Poznałam cudownego faceta. Mamy wspólne zainteresowania, podobne patrzenie na świat. Co prawda dopiero się poznajemy, ale jakoś czuję, że nie mogę zmarnować takiej szansy, bo nie zawsze spotyka się kogoś, kto kocha robić coś tak samo jak ty i z którą możesz się tym dzielić. Szczerze mówiąc chłopak jest jedyną osobą, którą znam lubiącą to co ja! Przejdę do sedna sprawy... straaaaasznie boję się, że coś zepsuję (mam do tego tendencję niestety) boję się, że zrobię coś nie tak i strzelę sobie samobója czego bardzo bym nie chciała. Powiem więcej, nie mam kompletnie żadnego doświadczenia z facetami dlatego strach jest jeszcze większy... Panowie co z tym fantem zrobić? Jak postępować żeby wszystko szło w możliwie jak najlepszym kierunku?
ps: z tego co wiem od jego przyjaciela, to nie jestem mu obojętna i to jeszcze bardziej wzmaga we mnie strach przed tym, że coś zepsuję :/
Jeszcze nie :/ trochę zapracowany jest obecnie, ale mam małą nadzieję, że znajdzie chwilę
A ja myślę że nie należy wskakiwać do łózka od razu, dla niektórych facetów wychodzi na to że dziewczyna jest łatwa i programuje je jako zdobyte trofeo.
Myśle że powinnaś być naturalna, nie robić gierek i manipulacji. Jeżeli obojga do was ciągnie to nie jest trudno coś zepsuć
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
To fakt - oral czasami "leży".
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
z drugiej strony jak jest taki cudowny to sam powinien ciebie podrywać (randka, seks), jak i również wybaczać drobne błędy, a nie że ty się martwisz że coś zepsujesz, no chyba że jednak nie jest taki cudowny i koło sie zamyka
they hate us cause they ain't us
Każdy facet chce, MUSI ruchać. Ale są dziwki więc po co ugarniać sie za jakąś tam panienką skoro można zapłacić i mieć w dupie? Nie popadajmy w skarności.
Ps
"Dawaj dupy" facet to doceni
Leonardo dobrze prawi... na poczatek zrob loda swojemu facetowi, takiego z glebokim gardlem, potem pozwol mu spuscic sie na twarz i do buzi... i koniecznie wszystko polknij na koniec. I pamietaj: musisz wykazywac sie jakas inicjatywa w seksie, nie mozesz tylko lezec jak kloda, bo inaczej znajdzie sobie lepsza.
Ten gościu powinien postawić nowy serwer stronie. ALE się zdziwi jak mu się na drugim czy trzecim spotkaniu ziemia obiecana rozstąpi...a miała być takim wyzwaniem
Tak to wszystko sobie czytam i się zastanawiam czy wy serio czy jaja sobie ze mnie robicie
No cóż chyba muszę sobie radzić sama 
Daj jemu trochę czasu, niech się chłopina zakocha - potem już będzie z górki - zakochany facet jest jak dziecko we mgle - wszystko łyka, tańczy jak luba zagra itd. - generalnie ma chyba czasowo wyłączone/uśpione z 90% mózgu...
Chyba masz rację
czas będzie na początek dobrym rozwiązaniem
dzięki! 
Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałaś, bo nie masz grać wiecznej cnoty, bo ile można. Stopniowo, powoli, bez spiny
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Tak, zrozumiałam, wszystko przyjęte do wiadomości
Dzięki! 
ale, że mamy Ci napisać scenariusz Twojego życia? Bądź sobą, flirtuj, baw się tym. Jak mu się nie spodobasz to chyba dobrze? Czemu miałabyś być z osobą która nie akceptuje Ciebie jaka jesteś naprawdę :/ Szkoda czasu.
zerżnij go porządnie, tylko od właściwej strony, to na pewno zwróci na ciebie uwagę
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!