Witam.
Przegrzebałem forum w poszukiwaniu takich tematów, ale jakoś nie poczułem się zaspokojony tymi odpowiedziami.
Pytanie zatem jest następujące:
- Jakie różnice wiekowe i na czyją korzyść preferujecie w związkach? (w FF to nawet +10 +15 lat niektórym nie robi różnicy)
- Czy niski wzrost nie przeszkadza w uwodzeniu? (Ja mam np trochę ponad 170cm i mam niekiedy lekkie kompleksy z tego powodu + szpilki u kobiet...)
Zatem zapraszam do rozważań.
Mam 173 i jakoś nie jest to moim zdaniem mały wzrost ale kolosem też nie jestem , nigdy nie miałem kompleksów na ten temat , szpilki szpilkami pamiętaj jedno szpilki to dodatek , panna je ściąga i jest niższa o te 5-10 cm.
Wiek to wszystko zależy od preferencji , różnica jeżeli chodzi o wiek to jest taka że starsze dziewczyny są bardziej doświadczone , lepiej się z nimi rozmawia.
Ja mam w okolicach 190 i jakoś tak nie widzę, żeby mi to specjalnie pomagało.
Wiekowo nie robiło mi różnicy, choć i tak wielkiego doświadczenia na dłuższą metę nie mam, ale bez jajec, są puste cipy po magistracie, a są ogarnięte licealistki, więc jak dla mnie temat z lekka bez sensu.
Ja jestem niski, mam około 170 cm, dlatego podbijam tylko do dziewczyn o podobnym wzroście. A odnośnie wieku to wcale nie robiłoby mi to różnicy, czy jest starsza, czy młodsza. Ważne żeby miała wszystko poukładane w głowie i wiedziała czego chce.
Ja mam prawie 180 i gdy widzę jakąś wyższą laskę to automatycznie się śmieje nie wiem dlaczego.
Dużo dziewczyn jest wyższych ode mnie gdy włożą szpile, ale to nieważne.
Z 2 lata temu miałem chyba ze 160cm wzrostu i jakoś nikomu to nie przeszkadzało, a nawet miałem więcej lasek może dlatego że byłem słodziutkim chłopaczkiem.
Jeśli to twój jedyny kompleks, to nie ma problemu.
'' dobrze, że jestes wysoki - wiekszosc kolesi jak zakladałam szpilki byli nizsi ode mnie - troche wstyd ''
mowila mi to juz nie jedna... takze cos w tym jest. Mam 189cm.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Obecnie mam to gdzieś w jakim wieku jest laska z którą się spotykam, najmłodsza miała 15 a najstarsza 32 lata. Do związku żadna z nich by mi nie pasowała ofc, myślę że do związku chciałbym taką około 22-25 lat, dziewczyny w tym wieku już są przeważnie ogarnięte i ciągle pełne energii, a różnica wieku nie grałaby większej roli dla mnie. Co do wzrostu to wydaje mi się, że to nie ma większego znaczenia.
Ja mam 180cm, czyli taki wzrost normalny bym powiedział. Większość kobiet będzie mi pasować, bo zdecydowanie więcej jest tych w przedziale 150-170, niż 170 + . I ogólnie podobają mi się kobiety do 173cm max, bo jak załozy but na obcasie, to jestem z nią na równi.
Co do wieku, to jakoś mam awersję do takich koło 20 lat. Chyba, że na szybki numerek to jak najbardziej. Moja dziewczyna była ma 25 lat, czyli rok starsza. Panienka z portalu randkowego, co wspomniałem o niej w swoim blogu ma 28 lat. Generalnie spotykam się i pisze z dupami w co najmniej moim wieku ale też jest jedna do ma 30 lat. Nie wiem, po prostu z tymi starszymi lepiej się dogaduję.
Niby liczy sie ogolnie dojrzalosc a nie cyferki ale u mnie wyglada to tak, mlodsza max 4 lata, a starsza rok, dwa.
Wzrost u faceta jak jest 170+ to jest dobrze, ja mam 182 i osobsicie nie kreca mnie wysokie kobiety ;p
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Tak mi sie przypomnialo. Na chyba drugim spotkaniu, dziewczyna była wyższa niż ja i coś tam o wzroście zaczęła rozmawiać. Zapytała, czy to nie problem że jest wyższa. Odpowiedziałem ,że żaden problem, choć loda na klęcząco mi nie będzie mogła zrobić, ale mogę się położyć. Parsknęła śmiechem i już jej wzrost nie przeszkadzał.
Ja mam pod 190 i wsrod siatkarzy jestem konusem.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Co to ma za znaczenie skoro znajdą się kobitki i wyższe i niższe. Każdy i każda może sobie wybierać wg swoich wymagań. Ja np lubię takie minimum 170cm , a sam mam lekko ponad 180cm.
Wiekowo jak dla mnie moglbym wziac laske max 3 lata mlodsza i 2-3 starsza (chociaz niespecjalnie mi odpowiada starsza panna). Wzrostowo nie mam tego problemu, bo mam 188, wiec jak lska bylaby wyzsza ode mnie to musialaby byc dryblasem albo Yeti, wiec sila rzeczy mi nie pasuje. Generalnie wzrostem min 1.60-65 max 1.75-1.80 u niej.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
170 cm to nie tak najgorzej u ciebie , przecież sa malutkie od ciebie którym byś pasował , chodz wzrost i wiek nie ma znaczenia ogólnie jak jakieś same nie wiedzą czego chcą , chodz wole starsze od siebie bo z taką przynajmniej są pieszczoty i stosunek a młodsze raczej żadko chcą
Ja mam 170 cm wzrostu i zawsze staram się szukać Panien podobnego wzrostu ,ale jeżeli chodzi o wiek to łatwiej nawiązuję się bliższe kontakty z dziewczynami od 25 roku życia.
jedni przez grzech się wznoszą inni przez cnotę upadają.
Myślę, że większości kobiet wzrost partnera nie robi dużej różnicy, o ile tylko to nie jest problem dla Ciebie i nie odbija się na pewności siebie itp.
Ale też bez przesady, jest całe mnóstwo kobiet niższych od Ciebie!
Ja, mimo młodzieńczego wyglądu, zawsze spotykałam się z facetami starszymi te 2-3 lata. Teraz natomiast zamierzam poznać kogoś młodszego od siebie - jestem ciekawa, jak będzie
Nigdy nie zwracałem uwagi na wzrost. Jestem średni, bo mam 2cm poniżej 180 i nigdy się nie zastanawiałem czy to odpowiednie. Wydawało mi się, że to bardziej wymiar fiuta jest polem do dyskusji i wątpliwości, a nie wzrost
Mój wzrost jest przeciętny - mam 183 cm. Chciałoby się być trochę wyższym. Tak 190-195 bym nie pogardził. U dziewczyny wzrost mi nie przeszkadza jeżeli jest on w rozsądnej granicy 155-185 cm. Jeżeli dziewczyna ma 1,50 wzrostu to jakoś mnie to zawsze odstręczało. Co do wieku wszystko zależy od dojrzałości dziewczyny. Są dziewczyny co mają 18 lat a zachowują się jakby miały 25 i są takie co mają 25 a zachowują się jak 18 latki. Mam 25 lat i jak na razie moja najmłodsza dziewczyna była ode mnie o 2 lata młodsza. Ostatnio byłem z taką moim wieku, ale się zesrało więc kto wie ile lat będzie miała następna? Mam taki problem, że absolutnie nie wyglądam na swój wiek. Dawano mi 18,19,21 lat, ale nigdy 25
Jednak jakbym już miał brać w ciemno to bym wziął taką 25+ bo jest duże prawdopodobieństwo, że już będzie w pełni dojrzała emocjonalnie i nie będzie się zachowywać jak nastolatka.
Dzisiaj mam spotkanie z dziewczyną co dawałem jej 23 lata, a okazało się po rozmowie, że ma 18...Zobaczymy czy moje obawy się potwierdzą albo czy się mile zaskoczę
Sic Luceat Lux
Zauważyłem że dziewczyny starsze nawet o te 2-3 lata są już delikatnie sceptycznie nastawione do spotykania się z młodszymi przynajmniej jest to odczuwalne gdy ja mam 19 a one 22-23. Lecz po krótkiej rozmowie w końcu wyciągam numer
parę razy usłyszałem "ty to jednak jesteś dojrzalszy niż wyglądasz" dobra bajerka i wszystko zdziałasz
choć dobrą rzeczą może być nie mówienie swojego wieku przynajmniej na początku 
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
dziwisz sie dziewczynki dojrzewają szybciej tak wiec chłopczyk powinien byc starszy a jak amerykanscy uczeni dowiedli to przewaga powinna wynosic 4 lata i 4 miesiace
smakosz dziewic
Mam 173. To zabawne jak czytam komentarze i ktoś kto ma 185, ma jakieś chociażby minimalne żale o to. Ja ich nie mam.
Szczerze, mam lub miałem kompleksy przy wyższych kobietach. Kobiety same mówią o tym, że głupio się czują przy niższych facetach, bo nie mogą założyć szpilek. Pytanie tylko czy one same tak myślą. Prędzej ktoś im to wpoił, albo faceci otwarcie im o tym mówią, że się niepewnie przy nich czują, gdy są wyższe. Ludzie do tego, lubią komentować takie "dziwne" zjawiska. Jeśli na mężczyznę pewnego siebie to nie wpływa, to kobiecie też to nie będzie przeszkadzało.
Zabawna historia. Poznałem w pracy dziewczynę która ma prawie 190cm, bez szpilek. Muszę zadzierać głowę do góry, aby patrzeć jej w oczy. Po dłuższej chwili zapytałem się jej czy ma kompleks związany z wzrostem. Odpowiedziała, że ma. Ja powiedziałem jej, że zawsze chciałem się umówić z wyższą dziewczyną i to zabawne, ale najlepiej byłoby aby założyła szpilki. Później opowiadałem jej o tym, że raz zdarzyło mi się umówić z tak wysoką dziewczyną. Opowiadałem jej, że jak chciałem ją pocałować to musiałem wchodzić na ławeczki w parku, stać wyżej na ruchomych schodach w centrum itd. co było naciąganiem rzeczywistości, ale chciałem by myślała, że wiem co robię. Do tego, ona jest starsza ode mnie o jakieś 7 lat. Nie myślę, nad tym że jest wysoka i może mnie bić pięścią z góry. Raczej fantazjuje na ten temat, a w łóżku to nie ma znaczenia. Np. to mogłoby być fajne jak taka kobieta owija mnie nogami.
Dziewczyna od tamtego czasu jest inna. Za każdym razem, gdy jest możliwość próbuje pociągnąć rozmowę, rzadko sama odchodzi, czuć napięcie w kontakcie wzrokowym itd.
Co do wieku, nie wiem jak w klubach. Ale na ulicy nie jest to jakieś wielkie wyzwanie wziąć numer od kobiety 10-15 lat starszej.
To kwestia naszej pewności siebie i sposobu myślenia.