Mam pewien problem... Gdy mówię to się szybko zacinam, a z tyłu głowy wędruje mi myśl: czy to co mówię jest wartościowe? I podobne głupie rozkminy. Jak "włączyć" sobie ten stan wyjebania?
W ogóle mam problem z perfekcjonizmem. Chce zrobić wszystko jak najlepiej tylko potrafię... Czy to w domu, czy w szkole. A, gdy mi się to nie uda to samoocena pikuje w dół. W moim pojęciu jest albo zajebiście dobrze, albo zajebiście źle. Szybko popadam w letarg, gdy coś nie idzie po mojej myśli. Czy jedyne lekarstwo na to, to mieć wszystko w d...?
Dzięki ziomki i ziomeczki.
edit.
W moich rozkminach są takie głupoty jak: czy dobrze się przywitałem? Czy powinienem pierwszy otworzyć drzwi i przepuścić?
Itp, itd. Ogólnie myśli koncentrują się na odrzuceniu (na tym, że mógłbym zostać).

Oo też tak miałem.


Wyleczylem się z tego.
Dużo podejść do kobiet,wiele godzin spędzonych na rozmowach z nimi. Robienie rzeczy, , których wcześniej nie robiłeś.(jakieś głupie i niekonwencjonalne), powodują, że masz później w dupie kto co pomyśli, czy robisz dobrze, czy też źle.
Ale doradzę Ci.stawaj przed lustrem i poprostu ćwicz mowę ciała, sposób w jaki mówisz. Z czasem zobaczysz duży postęp pod względem mowy ciała.
A co do przejmowania się..
Przejdzie Ci to z czasem.
Pozdrawiam opos1
Dzięki.
"Robienie rzeczy, , których wcześniej nie robiłeś."
Na przykład?
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Jeśli masz jakieś problemy związane z właściwym zachowaniem: kto komu pierwszy podaje rękę, kto pierwszy się przedstawia, czy zdejmować buty będąc u kogoś z wizytą, itd... - poczytaj na forum o tej tematyce, chociażby:
http://www.savoir-vivre.pl/f8/
Mam nadzieję, że nie popełniłam jakiegoś strasznego faux pas - podając ten link.
Co do merytorycznej zawartości Twoich wypowiedzi: prosta rzecz - im bardziej będziesz oczytany, tym łatwiej będzie Ci rozmawiać, tym większa wiedza o świecie, zasób słów etc...
Czytać (książki, czasopisma, Internet).
Oglądać (TV, programy publicystyczne, informacyjne, filmy).
Słuchać (radio, rozmowy z interesującymi ludźmi).
Zwiedzać (muzea, wystawy).
Podróżować.
Nie jest problemem zacinanie się w rozmowie?
Dziwne podejście. Ale dzięki...
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
po prostu jak bywasz sam to poćwicz w domu czytanie na głos, czy nawet jeśli sie jeszcze uczysz to na głos formułuj swoje myśli, lub ucz sie języków obcych
a to drugie to raczej wynika z braku pewności siebie, a nie perfekcjonizmu
they hate us cause they ain't us
Uczę się niemieckiego i angielskiego. Z tym czytaniem to dobry pomysł.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.