Chciałbym Was prosić o poradę, gdyż wiem, że jest tutaj sporo "specjalistów od komunikacji miejskiej"itp
Dość często poruszam się pociągami najczęściej po pracy, koło 16, gdzie większość osób w pociągu też jest po robocie i nie ukrywam, że to jest teraz moje główne miejsce, gdzie mogę kogoś nowego poznać.
Czy znacie jakieś sposoby żeby zwiększyć swoje szanse na takim "polu bitwy" ?
Czasami siadam i dosiada się kobieta, fajnie - raz się da zagadać, czasem nie, wiadomo że ludzie są różni. Ale też często dosiada się tłusty facet
1. Czy ktoś z Was ma obcykany podryw w pociągu tzn. czy lepiej się dosiadać, jak tak to do 2 koleżanek, czy lepiej do samotnej kobiety, czy lepiej usiąść sam i czekać aż ktoś się dosiądzie (kiedyś czytałem w jednej z książek o sposobie, że facet siadał w autobusie na miejscu bliżej środka i kładł swoją torbę na miejsce przy oknie, jak przechodziła kobieta to chwytał za tę torbę i miejsce "samo się zwalniało" ale tylko dla wybranych kobiet. Uzasadnienie było też takie, że kobiety nie lubią nachalnego gapienia się i właśnie w kolejach czy autobusach wolą miejsca od okna. -- Jak zwiększyć szansę aby w pociągu znaleźć się obok kobiety ?
2. Macie jakieś dość neutralne otwarcia czy jakieś sposoby aby nienachalnie zacząć rozmowę w pociągu ?
Otwarcie:
dalej po prostu pytasz: "Gdzie wysiadasz?" "Często jeździsz tym pociągiem o tej godzinie?" i inne pytania. Otworzyć można byle czym, nawet o pogodę. Mało ważne jest otwarcie, ważniejsza jest sama konwersacja
Rzadko kiedy się zdarza że kobieta albo Ty pamiętacie jak Ty ją "otworzyłeś". Ja w swojej "karierze" pamiętam może ze dwa swoje otwarcia. Ważniejsza jest rozmowa i jak ją rozegrasz.
Ona: Wolne?
Ty: Tak.
Patrz.. sama Cię otworzyła..
Pozdrawiam
Witam
Nie umiesz otworzyć, więc jak chcesz dalej prowadzić rozmowę?
Niestety wszystko musisz wypróbować sam, a teksty, pytania, gotowe dialogi możesz włożyć między bajki. Chyba że chcesz wyjść na pajaca.
Moja rada. Ucz sie na błędach.
Też czasami jeżdżę pociągami, trochę to zajmuję czasu, wiec żeby sobie go trochę ubarwić rozmawiam z dziewczynami nie w celu poderwania ich, lecz zwykłego pogadania żeby się poznać i zabić trochę czasu, nie wiem wgl jak można się przejmować tym co powiedzieć na początku, jak ją otworzyć, jak już ktoś pisał " nie ważne co powiesz ważne jak " , ale jeżeli serio masz z tym problem to ja w autobusach czy pociągach mówię dziewczynie że przyszedłem z nią pogadać bo strasznie mnie nudzi ta jazda pociągiem/autobusem a przy rozmowie to zawsze jakoś szybciej to leci, wiec masz 5 sekund żeby zarzucić jakiś ciekawy temat
U mnie 9/10 dziewczyn wybucha śmiechem i od razu robi się luźniej, ale wiadomo że jak powiesz to że język ci się będzie plątać i patrząc przy tym w dół do ona powie ci używając delikatnych słów żebyś wypierdalał 
"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"
Ludzi interesujących się obstawianiem meczów/szybkim czytaniem zapraszam na PW
Witam,
Dla mnie pociąg i autobus to dobre miesce do podrywu.
Akurat miałem taka akcje że jak dosiadłem się do dziewczyny która mi się spodobała to zauważyłem jej uśmiech to pomyśliłem sobie(ok,skoro się uśmiechnęła to zagadam).I tak właśnie poznałem zajebista dziewczynę :3.A czasami zagaduje tak Poprostu aby czas mi szybciej minoł choć te zagadnienie pierwsze to był podryw i wzięcie numeru.
Dzięki za rady, rzeczywiście najprościej jest najlepiej, ale chciałbym wiedzieć jak zwiększyć prawdopodobieństwo takiego podrywu tzn. ja nie dosiadam się do dziewczyn, które mają słuchawki na uszach bo i tak nic z tego nie będzie. Jak czyta książkę to co innego, bo ta książka to może być wstępny temat rozmowy.
Macie jakieś takie przemyślenia, do jakiś kobiet podchodzić żeby dać sobie większą szansę na zapoznanie, bo chyba z tymi słuchawkami mam rację ? (przynajmniej w większości przypadków)
A spróbuj podbić do jedzącej z wyrafinowanym tekstem "smacznego". Jak laska jest miła to jeszcze sobie kanapkę zjesz. Nie, to nie jest żart ;p
Ja już kilka razy rozmawiałem wracając z pracy pociągiem do domu (a wracam jedynie na weekendy, i to w 90% jeżdżę przejazdami blablacar - z kierowcami a pociągami max 10% ) - 2 razy w tyg. I zawsze było to takie zagadanie zwyczajne , sytuacyjne, w ogóle nie w celu podrywu
np. początkowe pytanie:

- czy to jest wagon numer "15"
- ona odpowiedziała że chyba tak (i uśmiech na twarzy)
- to super, bo szukam już 5 minut i chodzę po tych wagonach i każdy inaczej odpowiada, a na żadnej tabliczce, drzwiach nie ma żadnego oznakowania..
- haha, no tak -mi też się czasem zdarza szukać wagonu przez kilka stacji
- no właśnie, rzadko jeżdżę pociągami i jeszcze takie atrakcje dodatkowe ;D
...
I taka bzdura by się wydawało - a potem w przedziale rozmowa rozwinęła się prawie na całą podróż, o pracy, wakacjach, pasjach itp - gdybym chciał, mógłbym śmiało brać numer i umawiać się potem
ale obecnie jestem już ponad rok w związku z super dziewczyną więc nie miałem potrzeby ;D Z resztą ona też miała chłopaka, jak potem wyszło z rozmowy.
Innym razem też zapytałem o coś już w połowie trasy dziewczynę siedzącą na przeciwko mnie - i też się rozwinęła rozmowa do końca trasy
dużo humoru, swobody
Jeszcze innym razem - totalnie nie miałem ochoty rozmawiać z nikim, bo bła 5:30 rano a ja po 4 h snu chciałem jeszcze w pociągu dospać te 2 godziny jazdy - w różnych pozycjach (akurat pociąg regionalny tym razem, więc komfort żaden) - i na przeciwko usiadła taka bardzo ładna laseczka, blondyneczka - ale jak wspomniałem, miałem to gdzieś, jedynie chwilę poobserwowałem na początku i postanowiłem udać się w kimę.. I zauważyłem że za każdym razem jak się przebudzałem - ona spała w takiej samej pozycji jak ja - np. jak przysypiałem z głową opartą o ściankę pociągu przy oknie podpierając się ręką - ona lustrzanie tak samo. Jak przysypiałem na tym mini stoliczku z głową na rękach - ona też
Aż mnie to rozbawiło za 3 razem, ona też się przebudziła i jakoś też się sama rozmowa nawinęła, krótka bo krótka ale była.
Nawet potem zasnęła (albo udawała że śpi) z głową na kolanach (pozycja trochę jak zgon po pijaku) - mając głowę prawie między moimi kolanami (bo w pociągu ciasno dosyć) i włosy wręcz swobodnie leżały przez chwilę na moich piszczelkach .. hm.. aż się przyjemnie zrobiło i się zdziwiłem że do tak "śmiałych" pozycji zasypiających się posuwa ;]
Także jak widzisz, można z każdą byle pierdołą próbować na luzie, i może się rozwinąć fajna rozmowa , nie trzeba specjalnej recepty jakiejś na to..
A w tym całym blablacar też można poznać ludzi, nawet jeszcze bardziej - wszyscy siedzą w jednym autku przez podróż całą i czasem naprawdę fajnych ludzi można poznać.
Polecam