Witam Panowie,
Kilka dni temu poznałem laskę, która przeleciałem. Zauważyłem, że zaczęło jej za bardzo zależeć na dalszej relacji (pierwszy raz spotkałem się, żeby tak szybko zaczęło jakiejś zależeć). Ogólnie nie planuję z nią nic więcej, ze względu, że chcę skupić się teraz na innej, którą wcześniej poznałem i bardziej mi odpowiada.
Sytuacja jest taka, że laska mieszka w dzielnicy obok, mamy kilku wspólnych znajomych i ona ma starszego brata, a ja nie chcę mieć obitej mordy
.
Jak byście to załatwili na moim miejscu, tak żeby jej nie zranić/urazić, a zarazem żeby mnie nie znienawidziła i nie srała na mnie za plecami?
Dzięki & Pozdro 
Ja bym się postarał, żeby laska sama doszła do wniosku, że nie chce z Tobą być.
Trzymaj z nią kontakt, ale nie pokazuj jej swojego świata ani nie zapoznawaj ze swoimi znajomymi. Postaraj się abyś jedynie Ty sam był dla niej wejściem do swojego świata. Działaj tak aby łączył was jedynie seks i ewentualnie wspólne browarki w parku. Jak będzie Cię zapraszała aby zapoznać Cię ze swoimi znajomymi, rodzina czy na wesele to się wymiguj.
Kobiety są cwane i lubią dawać tzw prezenty z ukrytym zobowiązaniem. Jak dasz się zaprosić np na wesele, to później będzie chciała, abyś zapoznał ją ze swoją rodziną.
Jak będzie nalegała, na coś więcej to odwracaj kota ogonem i odbijaj to, tak jak robią to kobiety, waląc teksty typu: "nie wiem czy jestem jeszcze gotowy", "chyba jeszcze nie dojrzałem do bycia w związku", "podoba mi się tak jak jest teraz" i mój ulubiony "jak będzie miało coś z tego wyjść to tak się stanie. nie ma sensu niczego przyśpieszać" itp.
Następnym razem jak nie chcesz mieć podobnych przypałów, to jak zauważysz, że coś jest na rzeczy, lecz nie chcesz w to brnąć głębiej, to przez zaciągnięciem laski do łóżka zakomunikuj jej, że "póki co nie w głowie mi związki". Jak laska dalej będzie podbijać, to wiesz na czym stoisz
BTW Naobiecywałeś jej czegoś aby zaciągnąć ją do wyra?
Są pewne rzeczy które można zrobić.
Ale wydaje mi się, że najlepiej byłoby abyś poniósł konsekwencje. Nie powiedziałeś jej czego oczekujesz. Więc nie tylko srasz we własne gniazdo, ale psujesz też innym późniejsze relacje z tą dziewczyną.
Może wtedy się nauczysz.
Nic nie ściemniałem ani nie obiecywałem tej dziewczynie. Po prostu to były dwa luźne spotkania, gadka szmatka, kino, KC, no i seks. Zauważyłem, że ona jest zbyt uczuciowa i dlatego nie chcę jej zranić.
Nothing is impossible.
Zapieskuj ją na śmierć. Codziennie kwiaty, smsy co pięć minut, nieustanna kontrola, zazdrość do bólu itp. Sama powie pass.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
W tym wypadku to raczej tylko skomplikuje sprawy, poza tym widziałem ją zaledwie dwa razy, a ona już zachowuje się jakby była nie wiadomo jak zauroczona :/ Nie mam ochoty pieskować, bo to może trwać miesiącami
Nothing is impossible.
Jak jej o tym powiedzieć ?

Jak prawdziwy facet:
esemesem
they hate us cause they ain't us
He,He
Nothing is impossible.
Chujowa sprawa, przeleciales uczuciowa laske, wiec narobila sobie nadzii wniosuje po tym ze nie okresliles relacji jasno, musisz z nia porozmawiac i wytlumaczyc jakie miales wobec niej zamiary, niestety za wszystkie czyny musimy brac odpowiedzialnosc, a ja niestety zranisz i to bardzo.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Powiedz jej, że ją kochasz. Zaraz po tym zacznij mowić o ślubie, poznaniu swoich rodzin i dzieciach które wam sie urodzą. To na wszystkie działa tak samo! Nie minie tydz, gdy poprosi cie o poważna rozmowę i bedzie chciała spierdalac jak najdalej!
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Wydymaj brata, a nie obije Ci ryja w razie czego
Jak myślicie, gdybym sypnął jej takim tekstem: "Wiesz XYZ, muszę Ci coś wyznać. Nie wiem czego oczekujesz od naszej znajomości, ale zauważyłem, że jesteś bardzo czułą i uczuciową kobietą. Nie chcę Cię skrzywdzić, a jestem pewny, że tak by było. Dlatego myślę, że nasze relacje powinny przejść bardziej w stronę koleżeńską, nie chcę żeby zaczęło Ci zależeć."
Kurwa nie wiem, taki cipowaty tekst daje radę? Mam obawy, że może zadziałać w drugą stronę
Nothing is impossible.
Nie dostaniesz po mordzie, jeśli będziesz dla niej miły. I tylko miły. Żadnych tekstów o tym, że widzisz, że się wkręca. Zlewasz to.