Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z potrzeba dowartościowywania się

13 posts / 0 new
Ostatni
JamesDean
Portret użytkownika JamesDean
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Edynburg

Dołączył: 2013-10-12
Punkty pomocy: 58
Problem z potrzeba dowartościowywania się

Jakiś czas temu założyłem temat, w którym pisałem iż rozmawiając z kobietą próbuję się dowartościowywać przez przechwalanie się na temat moich "osiągnięć".

Wczoraj po mocniejszej rozkminie doszedłem, iż problem jest trochę obszerniejszy. Próbuje się przechwalać co chwilę i wszystkim. Jeżdżę autostopem po Europie. Z początku myślałem, że to lubię tak bardzo bo "hej, przygoda/życie jest krótkie/młodym się jest tylko raz" i po części tak jest. Jednak zaczynam zauważać, że samo jeżdżenie nie daje mi tyle radości co lajki zebrane za wstawienie zdjęć na fejsbuka z Francji. Przez jednym wyjazdem usunąłem sobie fb (zablokowałem) przez 3 tygodnie żyłem bez fb i uwaga nie umarłem. Ba! Było mi całkiem dobrze z tym. Jednak po powrocie z Włoszech naszło mnie "byłem autostopem we Włoszech i nikt nie zobaczy moich fotek i jaki jestem zajebisty?". Oczywiście swoje zachowanie zrozumiałem później. Wtedy tak na to nie patrzyłem. Takim oto sposobem detoks od fb poszedł się jebać. Próbuję się przechwalać nowymi ciuchami. Tym gdzie pracuję, tym gdzie byłem, kogo spotkałem, gdzie studiuję, jakie mam plany na przyszłość, gdzie chce wyjechać itd itp Ostatecznie: WSZYSTKIM.

Zdaję sobie sprawę z tego jak bardzo jest to chore. Powinienem być niezależny od opinii innych osób. Powinienem to robić wszystko dla siebie. Pracować nad swoim rozwojem dla siebie. Jednak łatwo powiedzieć a ciężej zrealizować. Jak wyzbyć się takiego zachowania? Wiem, iż nie jest to łatwe zadanie, ale muszę coś z tym zrobić. Macie jakieś pomysły? Jakieś zadania? Kursy? Blogi? Cokolwiek?

Jest jeszcze jedna sprawa. Przed rozpoczęciem podróżowania stopem pomyślałem sobie "Ale to mi zaprofituje w relacjach z laskami". Wiecie, takie doświadczenia, interesująca pasja + dusza podróżnika. Po części tak jest, trochę to imponuje dziewczynom, lecz jak tylko przestaję o tym rozmawiać czuję się pusty. Dlatego zauważyłem, iż jest to tylko próba zaimponowania dziewczynie a pod tym jest pustka. Postanowiłem wspominać jak najmniej przy laskach na temat podróżowania i starać się rozwijać moja osobowość. Chce później potrafić zainteresować dziewczynę swoim intelektem a nie pokonanymi kilometrami autostopem. Dlatego jeśli ktoś myśli "zdobędę pasję to zaimponuje dziewczynie" to radzę trochę przystopować z tym nastawieniem bo można się na tym trochę zawieść Wink

Tak sobie teraz myślę. Czy ten post założyłem po to, bo potrzebuję pomocy czy po to, aby się pochwalić? Wink

---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Pojebany jesteś.
Moja rada. Weź sobie kredyt tak z milion złotych na 50 lat, kup sobie czerwone Ferrari, polansuj się, zabierz jakieś panienki na przejażdżki , porób fotki i potem na fejsika.
Lajków będziesz mieć od zajebania.

EDIT: Co tak mało minusów? Myślałem, że bardziej się postaracie Smile

EDIT 2 : Dzięki, teraz się postaraliście Smile

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2751

Oho - ktoś tu się dowartościowuje kosztem autora tematu.

Już nie pierwszy raz to spotykam u Ciebie berrad - zupełnie z dupy obrzucasz kogoś gównem. Masz problemy osobowościowe?

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Dowartościowanie się kosztem autora?
Sory Mendoza, ale ostro Ci się terminy pomyliły. Następnym razem już jak piszesz, to proszę dokładniej nazywać niby mój problem.
Piszesz, że nie pierwszy raz. Jakieś konkrety? Jeżeli chodzi Ci o pewnego gościa z MC, to tak masz rację. Ale uwierz, że nie jestem odosobniony w tym co robię.

Kwiatek1993
Portret użytkownika Kwiatek1993
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 75

Smile Załóż bloga. Fajna sprawa.
Dużo tutaj zależy od Ciebie. Wiesz pewno że skoro zablokowałeś fb na 3 tygodnie to możesz spokojnie żyć bez tego. To wszystko dzieje się w głowie. Poukładaj sobie priorytety. W końcu opinia ludzi nie jest najważniejsza. "Nie przejmowałbyś się tym co ludzie o Tobie myślą, gdybyś wiedział jak rzadko myślą". Staraj się być egoistą w tym pozytywnym słowa tego znaczeniu. A nie ma lepszego dowartościowania się niż udane podejście do kobiety Smile
Mam nadzieję że chociaż trochę pomogłem.
Good luck! Smile

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 735

Masz ciekawe życie. Po prostu wstawiając zdjęcie dzielisz się z innymi swoimi przeżyciami, nie sądzę, że jest to jakieś pojebane. No chyba, że z jednej wycieczki wstawiasz masę zdjęć.
Czemu chcesz unikać tematu podróżowania skoro to lubisz? Zapytaj się jej co ona sądzi o takim życiu, gdy temat się wyczerpie przejdź do innego, płynnie. Rozmawiaj z nią o niej.

Przechwalania unikaj, staraj się wtrącać płynnie do rozmowy swoje doświadczenia, a ludzie zobaczą, że jesteś ciekawym facetem, a nie chwalipiętą.

kamilmm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 105

Moze to byc problem glebokiej pewnosci siebie. Zastanowiles sie dokladnie nad swoimi marzeniami ? Czego oczekujesz od swojego zycia ?

Zrob sobie taki rachunek sumienia, a raczej wizulizacje swojej przyszlosci za 10/15 lat tego czego oczekujesz, kim chcesz byc, jakim samochodem jezdzic, jaka kobiete pragniesz miec. Calego zycia za 15 lat.

Zastanow sie co jest ci potrzebne do szczescia, z tego co piszesz, twoim szczesciem raczej nie sa podroze.

Usun ograniczenia, bo tak wlasciwie nic cie nie ogranicza. I zacznij to robic zmierzac we wlasciwym kierunku.

Prawdziwa pewnosc wiebie to wlasnie zadowolenie z kazdej dziedziny swojego zycia. Jestes na prawde pewny siebie jezeli jestes zadowolony ze swojego zycia, a nie jezeli robisz cos na pokaz.

''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''

''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''

''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

zasadniczo jeśli z twoich podróży nic nie wynika prócz lansu to jaki w tym sens ?
myślę że jeśli znasz np. zabytki, ciekawe miejsca, historie, języki, jesteś oczytany i potrafisz się wysłowić to na pewno jest to wartościowe i nie tylko do zarywania dup ale ogólnie dla twoich wspomnień, przeżywania przygód, czy umiejętności na przyszłość
tutaj upatruję problem, braki w elokwencji nadrabiasz błyskiem ciuchów i bezbarwnych przechwałek sam wiesz czemu tak robisz więc tylko kwestia kiedy zaczniesz być wartościowy a nie tylko o tym gadać Wink

they hate us cause they ain't us

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Anthony De Mello - Przebudzenie. Miłej lektury Smile

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Betelgeza
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: *

Dołączył: 2013-05-08
Punkty pomocy: 125

Spróbuj może tak- za każdym razem, kiedy poczujesz potrzebę dowartościowania się, "wstrząśnij" sobą i powiedz STOP. Oczyść myśli i próbuj się pozbyć tego uczucia.
Z czasem może przejdzie, przyzwyczaisz się i nie będziesz musiał tego pilnować.

Medytacja też może w tym pomóc (łatwiej ci będzie się uspokoić i oczyścić umysł).

3no
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: brak stałego miejsca zamieszkania

Dołączył: 2009-06-28
Punkty pomocy: 70

Ja kumam dokładnie o czym piszesz, bo mam to samo. Tak samo sporo podróżuję i rozkminiałem przez dłuższy czas ten sam temat.

Musisz mieć świadomość tego, że to jak ty sobie wyobrażasz siebie, nie jest identyczne z tym jak wyobrażają sobie ciebie ludzie. Zdjęcia na facebooku z pewnością łechcą ego, dostajesz zachwyty, ludzie piszą jak bardzo Ci zazdroszczą i przy okazji pojawia się spore powodzenie u kobiet. Ale zaczynają cię hejtować znajomi, nienawidzić cię za to jak sobie ułożyłeś życie. Oni przeżywają tragedię niańcząc dzieciaki, prowadząc monotonne życie. W ich głowach ty przeżywasz niezłą przygodę. Tylko nikt tak naprawdę nie wie, że podróżowanie jest ciężkie. Często jest niewygodnie, niebezpiecznie, zbyt gorąco, zbyt zimno, masz problemy z żołądkiem, czujesz się sam itp... tego nie ma na pięknych zdjęciach z podróży. Więc jeśli potem spotykasz znajomych i poklepują cię po plecach mówiąc, że widzieli zdjęcia i że zajebiście - to wytłumacz im że na Facebooku są projekcje. Nie do końca tak wygląda Twoje życie i wszystko bierze się z wyobrażenia.

Druga sprawa to ilość i jakość zdjęć. To dość ważne, bo można łatwo wpaść w pułapkę podróżowania dla Facebooka. Czasami widzę jak ludzie których spotkałem gdzieś po drodze wrzucają 500 zdjęć z jednego miejsca. Trekingują np w jedno miejsce przez 3 dni, żeby zrobić sobie fotkę, która będzie fajnie wyglądać na Facebooku. Jaki jest sens? Zamiast tego wrzuć 2 zdjęcia, ale naprawdę ciekawe. Nie takie na których jesteś Ty na tle czegoś, bo to znaczy mniej więcej tyle co "Ja jestem tutaj, a ty się kisisz na chacie" Pokaż ludziom coś co ich zaciekawi, a nie tylko udowodni ludziom jaki to ty jesteś zajebisty. To zdrowsze podejście. Bo nie jesteś swoim profilem na Facebooku. To nie Ty. To wyobrażenie o Tobie.

Co do kobiet, to laski kochają podróżników. To one przecież widzą świat przez pryzmat wyobrażeń na temat wszystkiego, więc jak widzą fotkę, która jest czymś nietypowym, z ciekawego miejsca to od razu widzą cię jako typa z ciekawym życiem. Ja często łapię się na tym, że jak nie mówię lasce, że podróżuję czy cokolwiek, to laska nie wykazuje specjalnie zainteresowania. Bo jestem zwykły i przeciętny. Jak nagle dowie się że gdzieś tam sobie jeżdżę, doda mnie na fb i zobaczy jakies zdjecia to nagle laska jak mną zainteresowana jak Arab kursem pilotażu. I cóż zrobić? Po prostu ruchać.

JamesDean
Portret użytkownika JamesDean
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Edynburg

Dołączył: 2013-10-12
Punkty pomocy: 58

Dzięki za wartościową odpowiedź!

---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.