O tuż o kiedy mam tu konto. Radzę sobie całkiem dobrze. Właściwie pierwszy raz mam problem na który nie znalazłem satysfakcjonującej odpowiedzi.
O tuż w firmie w której wcześniej pracowałem była całkiem spoko dziewczyna. Ale nie podbijałem nie brałem numeru ani się z za bardzo nie kumplowałem. Wychodzę z założenia że gdzie się uczy i pracuje tam się chu... nie wojuje.
Do rzeczy mianowicie mam ją w znajomych na Facebooku. I to jest jedyna forma przez jaką mogę zainicjować pierwszy kontakt.
Czy nie spale na starcie jak napiszę tylko po to żeby zgarnąć numer?
I w konsekwencji jak płynnie zgarnąć jej numer jeżeli tak jak napisałem już się znamy ze świata realnego
Ps. Jestem przeciwnikiem wszelkiego internetowego pseudo podrywu. Ale tutaj zmusza mnie sytuacja.
z góry dziękuję za pomoc i liczę na wyrozumiałość.
jak nie sprobujesz to to pytanie bedzię Cię tylko nękalo przez dluzszy czas, napisz, pogadajcie - znasz ja na zywo wiec masz o wiele łatwiej, pozatym to wcale nie musi byc internetowy podryw, a wirtualna rozmowa przeradzająca się dopiero w coś większego..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Wiesz gdzie pracuje, jak ma na imię, masz znajomości więc możesz się dowiedzieć o której kończy pracę, reszty powinieneś się domyślić
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Fresh_Man Ja nawet wiem o której ona kończy tylko czekając na nią pod firmą stawiam ją w niezręcznej sytuacji i takie czekanie celowo na laskę za bardzo rysuje moje przerośnięte ego
Ps. z racji tego że się znamy to i tak już efekt spontaniczności został zabity.
Na tym świecie istnieje tylko jedna alternatywa: rozkazywać albo słuchać.
Napoleon Bonaparte
Podwójny post
Na tym świecie istnieje tylko jedna alternatywa: rozkazywać albo słuchać.
Napoleon Bonaparte
Nie ma znaczenia, jak i gdzie. Liczy się efekt, czyli na początek spotkanie. Co Cię do tego najbardziej przybliży?
Numer służy tylko i wyłącznie po to, aby się spotkać. Po co Ci numer, skoro masz ją na FB? Można spotykać się z dziewczyną nie posiadając w ogóle jej numeru. Jak to się ma do facetów, którzy domykają tylko na numer i potem zastanawiają się czy ona odbierze.
Popisz z nią chwilę, ja nawet dałbym jasno do zrozumienia, że w pracy zwróciła Twoją uwagę i zaproponuj spotkanie. W rozmowie przez telefon, dziewczynie trudniej odmówić...można zawsze zrzucić na nią całą presję.
Normalny zagram twoim sposobem. Właściwie i tak nic do stracenia nie mam. Mogę tylko zyskać biorę się za temacik bo przez chwilę za bardzo rozmyślałem.
Dzięki panowie za pomoc jak się uda i będę po spotkaniu zdam małą relację.
Pozdro
Na tym świecie istnieje tylko jedna alternatywa: rozkazywać albo słuchać.
Napoleon Bonaparte
Tylko się nie wpakuj w rozmówki komunikatorowo-facebookowe - niektóre lubią sobie umilić czas pisaniem, ale spotkać się już niekoniecznie
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Tak czy siak jakąś lekka bajerkę będzie musiał pocisnąć. Tak od razu przez fb to można wziąć numer jak już wcześniej coś gadaliście, albo się nawet umówiliście, że da Ci przez fb. No co, mój rozładowany telefon, jej też, a jak zagadałem to nie było problemu
A po co numer skoro jest fb? No co za pytanie, nie od razu trzeba się przecież umawiać na konkret, a weź złap kogoś na fb. Jak laska jest ogarnięta to nie będzie czekała na swojego Romeo 24h/dobę na fb. Nie mówiąc o tym jak będzie jakaś zmiana planów. Ja np. nie mam fb w telefonie i bym czekał jak kołek, bo jej by coś wypadło, a jedyny kontakt poprzez pisanie. Lipa.
Al jak już takie rzeczy się robi to można chwilę pogadać. Przecież Cię nie wessie do monitora. Przesadzacie czasem.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Ej, a kto powiedział, że "przypadkowe spotkania" to tylko domena kobitek? Przechodź niby obok "Oooo, cześć, nadal tutaj pracujesz? Nic się tutaj nie zmieniło? Szef nadal zamyka się w gabinecie ze swoimi pisemkami?". I ciśniesz.