Nie chcę się rozpisywać za bardzo więc napiszę w skrócie.
Jest dziewczyna która mnie interesuje i dzisiaj będziemy się widzieli 5 raz wieczorem przed jej wyjazdem (leci na kilkanaście dni). Sytuacja jest taka, że na spotkania się zgadza zawsze, sama nic od siebie nic nie daje. Nie pisze pierwsza, nie dzwoni.
Mam dwa pytania :
1. Jak rozumieć to jej zachowanie. (Za nami były już 2 KC ale do niczego więcej nie udało mi się doprowadzić)
2. I tu najważniejsze pytanie : Wiadome jest że należy pobudzić emocje w kobiecie bo z tego rodzi się nieraz uczucie. Jak je wywołać? Stosuję kino zawsze i to moja mocna strona bo na co dzień pracuję z ciałem i dotykiem, podteksty sexualne niby były ale nie dużo. Jak według z Was wzbudzić w niej maksimum emocji, i w sobie oczywiście też aby po wyjeździe myślała o mnie.
Chcę jej dać "groszowy" upominek związany z nią.
5 spotkanie i 2 KC? co wy niby robicie? ROZMAWIACIE?!
A teraz tak serio, pierwsze twoje pytanie jest bardzo mocno powiązane z drugim, nie pisze i nie dzwoni bo nie zainteresowałeś ją na tyle aby zrobiła to pierwsza, albo chce cię potrzymać w takiej niepewności abyś ty wychodził z inicjatywą, dawał więcej od siebie, bo wtedy będzie miała większą kontrolę nad twoim zachowaniem i jak widać jej się to udaje
Bo założyłeś temat tutaj.
Wrzuć na luz, skoro wyjeżdża to zamiast zamartwiać się co dla niej zrobić, zastanów jak ułożyć sobie czas aby spotkać się z nowo poznanymi dziewczynami podczas jej nieobecności
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Masz zdecydowanie rację. Sam widzę że nie zainteresowałem jej odpowiednio. Było całowanie ale dziewczyna ciężka jak cholera do "rozbrojenia". Ja uznaję, że to iż dziewczyna jeszcze nie wskoczyła ze mną do łóżka i sama nie inicjuje kontaktu ze mną, jest spowodowane tylko moją postawą i moimi błędami.
Co do emocji to jednak chciałbym dzisiaj je wzbudzić w niej. Po tym spotkaniu chcę zluzować. Dodam że nie jest tak że ja myślę i nie wiadomo co jeszcze, mam swoje zajęcia, grafik mam ostro napięty.
Temat założyłem głównie dlatego aby dowiedzieć się na temat wzbudzania emocji bo od jakiegoś czasu rozmyślam
Stosuję kino zawsze i to moja mocja trona bo na codzień pracuję z ciałem i dotykiem
To dobrze, że stosujesz kino. Ale widać, nie masz pojęcia o jego eskalowaniu. W sumie każdy wie, co to znaczy. Ale nieliczni wiedzą o co właściwie chodzi, a jeszcze mniej używa go dobrze. Zazwyczaj są to Ci, którzy nie zadają takich pytań.
Prawda jest taka, że dobre kino zaprowadziłoby Cię dawno do seksu. Kino daje dużo więcej emocji, niż rozmowa. Więc może zacznij myśleć inaczej, np. że masz dużo pracy w tej kwestii przed sobą.
No na pewno praca przede mną ale poza dotykiem masz też i inne kwestie, typu rozmowa, kontakt wzrokowy i 100 innych elementów.
Elementów jest mało tak naprawdę.
Dotyk jest najważniejszy. To najbardziej atrakcyjne co możesz zrobić. Masz odwagę do niej zagadać, masz odwagę powiedzieć komplement, masz odwagę patrzeć jej w oczy. Ale jak widać nie masz odwagi aby pobawić się jej ręką, chwycić za udo itd. Nie chodzi o dotyk, w którym przypadkowo coś zrobisz i myślisz, że ona tworzy sobie teraz fantazje na Twój temat. Doprowadź do dotyku. Przy którym ona nie będzie miała wątpliwości i stwierdzi, że jesteś na nią nakręcony.
Silny kontakt wzrokowy to już można by pod eskalacje kino podpiąć. Rozmowa, może być o pierdołach. Tutaj liczy się komunikacja. Nie będą nudne dopóki wszystko prowadzi do przyjemności
Też stosowałem podteksty i była to fajna zabawa. Ale to nie dało mi seksu. Teraz wiem, że są niegroźne i wymagają długotrwałego ugrywania. Podteksty dla mnie to unikanie napięcia. Bo mówisz coś i można się z tego pośmiać, bo niewiadomo czy to żart. Więc od razu rozładowanie napięcia. To nie jest uwodzenie.
Powiedz jej coś na ucho, coś odważnego. Np. że Ci stoi, że nie powinna Cię tak kusić, bo w końcu ona nie jest do końca w Twoim typie itd. I postaraj się nie rozbrajać napięcia między Wami. I nie zdziw się, jeśli dziewczyna wybuchnie.
Jeśli nie masz tyle odwagi, to sprawdź coś innego. Powiedz jej, że Ci się śniła i nie wiesz czy dobrze, abyś jej o tym mówił. Mów, że masz małą fantazję z nią w roli głównej. Jeśli nie zaciekawisz jej tym, do tego stopnia, że sama będzie prosiła o pikantne szczegóły. Których nie będzie się spodziewała, a których będzie oczekiwała, a czasami dziewczyny reagują szokiem. Bo się nie spodziewają. Ale jeśli masz w dupie jej krytykę, jej gadanie i pokażesz to, że Cię kręci. A ona nadal stoi przy Tobie. A to chyba jakiś znak? Jeśli sprawdzisz to i mimo tego, nie zgodzisz się z tym wpisem to usuwam konto...
edit: oczywiście, możesz próbować śmiesznych niespójnych historyjek. Możesz odwoływać spotkania, stosując nieskuteczną manipulacje i rozmyślać o niej. A możesz pójść i zrobić zdecydowane kroki. Dziewczyna Cię nie olała jeszcze. A odwoływaniem spotkania nic nie zdziałasz, może dodatkową frustrację. Ona prędzej pomyśli, że masz wyjebane.
Jak wzbudzić emocje w kobiecie? Kiedyś już to przerabiałem. Każda kobieta jest inna, więc ciężko to dokładnie opisać, ale:
- lekkim kinem kiedyś nakręciłem pewną dziewczynę (po prostu tak dla spotu się z nią widywałem), do tego stopnia, że jak mnie zobaczyła gdzieś na mieście, to dosłownie jak w komediach romantycznych, rzuciła wszystko i pobiegła do mnie rzucając się na szyję - ale to długotrwały proces i niezbyt mi na niej zależało, taka HB 5
- o wiele szybszą drogą do wzbudzenia zainteresowania, było rzucanie jakiś niedomówień, czyli (historia autentyczna):
" - po tym chciała mnie ugryźć w kark - wredota 
Monika: "Czemu nie odprowadzisz mnie pod dom?"
Ja: "Bo nie chciałaś mi dać."
Monika: "Ale że co proszę?! Miałam Ci dać?!"
Ja: "No tak, obiecywałaś kiedyś, ja tu czekam i nic"
Monika: "Chciałeś się pieprzyć w centrum miasta? Zboczeniec, tylko jedno Ci w głowie! "(była dość konkretna)
Ja: "Podoba mi się Twoja koncepcja, ale miałaś mi dać swój adres, jak mam Cię odprowadzić gdy go nie znam? ;)"
Monika: "Osz Ty.. No bo ja ten, no to nie jest tak jak myślisz... Bo przecież Ty coś tam mówiłeś, to ja myślałam (...) " - coś tam bredzi od rzeczy, rumieniec się pokazał to ją przytuliłem
Ja: "Monia już dobrze... (chwila przerwy) Jeszcze nie raz mi dasz
- ostatni taki najbardziej naturalny pomysł; jak z Nią gdzieś idziesz, to złap ją za rekę bez słowa i idźcie dalej, zaskocz ją nagłym pocałunkiem, albo oprzyj ją o ścianę, zbliż się jakbyś chciał ją pocałować i powiedz jej do ucha np. "Oj niegrzeczna z Ciebie dziewczynka..." - tak by zobaczyć jej reakcję, potem oczywiście dopełnij KC.
Improwizuj, to najlepsze co możesz zrobić. Zatańcz z nią w parku, bez muzyki, a niech się ludzie gapią, co Cię to obchodzi
Powodzenia!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
CZŁOWIEK ORKIESTRA!! DZWONI, PISZE, ZAPRASZA , DAJE UPOMINKI , STARA SIĘ WZBUDZIĆ NIEZAPOMNIANE EMOCJE! A TO WSZYSTKO ZA JEDYNE DWA SYMBOLICZNE POCAŁUNKI NA 5 SPOTKAŃ! GORĄCA OFERTA, W SAM RAZ DLA LENIWYCH, ROZKAPRYSZONYCH PANIENEK! NIE CZEKAJ, ZADZWOŃ JUŻ TERAZ POD 00000000!
Dobra koniec tej szopki. Mam nadzieje, że zrozumiałeś sarkazm.
Wiesz jak wzbudzić w niej emocje? Odwołaj spotkanie chwile przed, one zawsze tak robią jak chcą nas powodzić za nosek. Jeśli choć trochę zbudowałeś zainteresowanie to ją wybije z rytmu i zaintryguje. Jeśli nie, to będzie miała w ciebie wyjebane.
To kurewsko nieprzewidywalne posunięcie zważając, że to ostatnie spotkanie przed dłuższą przerwą. Sądząc po twoim zachowaniu ma cię na skinienie palca i doskonale o tym wie. Wymyślając jakieś wielkie maskarady z upominkami na czele, utwierdzisz ją jedynie w tym przekonaniu.
Chłopie daj jej do myślenia, niech myśli co spierdoliła, że latałeś za nią, a nagle odwołujesz, albo nie przychodzisz. W tej sytuacji zachodzi ten sam proces myślowy co w tych problemikach na forum `BYŁA ZAINTERESOWANA I NAGLE MNIE OLAŁA OJEJ`.
Tyle ode mnie. Cheers!
Dzięki, to mocne i odważne ale podoba mi się. Zainteresowanie jest zbudowane ale widocznie jeszcze nie na tyle, żeby sama się angażowała.
Fuck, a miesiąc temu jedna dziewczyna sama pisała, sama się interesowała co u mnie, wymyślała tematy, a ja ją olałem
Nie pasowało mi coś w niej niestety.
'' Np. że Ci stoi, że nie powinna Cię tak kusić, bo w końcu ona nie jest do końca w Twoim typie itd. I postaraj się nie rozbrajać napięcia między Wami. I nie zdziw się, jeśli dziewczyna wybuchnie. ''
najwieksza glupota jaka slyszalem
'' tsss, stoi mi, nie kuś mnie tak ''
hahaha
tylko uwazaj zebys w pysk nie dostal jak ona 'wybuchnie' 
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Więc to pewne.
Masz laski przez wygląd i pracę za barem. I ułatwianie zbliżeń przy piwku.
edit: spróbowałeś kiedykolwiek takiego bezpośredniego podejścia? bardzo bezpośredniego dotyku? Mówisz coś, robisz coś i za nic w świecie nie przepraszasz, za to? Nawet jeśli czujesz, że dziewczyna jest z innej ligii? Krytyka od dziewczyny nawet konstruktywna, gówno znaczy. Nawet gdy mówię jej do ucha, że właśnie wyobrażałem sobie jak ona obejmuje ustami mojego fiuta.
tak, dotykałem i nic nie mowiłem jej wczesniej o tym... ale ciągle gadanie o seksie może ją też zrazić, wez to poduwagę
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Zrazić? Potraktuj to jako test. A odkryjesz cuda. Dla mnie kobieta zrażona, to ta która odeszła. Nie myślałem, że muszę dodawać, że komunikacja to nie tylko rozmowa. Dodałbym komfort i dotyk. Ale to nie jest konieczne.
usuń
Z całym szacunkiem Panie Normalny, ale bez jakichkolwiek uwag personalnych :"Masz laski przez wygląd i pracę za barem. I ułatwianie zbliżeń przy piwku."
Ma, bo może, dobrze wygląda bo chce, a to, że pracuje za barem to jego indywidualna sprawa, taką podjął decyzję i chwała mu za to (nie każdy barman podrywa w pracy, bo czasem nie ma na to czasu).
I nie jeździjcie tak Panowie po sobie, bo każdy tutaj ma własny styl i przykładowo ja wolę być bezpośredni i mówię w prost czego oczekuję, Anarky zabiera na piwko, Ty widać lecisz w krytykę i czystą szczerość, jeszcze inny może być mistrzem w indirect. Myślę, że jakbyśmy się w trójkę spotkali, to każdy poderwałby panny z innym usposobieniem, a i tak skończyłoby się na tym samym.
"Nie oceniaj mężczyzny po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy."
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
To zabawne co piszesz.
Tak na prawdę niczego jej jeszcze nie dałeś. 2 KC podczas 5 spotkań to zbyyyyt mało emocji. Musisz w końcu zacząć działać z dotykiem tak jak koledzy wyżej piszą, nie utrzymuj dotyku na stałym poziomie tylko eskaluj go jak najszybciej. Bo inaczej przyzwyczaisz laskę do 1 KC co 2 spotkania i sporadycznego dotykania jej ręki. A to na pewno nie wzbudzi w niej emocji, wręcz przeciwnie zaczną one wygasać.
Dzięki Panowie za wpisy. Bardzo biorę pod uwagę wpis o odwołaniu spotkania. Ja w tym momencie więcej wkładam w tą relację więc to może być niegłupie posunięcie. Szczególnie że ona wie, że coś dla niej mam, także może być zaciekawiona.
Co do dotyku robiłem go bardzo odważnie i dużo. Jeździłem i chwytałem ją za wnętrze ud niedaleko cipki, dłonie, szyi, całowałem po szyi i ramieniu. Nigdy ale to nigdy się nie odsunęła i nie odpychała ale była neutralna.
Sfochowała się huehue.. i dopytywała dlaczego odwołałem.
"Bo chłopaki z forum kazali..."
a jednak to zrobiłeś
wystarczy: nie mam dziś czasu i tyle
a jak przyjedzie to obadasz sytuacje i najwyżej dokręcisz śrubę tak jak panowie wyżej proponują
Nie będzie na Ciebie, jak się nie uda, spoko!
Przefiltrowałem to przez swoją wiedzę i stwierdziłem, że nie jest to złe.
Reakcja dobra, klasyczny foch. Teraz wyjebane i zajmuję się sobą.