Witam.
Mam powazny problem. Jestem z dziewczyną od 2 lat i niestety nie było zbliżenia, z powodu "błony". To nie jest jakiś opór przed seksem bo wszystko inne było ( i mineta, lodzik, palcówka), tylko mówi że bardzo jej to sprawia wielki ból. Była z tym u ginekologa, lekarz powiedział że owszem błona jest gruba lecz nie aż taka żeby penis jej nie przerwał. Przepisała jakaś maść, lecz niestety to nie pomogło.
Ogólnie dziewczyna bardzo się stresuje. Przy grze wstępnej wszystko jest fajnie, wydaje odgłosy i jest jej zajebiście lecz gdy nakładam gumke odrazu zapala się jej sygnał "próbujemy" i wtedy już nidy rydy. Kiedy chce włożyć, ona odskakuje,odsuwa się mówiąc przy tym że boli. Wszystko tam z "mokrego" robi się "suche" i jest lipa. Wiele razy wałkowaliśmy ten temat nie raz już się wkurwiałem z tego powodu. Wiem że ona tego chce, lecz bardzo sie stresuje. Nie wiem co mam już robić...
Napisze odrazu co już próbowałem :
1) rady z tematu opory przed seksem - no niestety nie poskutkowały - jest zajebiscie podniecona ale gdy zakładam gumkę to już pojawia się stres.
2) zawiadomienie o tym fakcie przed seksem - stres już występuje przy grze wstępnej. Próbuje, odsuwa się i po prazu razach słysze "nie dziś bardzo mnie boli".
3) Kiedy pijemy alkohol przed próbą, moja dziewczyna albo za mało, albo za bardzo się upija. Przebicie błony kończy się klęską.
4) całować nie mówiąc o swoich zamiarach - no coż to jest jeszcze gorsze. całujemy się lub inne zabawy, zaczynam wkładać a tutaj "nie dzisiaj, nie jestem gotowa". Wtedy automatycznie się wkurwiam ( i siłą rzeczy interes opada
) i nawet jakbym chciał, to penis nie chce.
Nie wiem co mam robić. Nie chce robić ultimatum że albo wyjdzie albo koniec z nami bo to troche dziecinne. Pozatym nie chce jej zostawiać, przezylismy naprawde wiele fajnych mometów (nie chodzi mi tu seksualne) i chce z nią być.
a chloroform próbowaliście?
a tak na serio, to widać, że ma głęboko w psychice to zakorzenione, skoro sucho się robi jak masz w nią wejść i ją boli, może psycholog/seksuolog pomoże.
Weź jedną średniej wielkości marchew , dobrze umyj i schowaj pod poscielą . Podczas igraszek zgaś światło i zacznij jej chlapać minetke . Kiedy będzie już dobrze rozgrzana siegnij jedną ręką po marchew po czym szybkim ruchem ręki wsadz jej tą marchew niepostrzerzenie . I gotowe .
Jak rozdziewiczałem moją pierwszą to też podchodziłem do niej jak do jeża "bo boli". Zdarzyło mi się potem jeszcze dwie rozdziewiczyć i po prostu chamsko się wepchałem przy krótkim krzyku z bólu po którym już jest OK dla dziewczyny. Więc z własnego doświadczenia mogę zaproponować wejście smoka, chwila bólu który trzeba wytrzymać a potem już tylko przyjemność.
Gorzej jak nasz bohater sam sie zestresuje i z zaskoczenia trafi w anala
Dzięki chłopaki za rady! Jak będzie progres to napisze.