Witam
Podchodzę do kobiet od około 2 miesięcy. Czuje coraz mniejszy lek przed podejściem i podchodzę do naprawdę pięknych kobiet. Wczoraj podszedłem do 5, nie chodzi mi o ilość a raczej jakość podejść bo mogłem podejść jeszcze do kilku ale wybrałem te które naprawdę mi się spodobały.
Chodzi mi o to ze początek jest pozytywny, albo rozmowa fajna a potem i tak nie ma numeru.
Stoje z kolegami w centrum Warszawy, idzie blondynka (najpiękniejsza kobieta do jakiej podszedłem), dlugie wlosy, elegancka, wyglądala na starszą (jestem starszy więc podchodzenie do 19 już mnie męczy)i kazdy facet jak by się od niej odsuwał, jak by się jej bali, ale mi się bardzo spodobała, więc po chwili podszedłem.
Ja - Cześć 
Ona - Cześć i fajny śmiech (bardzo pozytywna reakcja)
Ja - Masz bardzo ladne włosy (szczerość z mojej strony)
Ona - Dziekuje 
Ja - Michał, miło mi
Ona - Kasia
Ja - dokąd idziesz, do zlotych tarasów
Ona - Nie do domu
Ja - mieszkasz w jakimś z tych budynków obok (pokazuje na wieżowce)
Nagle widzę jak sunie na nas masa ludzi i jakiś gości, którzy ida prosto na mnie i to ja musialem im schodzic z drogi, to bylo bardzo dziwne, jakby zazdrość ze ide z taką piękna kobietą.
Podchodzę znów do niej
Ja - Ale chamstwo nawet nie zejda na bok, a ona nic
I od tej pory jej odpowiedzi były zdawkowe i głównie krótko odpowiadała lub przytakiwała, lub były chwilę ciszy. Oczywiście zaryzykowałem i zapytałem czy idzie na kawę bo mam 20 minut czasu, ale mówiła że idzie do domu. Popełniłem błąd albo pytając ją czy mieszka w jakimś z tamtych budynków kto wie co pomyślala, albo prawiąc komplement na poczatku już pokazałem, że ma mnie w garści, albo przez to że jakaś grupa ludzi szła na mnie i dałem im się zepchnąć zamiast iść dalej obok niej. Brakowało mi tez pewności siebie. Myślalem tez że może wygląd, ale wygląd mam podobno powyżej średniej, chodze na silownię i dobrze się ubieram. Myslę że coś podpowiecie;)
Potem podszedłem jeszcz do 2 i kolejna rozmowa była fajna
Podchodzę do niej bo schodziła po schodach do metra
Ja - Cześć 
Ona - Cześć
(miło zaskoczona)
Ja - Wiesz ... masz fajną fryzurę Wink
Ona - Zawachałes się, chyba nie było to za szczere
(i zaczeła przeczesywać ręką włosy)tak jakby uważała że coś z nimi nie tak.
I nagle sama pyta co słychać, ja lekko zaskoczony odpowiadam:
Ja - wszystko super, mam fajny dzień a Ty?
Ona - tez mam super dzień
Ja - dokąd idziesz?
Ona - na tramwaj
Ja - Co robisz w Warszawie?
Ona - Studiuje, pracuje dorywczo itd.
I jeszcze chwilę pogadaliśmy az przyjechal jej tramwaj
To ja pytam się jej
Ja - Co powiesz na kawę?
Ona - (chwile myśli) - nie dzięki
Poklepała mnie po ramieniu i mówi - Fajnie że sa tacy ludzie jak Ty, dzięki 
- nie wiedziałem co powiedzieć więc się pożegnałem.
Co zepsułem skoro wyglądała na zainteresowaną, uśmiechała sie i utrzymywała kontakt wzrokowy
Domyślam się że bedzie sporo krytyki, więc jak juz zamierzasz po mnie jechać to napisz przy okazji co zrobilem zle. Zależy mi na waszych radach, żeby moje kolejne podejścia były lepsze.
A i przypomnialo mi się coś z tego dnia, jak wjerzdalem schodami na górę na patelnie to zobaczyłem dwie dziewczyny, blondynke i brunetkę, kiedy blondynka odwrociła się trochę bokiem to to zobaczyłem że ma fajny biust i była seksownie ubrana. Zacząłem się na nią patrzyć, ona to zauważyła i spojrzala na mnie. Przez chwilę nasze spojrzenia spotkały się, za chwilkę ona mowi coś do koleżanki i jej kolezanka odwraca i patrzy się na mnie, potem znowu ja patrze na nią ona na mnie, potem ona zerka. Czym dłużej tak zerkała tym bylo mi coraz bardziej głupio, ale i tak nie znalazłem w sobie odwagi, żeby podejść do 2. Wiem żałosne, ale mam odwage jak na razie podchodzić tylko do jednej. I tu moje pytanie, czy ona mogla być mną zainteresowana?
Odrazu komplement to jest złe moim zdaniem , zadajesz pytania które zadaje większośćpoczątkujących...
Bo jestem poczatkującym, a co ty byś zrobił? Jeżeli mnie krytykujesz to daj też jakies rady na przyszlość.
Probowałem już podchodzić w taki sposob, że: mowie cześć, ona odpowiada, pytam dokąd idziesz lub co słychać, a potem się przedstawiam. Chce żeby to bylo naturalne.
'' w ogole to moze jakiś dobry drink wieczorowa porą, taka paskudna pogoda? no nie badz zołza, nie odmawiaj mi
'' i usmiech na twarzy...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Anarky ciekawę, taki tekst do dziewczyny nigdy mi nie przyszedł na myśl. Bardziej bym pomyślał, że uslyszę od kobiety spier...
Podchodząc do kobiety jestem bardzo miły (trudno zmienić mi to zachowanie) i mysle że przyjmuje sytuację proszącą. Problem w tym że ciężko mi to zmienić bo przez lata byłem bardzo niesmiały i nie rozmawialem w ogole z kobietami plus przekonanie że trzeba byc dla kobiet miłym i się starać. Dalej to we mnie siedzi. Chociaz jestem z siebie dumny bo robie rzeczy których bałem się przez całe życie
ale stary Ty gadasz z laskami o dupie marynie. bez zadnych konkretow, nie dziwota ze uciekaja albo nic nie mowią bo poprosttu maja Cie za jakiegos psychinczego... gdy nie masz o czym gadać zejdz na temat wlasnie chociazby glupiego drinka. Drink, alkohol kojarzy się z rozluznieniem, kawa brzmi zbyt zobowiązujaco na początek
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Bardzo dobrze że chcesz aby to było naturalne. Mówisz że chcesz ją poznać bo ci się spodobało w niej to i to. To ty masz prowadzić niemów zapraszam tylko np. wybieram się na kawe i chciałbym żebyś mi towarzyszyła. Jak napisze co i jak dokładnie to nie będzie to naturalne już tylko rutyna po pewnym czasie ...
@nalizator już robilem coś podobnego. Np. Podchodziłem do kobiety, witałem się i wtedy ona wypala, znamy się, ja że nie ale że chcę ją poznać, a ona że ma chlopaka i sobie idzie. Lub drugi przykład. Podchodzę mówie cześć, ona cześć, przedstawiam się i mowie że bardzo mi się spodobała i że chce ją poznać, a ona ze ma chłopaka. Wczoraj z tych 5 żadna mi takiego testu nie powiedziała. Wiem, że gdzies popełniam bląd który sprawia że te dziewczyny nie chca gadać. Bo skoro podchodzę do pieknej blondynki i mówię cześć, a ona odpowiada cześć i to w taki sposob jak by się zawstydziła moim podejściem, to trudno sie tu doszukiwac tego że nie podobam się jej z wyglądu, a kiedy wypalam komplement to za chwilę ona już nie jest zainteresowana i ciagne to na siłę. Tylko co mówić po tym cześć, żeby to było naturalne i zainteresowało kobietę, bo ja mam pustke w głowie, dlatego bazuje na gotowych tekstach.
jezus, nie analizuj tak !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Może indirectem musisz spróbować np powiedz że zauważyłeś ją w oddali i chciałbyś się jej zapytać co by zrobiła gdyby podszedł do niej taki mężczyzna i chciałby ją porwać na kawę. Opisujesz siebie uśmiechasz sie po czym ona zaczyna kapować i szuka wymówek a ty je omijasz.. . A co odpowiadasz jak powie mam chłopaka ?
Yoshiharu, dla mnie wychodzisz na needy, pytania typu " gdzie pracujesz itd"
Po co je zadajesz?
Od razu laska widzi że to Ty jesteś potrzebującym, osoby które są wartościowe, nie interesują je takie rzeczy, wolą się dobrze bawić po prostu, ja nawet nie pytam czasami o imię, po prostu flirtuje.
Pytając o takie rzeczy wychodzisz na gościa normalnego, a 7/10 facetów właśnie tak zaczyna rozmowę, pozostałe 2/10 boją się ją wgl zacząć więc jesteś na dobrej drodze.
A przecież kobiety chcą kogoś wyjątkowego.
Patrz przykład kongresmeni,gubernatorzy,prezydenci, itd trzeba je konkretnie zaciekawić jeśli jesteś nikim tzn zwykłym Kowalskim z ulicy, żeby zwróciły Ci trochę uwagi i swojego czasu trzeba trochę się wykazać/zabłysnąć/wyróżniać się.
Bycie nie przewidywalnym, to sprawia że właśnie kobietom palą się styki.
Zaczynasz np:(jeśli załapałeś kontakt wzrokowy)
(banan na mordzie)
3 sekundy (TO KURWA NA PRAWDĘ DZIAŁA)
-Cześć głodna jesteś?
-Cześć ,nie
-To przestań mnie publicznie pożerać wzrokiem
-O co Ci chodzi
-Słodko wyglądasz kiedy próbujesz zgrywać niewiniątko (znowu banan)
I już zupełnie inna gadka.
To jest gra, trzymasz karty i nie odsłaniasz ich dopóki ona nie odsłoni. No chyba że masz pokera, tzn. Pozycję społeczną,kasę, wykształcenie,doświadczenie życiowe, obycie itd.
Wtedy można inaczej to rozegrać...
Czerp przyjemność z tej gry, jeśli Ty będziesz czerpał lasce też to się udzieli.
I tak jak pisał Kuba nie raz w swoich blogach.
"Uczucie kiedy panna biegnie za Tobą na obcasach, krzycząc: nie dałeś mi swojego nr". - zajebiste.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
W Twoich akcjach nie zauważyłem niczego oryginalnego. Komplement i pytanie o takie głupoty jest słabe. Też bym spławił laskę z takimi tekstami. Podam Ci przykład sytuacyjny, który wpadł mi właśnie teraz do głowy. Widzisz tę, laskę z cyckami na wierzchu, podchodzisz i mówisz, że macie coś wspólnego. Ona na pewno zapyta, co takiego. Odpowiadasz, że zamiłowanie do fajnych cycków, chociaż zaznaczasz, że wolisz mniejsze. Pewnie i tak ma ma push-upa, więc podświadomie się załapie w Twoje preferencje. Tu bym się spodziewał jakiego ST, o zboczeńcu itp, z którym musisz sobie poradzić(tu nie powinno być problemu, jak wymyślisz innowacyjne podejście, a nie coś wykutego na pamięć, to ST też nie będzie problemem) ale nie będę bawił się w proroka. Później możecie pięknie pociągnąć ten ten temat albo naturalnie przejść do kolejnych rzeczy, które was łączą. Nie jakieś osobne pytania jak z przesłuchania, żeby czuła się właśnie jak na przesłuchaniu. Po co Ci jej imię i inne informacje? Pogadajcie o czymś, a brak wypytywania o imię i przedstawienia się będzie intrygujący dla niej. Oczywiście łatwiej jest znaleźć wspólny temat, gdy znasz odpowiedzi na pytania, które zadawałeś. Spróbuj się przejść kiedyś po mieście i zastanów się jakbyś zagadał do lasek oryginalnie bez przesłuchania na początku. Zawsze można zauważyć u dziewczyny(lub w miejscu gdzie jesteście) coś innego, i tu lepiej coś skrytykować delikatnie niż komplementować. Przy okazji można sprawdzić dystans do siebie i poczucie humoru. Mam kumpla, który jest zajebiście szczery i zawsze atakuje laski dużo bardziej agresywnie niż ja, bo nie podobają mu się dziewczyny, które się łatwo obrażają, nie mają dystansu do siebie i które nie wiedzą jak zareagować na nietypowe sytuacje. Potrafi podejść do laski i powiedzieć, że ja chyba pojebało z kozakami w w sierpniu, że lepiej wyglądałaby w szpilkach, bo ma krótkie nogi, ale pewnie nie umie w nich chodzić. To bez zbędnego wcześniejszego pierdolenia o pogodzie, miejscu zamieszkania, zawodzie i imieniu, bez witania się. Twoje teksty mogą zdać egzamin z przeciętnymi lasami, ale te najlepsze na takie coś nie polecą, na takie bezpośrednie wyrywanie. Je flirt kręci i chcą sprawdzić inteligencję, pomysłowość podbijającego i nie mówię tu o późniejszej randce z wieśniackim pomysłem monte. Najważniejszy jest początek. Mogą sobie pozwolić na zlanie, bo nie zadowalają się byle czym. Musisz się wyróżnić, a nie być miły i liczyć na to, że masz plusa, bo zagadałeś i akceptowalnie wyglądasz.
rydzykant
Stary na miejscu tych lasek, szczególnie tej pierwszej, wziąłbym Cię za jakiegoś zboczeńca niż spoko gościa. Nie dość że zaczynasz komplementem (ujdzie jak masz mocną ramę) potem pytasz gdzie mieszka/pracuje (laska może nie mieć ochoty odpowiadać na takie pytania nawet po dłuższej rozmowie nieznajomemu) i odrazu przechodzisz do zamknięcia w postaci propozycji kawy.
Na stronie masz wszystko o otwarciach i DG. Szczerość to jedno, a popełnianie podstawowych błędów to drugie. Gdybyśmy w ten sposób byli szczerzy to większość userów tej strony dalej jamniczyła by swoim paniom.
Propsy za akcje i za to że podchodzisz. Powodzenia w poprawkach i przyszłych akcjach.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Anarky nie rozumiemy się i nie wiem po co ta agresja, to że coś jest łatwe dla ciebie nie znaczy że jest łatwe dla mnie. Przypomnij sobie swoje poczatki.
Nie uwazam, żeby w moich podejściach bylo coś psychicznego, ja po po prostu jestem miły i nie widzę w tym nic złego. A jeżeli tak myślisz to podawaj mi jakies konkrety żebym uczyl się na błedach.
Rydzykant dzieki wreszcie podałeś mi jakieś konkretne przykłady. I widzę że faktycznie popelniam mase blędów. Po to jest te forum żebyście uświadamiali mnie co robie źle a ja czerpał z waszych rad. Problem jest w tym że podchodzę od 2 miesiecy, a przedtem nigdy nie podszedłem do kobiety. Spotykałem się tylko na portalach randkowych i zawsze czułem się gorszy i za bardzo się starałem. Dopiero teraz się uczę i wyciągam wnioski z podchodzenia, ale czasami się gubie bo za dużo mam tych zlewek. Przez cały czas czułem, że robie coś źle.
stary, a może z Twoją stylówką jest coś nie tak? To na prawdę ważna sprawa
Brodaty dzieki za rady skorzystam:)
Konstanty co do tej blondynki to myśle, że masz rację stąd z poczatku fajna reakcja jak podszedlem, a za chwilę cheć ucieczki bo okazałem się dziwnym typem. Bez waszej pomocy nie dowiedziałbym się tego.
Kalio co do centrum to podchodzę głównie przy metro centrum bo tam jest najwiecej kobiet, a co zabawne nie spotykam tak z kumplami żadnej innej osoby która podchodzi, myślałem nad tym i dziwne trochę. Tylko raz widziałem jakiegoś chlopaka jak podchodził i laska go olała pomimo że dobrze wyglądał i pobiegł na górę po schodach. Już w zlotych jest więcej osób. A w galerii mokotów jest zbyt malo ludzi. Mieszkam obok to wiem;)
Co do kobiet to ja staram się z nimi rozmawiać, ale jak one pedzą do przodu a ja nie potrafię ich zatrzymać to jest to dla mnie męczące. Kiedy dziewczyna się zatrzymuje to wtedy potrafię poprowadzić rozmowę, patrzę w oczy, uśmiecham się, zaczynam wtedy opowiadać o sobie lub pytam o nią. Tylko że w 95% one się nie zatrzymują a ja nie umiem poprowadzić ciekawej rozmowy, żeby je zainteresować.
easyRaider to jest element z którym wiem że jest dobrze, już od kilku osób słyszałem że ubieram sie dobrze, siostra mowiła mi (czasami sama mi pomaga) że jestem jedym z lepiej wyglądających facetów jakich widzi każdego dnia, dziewczyna z którą się spotykałem ostatnio też mówiła, że jak szła i mnie zobaczyła to pomyślała "fajny facet, dobrze ubrany pójdę mu sie przyjrzeć". Ostatnio chodzę w koszulach, płaszczu, byłem u fryzjera i fajnie mi sciela włosy, dbam o czystość i jedyny mankament to moja brzydka cera. To może być problem, ale ją tez leczę tylko że to kosztowne i potrzeba dużo czasu na poprawę.
@nalizator a jak myślisz?
jak mówi że ma chlopaka to oczywiście odpuszczam, mam wtedy pustke i rezygnuje. Czasami jeszcze chwilke pogadam ale już drugi raz nic nie próbuje. A co radzisz żebym zrobił?
Oczywiście czekam na wasze rady, czym więcej ich mi dacie tym lepiej bede sobie radził z kobietami przy kolejnych podejściach.
nie ma znaczenia co mówisz.
No nie o to chodzi, żebyś cytował i zastanawiał się czy dobrze coś powiedziałeś. Liczy się to w jaki sposób to zrobiłeś; jak patrzysz, co przekazujesz ekspresją, twój ton głosu, to wszystko ma znaczenie no a tego nie da się ocenić przez forum.
Mam przyjaciela, który potrafi podejść do dowolnej, ślicznej, niepijanej dziewczyny w dzień i będąc zwyczajnie sobą pójść się z nią kochać po 20 minutach od poznania. Po prostu. Trenuj
Jeśli chce, znajdę SPOSÓB; Jeśli nie chce, znajdę POWÓD
"Nagle widzę jak sunie na nas masa ludzi i jakiś gości, którzy ida prosto na mnie i to ja musialem im schodzic z drogi, to bylo bardzo dziwne, jakby zazdrość ze ide z taką piękna kobietą"
Nie rób tak nigdy więcej - pewność siebie to jest KUREWSKI priorytet w podrywie - najważniejsza cecha bez której nie ma NIC.
Fajnie,że podchodzisz - pracuj nad tym i działaj a z z czasem wyrobisz sobie własny "FLOW"
Powodzonka
Thanks GOD for PUA"s
ThePlayer nawet wiem o kim mówisz;)
Kermi nie wiedziałem co w tamtym momencie zrobić, miałem na nich wpaść, po prostu niepewnie się przy niej czułem stąd taka reakcja, bo pewność siebie to cecha której przy podejściach najbardziej mi brakuje. Niby nie mam większych oporów przed podejściem, ale po powiedzeniu magicznego Cześć +
i braku pozytywnej reakcji tracę pewność siebie i pojawia się pustka w głowie. Pewność siebie to moja największa bolączka i pomimo rozwoju chciałbym zwiększyć ją bardziej. Ciekawe że jak dziewczyna jest zainteresowana i włącza się w rozmowę to nie mam problemów ze znalezieniem tematów do rozmowy. Kermi pewnie jest tak jak piszesz mogę dalej podchodzić i uczyć się na błędach, ale trochę żal mi tych pięknych dziewczyn, które w pierwszej minucie są zainteresowane a po chwili uciekają bo uznają że jednak brak mi pewności siebie.
A jak reagujecie w sytuacji gdy dziewczyna rzuca wam po podejściu tekst "Mam chłopaka" lub "znamy się?" to dwa najczęstsze teksty jakie słyszę.
Ciekawe że jak dziewczyna jest zainteresowana i włącza się w rozmowę to nie mam problemów ze znalezieniem tematów do rozmowy
Masz wniosek. Jak nie włącza się w rozmowę, to nie jest zainteresowana tobą. Najfajniejszy temat nie pomoże.
Rady.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Czytałem właśnie w innym temacie, że niektórzy robią masę podejść a jeszcze nie usłyszeli na wstępie że ma chłopaka, ja to słyszę często. Jestem wręcz przekonany, że robie podczas podejść coś nie tak. Sam fakt że cytuje teksty z forum zamiast sam coś powiedzieć to już mam przerąbane, ale ja za bardzo nie wiem co powiedzieć, bo mój stan jest wtedy chó.... I przy każdym podejściu mam nadzieję że z tą mi wyjdzie i wezmę numer. Zapominam o dobrej zabawie i luzie. Z drugiej strony masa zlewek może się równać z tych że kobietą się nie podobam, ale już nie raz słyszałem że dobrze wyglądam, jak mam dobry nastrój to widzę że kobiety zerkają, a jakiś miesiąc po rozpoczęciu uwodzenia poznałem dziewczynę, z którą zacząłem się spotykać. Ładna, włosy do pasa i ona mi mówia, że jak wracała z pracy to chciała iść inną drogą, ale jak mnie zobaczyła to sobie myśli "fajny chłopak, dobrze ubrany, pójdę tędy i się popatrzę na niego" a jak stała na przejściu i patrzyłem się na nią to już wiedziała że podejdę, więc nie brzmi to jak opis kogoś nieatrakcyjnego. Ale ja czasem sam tracę w to wiarę, jednak skłaniałbym się przy braku pewności siebie u mnie i że podczas podejść zachowuje się jak potrzebujący i nie potrafię powiedzieć nic od siebie, zawsze są oklepane teksty.
Łysiejący grubas dzięki za pomoc, zastosuje się, a co pierwszej rady żeby z wieloma ludzmi rozmawiać to staram się już tak od dłuższego czasu robić. Zebys ty widział moje umiejetności rozmowy kiedys, tragedia:)
Nie ważne co mówisz, ja raz otworzyłem pannę pytaniami nerdowskimi jak rozmowa o Star Trek czy gadaniem o grach i podzespołach komputerowych, i numery jakoś wpadały
Bądź otwarty odważny i pewny siebie. Lecz to nie tak że zawsze dostaje numer, zlewki też były są i będą, w czwartek idę przez miasto z kolegami widzę kelnerkę kontakt wzrokowy jest całkiem fajne więc nie myśląc nic mówię "Cześć" a ona odpowiada "Pa" no cóż zdarza się
Do góry i do przodu tylko te dwa kierunki mają cię interesować
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Dzięki za odpowiedzi, zastosuje się do waszych rad a tak naprawdę już się troche zastosowałem, bo podchodzę teraz z bardziej doświadczonym kolegą i on mi pokazał jak zatrzymać dziewczynę i juz za nimi nie pędzę tylko lekko wyprzedzam, patrze na jej twarz + usmiech, ona to zauważa i wtedy mowie cześć, zatrzymuje ja lub mówię czy mogłaby się zatrzymac na chwilkę. Dzis podszedłem do pieknej dziewczyny jak zjeżdżała do carefoura. Zrobiłem to tak jak napisalem wcześniej, ona od razu po cześć wywalila że się nie znamy, ja szczerze ze ma rację ale ze szedlem z kolegą i jak ją zobaczyłem to musiałem podejść i że inaczej już jej mogłem nie spotkać, ona się usmiechnela i sama wyciągneła rękę mowiąc swoje imię. Od razu mi powiedziała że ta sytuacja jest dla niej bardzo dziwna ze obcy facet odchodzi do niej. Ja pogadalem z nią jeszcze chwilę i zaproponowałem kawę, może za szybko ale powiedziała że nie spotyka się z obcymi, to zaproponowałem wymianę numerów i że nic nie traci tylko może zyskać. Ona chciała wziąc mój i że może napiszę, ja sie nie zgodziłem bo powiedziałem że i tak mnie oleje. Także się porzegnaliśmy, ale rozmawialo się bardzo fajnie, kobieta byla bardzo piękna i 3 razy mi mowiła jakie to dziwne że podszedlem i że teraz rozmawiamy, ale z drugiej strony że docenia moje podejście i mialem odwagę itd. Co poprawić zeby kolejne podejścia byly lepsze?
Podszedłem wczoraj do super blondynki, fajnie się rozmawialo i wziąłem numer, dzisaj napisalem takiego smsa około 17 w luzny sposób nawiązując do naszego spotkania:
"Hello E.... poznana pod empikiem:) własnie przygotowuje angielskie śniadanie, kielbaski juz prawie gotowe tylko puding jakiś taki niejadalny wyszedłSmile chce obalic Twoja teorie 1000kca:) po naszej rozmowie pewnie byłas tak naładowana ze dostałaś 6Smile "
A teraz jej sms, po paru godzinach
"Heh sniadanie o tej porze? to chyba do bardzo poźnego wieczora musialeś wczoraj imprezować Wink "
Widać że zartuje i ma mnie za jakiegos imprezowicza co podrywa ciągle laski. Napiszę jej coś luznego przed snem, ale liczę tez na wasze rady jak wy to widzicie?