Panowie,swoje zdanie sobie już wyrobiłem,chciałem zapytać co Wy sądzicie o tym.
Na dniach poznałem przez znajomych pewną dziewczynę,byliśmy razem na imprezie(gdzie się poznaliśmy),spotkałem się z nią ostatnio i jakoś wszedł luźny temat o sexie itp temat męsko-damski.Dziewczyna miała 2 stałych facetów z którymi była po prawie 2 lata z jednym.Jednak po ostatnim chłopaku sporo imprezowała,musiała się rozerwać itp.Chodziła do klubów od czwartku do soboty.Miała trójkąt z 2 kolegami,powtarzam kolegami.To tyle co mi powiedziała,sama od siebie,myślę,że jak to z kobietami jest,tyle chciała a ma więcej grzeszków na sumieniu.
Tak,wiem,skoro mi mówi takie rzeczy sama to mogę ugrać szybki numerek,jednak nie to jest tematem.Po tym co usłyszałem poczułem straszne odrzucenie do jej osoby.Przyznam szczerze,że mam taki typ charakteru,że nie lubię takich kobiet,nie lubię pijących,palących i tych co za często chodzą do klubów,a tych co lubią takie akcję jak numerek z kumplami to już nie wspomnę.Szczerze to nie mam zamiaru się już nią nigdy spotkać.
Chciałem się dowiedzieć co sądzicie na temat takich kobiet i czy prawdą jest,że kobiety więcej niż nam mówią ukrywają.Pytanie na koniec,jak przykładowo z taką dziewczyną wchodzić w jakikolwiek związek.
Dziewczyna, która miała w tym samym czasie dwa kutasy w sobie jest u mnie przekreślona. Jakieś to odrzucające...
No właśnie o to chodzi.Sam w czasach liceum i jakiś rok po,chodziłem do klubów,na półmetki,imprezy,chodziłem dość sporo,teraz już z tego wyrosłem i od dłuższego czasu wolę jakiś fajny pub na rynku i tam siedzieć z kumplami,więc nie mogę się czepiaj jej,że chodziła do klubu potańczyć,jeśli tylko tańczyła.
Jednak ta myśl o tym trójkącie jest nie do przełknięcia i nawet mi się nie chce jej odpisywać,o spotkaniu nie wspomnę.
No tak... jak kobieta lubi się pieprzyć to jest przekreślona...
meh - czego Ty szukasz? Drugiej matki?
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Ale ja nie mam nic do kobiet co lubią sex,sam jak tylko mogę i mam z kim to lubię to robić po 2/3 dziennie.Ale kurwa,tu chodzi o szacunek do samej siebie.Jest różnica między kobietą co idzie do łóżka z facetem,załóżmy po 4/5 spotkaniach a między tym że idzie z dwoma kumplami albo na pierwszym.
Każdy ma swój typ kobiet,ja takich nie lubię i już.
A Ty nie chciałbyś z dwoma laskami? No bo skoro Ty chcesz, to ona też miała prawo. Ciężko zrobić kobiecie trójkąt bez udziału choćby jednego kumpla, no chyba, że ma dwóch chłopaków, a oni sami wiedzą o takiej geometrii
Osobiście już dawno przestałem się przejmować cudzą przeszłością. Każdy ma swoje za uszami, nie interesuje mnie nawet z iloma spała wcześniej dana niewiasta. Czasami spytam, czy jest "zdrowa" kiedy podejrzewam większą ilość i tyle. Nigdy nie dostałem w mordę za takie pytanie, one dobrze wiedzą o co chodzi. Też mam jakąś tam liczbę na liczniku, ale to moja 'prywatna' sprawa i nie zasługuję jako złożony ludzki organizm na ocenianie przez ten pryzmat.
"Każdy za uszami cosik mo", a przeszłość to przeszłość. To tylko seks, dla mnie o wiele ważniejsze jest nawet to, jakie ma podejście do osób starszych, czy jak piecze placki, niż ilu miała wcześniej. Seks to zabawa, zabawa emocjami i ciałami. Zabawa, do której każdy ma prawo.
A jeśli chodzi o związki. Ona będzie całkiem dobra do związku, ale zanim ten czas nadejdzie "swoje" będzie musiała dać
Dodam jeszcze jeden fakt o nie,jak zerwała z chłopakiem,z którym była 2 lata to przespała się z jego "najlepszym" kumplem.
słuchajcie kurwa, można robić dziwne rzeczy, każdy ma swoje preferencje ale nie trzeba o tym wszystkim opowiadać.
poza tym tak jak dupy oczekują od chłopaków nieskazitelności tak my też chyba możemy mieć jakieś wymagania...prawda ziomki?
A niech sobie kurwa nieskazitelności wymagają... a najlepiej do tego doświadczenia w związkach oraz polotu i zajebistego ogarnięcia w łóżku....
Przecież to się nie klei...
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
@highliving - David X pięknie to ujął: "Jestem szczery ale nie głupi". Mianowicie chodzi o to, że większość z nas miała różne przygody o których jak powie swojej potencjalnej drugiej połówce to ja odrzuci. Dlatego warto pewne fakty zostawić dla siebie. Co nie oznacza, że masz ją oszukiwać i zdradzać bo to dwie różne rzeczy.
Co przeżyjesz to Twoje i nikt Ci tego nie odbierze.
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Zgaduję że laska z przedziału wiekowego 17-19 lat. Takie się chwalą takimi rzeczami na prawo i lewo, dojrzalsze wiedzą że nikomu tym nie zaimponują. Tobie się to nie podoba więc nie ma żadnego problemu jeśli odpuścisz, ludzie są różni i tobie nie musi się to podobać a gdyby była fajną laską to ja bym jej swojej pały też dał posmakować. Szczególnie że na fali są tematy o masturbacji i też zastopowałem żeby sprawdzić ;p
Hahaha zaraz kazdy tu na cisnieniu bedzie !
Ruda rocznik 96?
Dziewczyna ma 20 lat
No jeden pies ile ona ma lat, ważne czy tobie się to podoba czy nie. Zerwałeś w końcu z tamtą?!
Kobieta która miała kilku partnerów seksualnych lub miała seks dzień w dzień,albo trójkąty może zostać lepszą żoną niż taka która trzyma sie jednego partnera.Dlaczego?Bo za panieństwa sie wyszalała i wie co dobre co złe,a ta która się nie wyszaleje to chciała by spróbować z tym lub z tamtym z małym i z dużym kutasem.Wyobraź sobie,że póki nie podpiszesz umowy z rodzicami (ślub) to możesz jeść cukierki(kochać się z kobietami) jakie tylko chcesz czekoladowe,smietankowe,orzechowe itp (chude,grube,czarne,białe)A po podpisaniu umowy (ślubie) wybierasz sobie jeden najlepszy cukierek.A teraz wyobraź sobie,że spróbowałeś tylko czekoladowego i już podpisałeś umowę.Czy potem nie chciałbyś sprawdzić jak smakują inne cukierki?Porównanie troszkę chujowe,ale można zmienić na np.wódke
Grzeniu - Twój przykład ma sens dopóki, dopóty wiemy o istnieniu innych cukierków.
Ergo, jeżeli facet ma odpowiednią ramę/siłę/cojones/younameit, to choćby skały srały, to czy to będzie niedoświadczona, czy laska ze sporą ilością zaliczeń, żadna z nich nie skoczy w bok.
Pierwsza dlatego, że nawet jej to przez myśl nie przejdzie. Druga dlatego, że wie, co może stracić.
Przynajmniej ja to tak widzę.
Co nie zmienia faktu, że wolę te pierwsze.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.