Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Poczuj to flow, czyli NG bez excus'ów

13 posts / 0 new
Ostatni
Cheeky
Portret użytkownika Cheeky
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-10
Punkty pomocy: 52
Poczuj to flow, czyli NG bez excus'ów

Witam Was mordeczki Smile
Mam do was pytanie, a jednocześnie zadanie, abyście zastanowili się jaki jest wasz rytuał wejścia w pozytywny "flow" przed NG. Co robicie aby poczuć tę niesamowitą moc i chęć do działania, zostawiając wszelkie wymówki daleko w tyle Tongue

Pytam, bo ostatnio ze względu na pracę dorywczą muszę bawić się bez alkoholu, stąd taka refleksja.

I don't have dreams. I have goals. Now, it's on to the next one.
~Harvey Specter

Fresh_Man
Portret użytkownika Fresh_Man
Nieobecny
Wiek: 1995
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-11-07
Punkty pomocy: 586

Ja tam zawsze na trzeźwo działam Wink wchodzę do klubu rozstawiam ręce jak samolot obracam się dokoła a następnie podchodzę i witam się ze znajomymi oraz obsługą. Potem pogadam chwilę z kimś znajomym albo nieznajomym i uderzam w parkiet bez żadnego konkretnego celu po prostu się dobrze bawić potem jak jakąś zauważę i mi się spodoba to EC, uśmiech i podbijam. To tak z grubszą, baaaaardzo żadko bywam w klubach baaaaardzo ale,jeszcze nigdy nie wyszedłem z pustymi rękoma Wink

"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut

krzysiekW
Portret użytkownika krzysiekW
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2009-07-23
Punkty pomocy: 118

robie trening, słucham "berzerk", wale połówe z chłopaczkami na biforze. w sumie nie chodze do klubu "żeby wyrwać". jakoś nie mam tego ciśnienia.

EasyRider
Nieobecny
Wiek: 007
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-11-12
Punkty pomocy: 276

bacik i dobra playlista

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

Nie chodzę do klubów, aby nie poderwać.

Stan buduje poprzez rozpęd. Tylko to daje flow. Zazwyczaj zaczynam od otwarcia siebie samego. Na sam start otwieram już set, nie idę po drinka, nie rozglądam się. Otwieram. Jeśli po tym nie potrafię otwierać, siadam przy barze, przedstawiam się 3 kobietom. Rozmawiam z ludźmi, staram się rozkręcić towarzysko. I idę po pierwszą zlewkę. Po tym, wszystko staje się "mało ważne"

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

po skromnym beforku, wchodze do lokalu, rozgladam się czy nie ma znajomej mordy ( damskiej lub meskiej ), zamawiam drinka/piwko i ogarniam sytuacje popijajac powolutko alkohol Smile w ten sposób ogarniam kto z kim przyszedl, jak laski sie zachowują na parkiecie i tak dalej..

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Steve Stifler
Portret użytkownika Steve Stifler
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2013-10-28
Punkty pomocy: 29

KitKat - czytając twój post mam włączonego seta DM & LM z Tomorrowland 2014. Zbieg okoliczności? Przypadek? Nie sądzę ^^

A teraz do rzeczy. Ja przed wyjściem puszczam sobie dobrego seta EDM. Polecam Hardwell On Air, Dimitri Vegas & Like Mike - Smash The House, Nicky Romero - Protocol Radio. W tych setach znajdziesz głównie Big Room i Progressive house, czyli to co teraz króluje w klubach (przynajmniej w większości tych nietematycznych). W między czasie szykuje się do wyjścia i jednocześnie sobie tańczę. Pewnie dziwnie to wygląda Wink

Przed wejściem do klubu znajomi, gadka, śmiech, alkohol i do dzieła. W twoim przypadku odpada alkohol. Ja mam zamiar być trzeźwy przy najbliższym wypadzie do klubu. Jak będzie? To się zobaczy ;D

Dodam że zaraz po wejściu do klubu najlepiej od razu wejść na parkiet i potańczyć. Zauważyłem że gdy przychodzę i siedzę dłuższy czas na loży, to potem nie mam takiej chęci do zabawy na parkiecie Wink

wrazieczego94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-10-20
Punkty pomocy: 0

Cześć.
Właśnie też się nad tym zastanawiam, nie raz mam tak ze bawię się świetnie, a nie raz po prostu najchętniej poszedł bym do domu. Nie wiem w czym problem w tym ze wychodzę z nastawieniem na podryw ? Jakoś nie potrafię tego wyeliminować bo podświadomie wiem co chce tam robić i rzadko mi to wychodzi. Myślałem może o zakotwiczeniu tego stanu towarzyskiego, tego FLOW, ale nie wiem czy to zadziała bawił się ktoś w to? Wiem ze to podchodzi pod NLP, ale interesuje mnie to w kwestii uwo, bo jako tako o kotwiczeniu czytałem już sporo tylko w kontekście samorozwoju, a rzadko z nastawieniem na sukcesy w uwo, a ze "podrywaj" to strona dla PUA to myślę ze ktoś pomoże Smile

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

Taki stan tworzy się za każdym razem od nowa. Pierwsze 30 minut, jest kluczowe.

izmir
Portret użytkownika izmir
Nieobecny
Wiek: 1996.r
Miejscowość: --

Dołączył: 2011-04-13
Punkty pomocy: 50

Nie robię nic ... to przychodzi samo Wink wystarczy usiąść w dobrym towarzystwie i walnąć sobie jakieś piwko ,później to już leci Tongue

„ ŻYJ WOLNY, SILNY, SZCZĘŚLIWY.”
„Amor Vitae nostra lex”

2pac
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Południe

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 11

Jak jesteś w towarzystwie fajnych ludzi i do tego jest fajna muzyka to prawdopodobnie wcześniej czy później prawdopodobnie się rozkręcisz, przynajmniej ja tak mam. Gorzej jak sam w klubie jestem to wtedy często nie mogę złapać flow.

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

Rozumiem o co Ci chodzi. Czasem robilem sobie 2-3miesieczne przerwy od picia tj nawet lyka nie pilem i ciezko sie przystosowac czasem do miejs gdzie jest pelno pijanych osob- depcza Ci po butach, obijaja sie, belkocza Ci do ucha.. ale jak idziesz na podryw to jest to najwiekszy plus- zawsze podrywasz dziewczyne ktora na co dzien bedzie Ci sie tak samo podobala Smile) nie ma wpadek typu dziewczyna w klubie to 9/10 a na drugi dzien okazuje sie ze 6-7/10;-) ja omijam before party, przygotowuje sie do klubu pozniej, glosna muzyczka, dzwonie do pijanych juz znajomych zeby pozartowac i sie wkrecic w atmosfere i dolaczam do klubu;-) zauwazylem ze dziewczynom to bardzo imponuje- widza ze potrafisz sie bawic bez wspomagaczy czyli sie wyrozniasz!