Witam !
Poznałem w sobote dziewczyne. Na parkiecie dawala mi sporo sygnałów żebym podszedł. Dała mi swój nr, ale nie zdąrzyłem z nią pogadać ze względu na mojego kumpla który się za bardzo najebał i musiałem go pilnować ;/.
Napisałem następnego dnia i pisaliśmy cały dzień. Natępnego dnia znów napisałem lecz kontakt był już troche gorszy bo na odpisanie na smsa potrzebowała więcej czasu.
Poznaliśmy się we wrocku ale bedziemy tam dopiero za jakieś 2 tyg więc zaproponowałem jej że przyjade do niej do miasta rodzinnego i tam sie spotkamy... po tej wiadomości już nie odpisała ... ja też nic wiecej nie pisałem wiec nie rozmawiamy.
Jak myślicie ? Napisać coś jeszcze do niej ? Ona sama wczesniej wyazywałą ochote do spotkania we Wrocku gdzi sie poznaliśmy bo pytała mnie kiedy tam znów będę ...
Pisać czy odpuścić sprawę ? A jeśli pisać to co ?
Zadzwoń i porozmawiaj, odpuść te smsy. Sam widzisz do niczego dobrego nie prowadza.
Porozmawiaj z nią przez telefon będziesz wszystko wiedział.
Jak nie odbierze odpuść szkoda rozkminiac.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
no i Seba wykorzystał temat
.. jak nie odbierze to napisz jeszcze za 3-4 dni ponownie ( ja tak z reguły daje 2 szanse
) jak nie odpisze to... usun numer 
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A ja myślę, że chce się bzykać w jednym z wrocławskich hoteli, a nie Twoich odwiedzin w jej miejscowości.
chciała poczuć przyjemny dreszczyk emocji smsując z tobą w wolnym czasie, a jak doszło do konkretów to spękała, bywa i tak
they hate us cause they ain't us
chyba palce jej spuchły od tego pisania... cala niedziela i jeszcze poniedzialek?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Chciałem doprowadzić do spotkania żeby do powrotu do Wrocka tak szybko o mnie nie zapomniala...
Dałeś dupy już w tym klubie. Tak się to właśnie sprawy mają.
Jak to mi koleżanka powiedziała ostatnio: "my nie lubimy jak sie za nami chodzi ciągle". Za dużo kontaktu pisemnego. Poczekaj pare dni i zadzwon. Jak bedzie coś ściemniac to daj sobie spokój.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Prosta sprawa. Nie zbudowałeś raportu. Żadnego, bo nie pogadałeś z nią. Jesteś jej obojętny.
Pamiętaj by następnym razem jak najwięcej porozmawiać z Girl i wzbudzać emocje.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Pierwsza i podstawowa zasada:
Nie chodz do klubow z kumplami ktorzy sie upijaja!!!!
Moze i na poczatku wzbudziles w niej zaiteresowanie, ale prawdopodobnie szybko jej sie to znudzilo (tym bardziej ze nie mieszkacie w tym samym miescie).
Jezeli bedziesz chcial zadzwonic to prawdopodobnie nie odbierze telefonu.
Zadzwon z jakiegos innego numeru, albo zastosuj jeden z smsow na tego typu zachowania kobiet.
Poczekaj kilka dni a potem napisz cos w stylu: "Ciekawych rzeczy sie o Tobie ostatnio dowiedzialem :)"
W bardzo duzej liczbie przypadkow kobieca ciekawosc jest na tyle silna ze odpisze cos w stylu: "Co takiego sie o mnie dowiedziales?"
Pozdrawiam
Adam
Adam z uwodzenieuk.com
Pomysł z tym smsem, nie jest zły. Ale noo na moje, mogło się wydarzyć milion rzeczy które przykuły jej uwagę. Bo bez obrazy ale nie macie jakiejś więzi czy coś, poimprezowa pojarka minęła i tyle
. Ja bym pewnie odpuścił widać nie jest Tobą zainteresowana, i w sumie chyba trochę szkoda Twojego czasu, czy uwagi.
Zresztą te rady byś zadzwonił czy coś.
Zawsze mi się podoba jak ktoś tak sztywnie broni się zasadami "podrywaczy" Tylko telefon zero pisania itd. Zapominając zupełnie że mamy 21 wiek, i na większość rzeczy zwyczajnie nie ma czasu.
Jeżeli naprawdę bardzo Ci się spodobała, to odezwij się do niej jak będziesz we Wrocku. Chociaż, sam jestem z Wrocławia, i jest tu naprawdę pierdyliard panien które pewnie by mogły wskoczyć na jej miejsce
.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...