalic?? jestem wkurwiony na maksa i nie mam pojecia co jest.. takie problemy miałem na początku gdy zaczynalem. staram się nie brac tego do głowy. jak myślicie co mogło byc tego powodem? w sumie denerwowałem sie przyznam bo nie widzieliśmy sie tak długo a wiadomo chciałem wypaśc jak najlepiej. czy iśc z tym do lekarza?
Stres, walnijcie sobie po lampce wina na rozluznienie, pomasuj ją, dotykaj, rozgrzej, sam sie bardziej nakrecisz przy tym i jedziesz
Nie pij za dużo alkoholu, zrelaksuj się, przestań walić gruchę (nawet sporadycznie), ewentualnie poćwicz trochę wacka (pełno ćwiczeń masz w internecie).
Dzięki za rady, tak myślałem że to stres ale musiał mnie ktoś uświadomić:) słuchajcie chodzi o te ćwiczenia z mięsniem kegla?
Tak.
Przerwy podczas sikania, zaciskanie wacka wokół główki i takie tam.
może za 2 i 3 razem nie było tych 3 browarków, co tak pięknie nakręciły atmo za pierwszym razem
a tak serio to polecam lizanie stóp (ma zadbane?) i od razu energia do pałki wróci
akurat tylko jeden browarek był
ale nast razem to znowu trzy machnę:) zadbane, ale kuzwa stop lizać? powaznie? aby nie myślec i sie nie stresowac i nie myślec o tym cały czas to bedzie chyba git bo jak myśle to pizdziec.. no wlasnie nie rozumiem tego jak kuzwa po alko to można łomotac pół nocy a na trzezwo nie da rady.. a jak jest u was? bez alko dajecie rady maraton machnąć?
najgorzej tak sobie myśle że możemy b yc ze sobą ale po tym nie wiem czy coś z tego bedzie w sumie jestesmy zajebistymi znajomymi i może warto to przełożyć w związek. jak myślicie?
ja dokładnie tak samo dymam po alko jak i bez alko.. czyli w ogóle
aha czyli musze zacząć ograniczyc i na sucho leciec bez procentu