Witam siedzę na tym forum już dość długi okres czasu, dzięki wielokrotnym rozumowaniu lekcji, czytaniu blogów wykorzystywaniu wiedzy w praktyce nie mam większych problemów z zagadywaniem, podrywaniem, domykaniem kobiet. Porażki się zdarzają, ale na nie nie zważam jedynie wyciągam wnioski i na przyszłość staram się to poprawiać. Odbiegłem od tematu... Nie wiem sam czy teraz tworze sobie jakieś problemy czy co, a mianowicie. Z jednej strony chce mieć jakąś stałą partnerkę, z którą mógłbym sobie nie wiem jeździć na wakacje etc. a z drugie strony gdy już jestem bliski tego osiągnąć (dokładnie wczoraj udało mi się pocałować pannę, o której względy zabiegałem od 2-3 tygodni, bo wydawało mi się, że może być ona tą osobą, z którą faktycznie bym mógł jechać na te wakacje..)to mi się wręcz odechciewa i znajduje sobie nowy cel, o którym myślę, że to właśnie TA panna. To jest, by was nie skłamać 5-6 przypadek z rzędu i zaczyna mnie to irytować. Dla mnie jest to problem, bo nawet jeśli zaryzykuję i zacznę być z jakąś panną to obawiam się cholernie, że ją zdradzę (tego nie trawię). Skąd te obawy? A no właśnie stąd, że jak już wiem, że może być moja to przestaje być dla mnie atrakcyjna? Tak, wydaje mi się to najlepszym stwierdzeniem. Aha i zaznaczam, że te wszystkie kobiety nie są z jakiś nizin atrakcyjności czy charakteru i trzeba o nie nie lada zabiegać.
PS: Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi się tu rozchodzi. Piszę z telefonu i ciężko mi się tutaj wszystko edytuje, więc jeśli będzie coś niezrozumiałe to sprostuję.
Pozdrawiam
mam tak samo, niby brakuje Ci bliskosci, namietnosci, wspolnych chwil tylko i wylącznie z jedna kobieta ale wiesz ze moglbys ją zdradzac z innymi, ogladać sie i tak dalej
... jak ja sobie to tlumacze? tym ze jestem mlody i chce sie wyszaleć, nie w glowie mi poki stabilizacje i siedzenie na dupie z jedna laską jak to samo mogę robic z innymi bez wiekszych konsekwencji bo wkoncu jestem wolny 
Jeżeli masz pytania - pisz PW
No tłumaczenie tłumaczeniem a rozwiązałeś to jakoś? Bo ja bym cholernie się chciał związać z jakąś panną tylko tak jak pisałem gardzę zdradą a nie chcę wyjść na hipokrytę, bo nie potrafię nie zagadywać, flirtować czy wyciągać na bok podczas domówki po soczystego całusa
Niemniej z Twojej wypowiedzi mam rozumieć, że lepiej pozostać wolnym i kiedyś tam się ustabilizować?
Nie pierdol tylko rób
stary jak czytam to co piszesz to jakbym widzial siebie.... .:)tak, jestem zdania ze lepiej poczekac
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Nie dojrzałeś jeszcze albo po prostu jeszcze nie wiesz czego chcesz.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Dokładnie wiem czego chcę- chcę się związać z jakąś piękną niewiastą, która ma zajebisty charakter tylko, że... jeśli nie wiesz co ma być po tych trzech kropkach to znaczy, że nie przeczytałeś ze zrozumieniem o co mi chodzi
Nie pierdol tylko rób
Wyjebane miej i się smie, sobą się interesuje, na wakacje pojedz sam, wyrwij laseczkę i przeżyj romans życia. Zyj, a nie rozkminiaj.
Kiedyś pojechałem na koncert z myślą " by znaleźć sobie tu 'żonę'", ogarnałem pannę moim zdaniem najlepszą z poznanych, książkowo rozpacowałem, nawet zaiskrzyło i byłem ponad 2 lata z nią. Nie rób tego błędu. Choć fakt, wspólne sylwestry, urlopy, weekendowe wyjazdy... no i seks w stałym związku to też inna liga.
Ale zdradzałem... choćiaż również się tym brzydze.
edit https://www.youtube.com/watch?v=...
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
Rozumiem czyli nawet jak sie tego bardzo chce to lepiej odpuścić i poczekać- tak to teraz rozumiem. Cos w tym jest, aczkolwiek myśle, ze muszę jeszcze nad tym pomyśleć
Nie pierdol tylko rób
normalna sprawa ,odchciewa Ci sie bo pdsiwadomie to jest twoj cel : pocalunek traktujesz jak zaliczenie, zaliczenie jak zaliczenie ... itd Jestesmy jeszcze młodzi i powinnismy duzo probowac z nowymi kobietami zeby potem sie nie zdradzac majac rodzine ,dzieci. Na wszystko przyjdzie czas, pozdro
W takim układzie, jeśli i Wy podświadomie czujecie coś podobnie to nie powiem lekko się uspokoiłem i raczej faktycznie poczekam sobie, aż pewnego dnia wstanę i powiem sobie, że to jest ten dzień, w którym poznam pannę życia. Piona
Nie pierdol tylko rób
Czytam sobie i czytam
i sobie tak pomyślałem że tu chodzi o to co chcecie.Ja akurat chce taką dziewczynę która będzie mi wiernie do końca życia.Tylko dlaczego myślicie że lepiej jeszcze poszaleć itd zamiast powoli się budować wierność miedzy dwoma osobami?Z tego co wynika co piszecie to Poprostu nie wiecie czego chcecie.
"..... i teraz bym kurwa nie miał ręki", jakoś ostatnio zbyt często cytuję klasyki naszej kinematografii
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.