kosz-kosz-kosz-kosz- kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz v v kosz kosz v v kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz
znajdz sobie moze jakaś nową pasje, zajawkę, sport?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Mam ten sam problem ostatnio, kumple moi potrafia pierdolic tylko o melanżach, ile to nie wypili, pierdolić bajeczki żeby się tylko dowartościować itd. Moim zdaniem trzeba robić swoje to co lubisz robić, bo jak to mówią, jezeli będziesz miał pasje, hobby i się temu poświęcał i rozwijał, będziesz do siebie przyciągał odpowiednich ludzi.
Wrzucić na luz,daj temu czas.Może pogadaj z nim za jakiś czas,z tym kumplem.Hobby,jakaś zajawka może pomóc,zawsze to okazja do poznania nowych ludzi.Choć nie jest to łatwe,sam to muszę przyznać,że trafić na ludzi,którzy będą odpowiadali naszemu charakterowi to ciężka sprawa.
sz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz k
W wyborze najlepszy kumpel, a laska - wybrałbym kumpla
Ale co tu było do wybierania ? Dziewczyna go olała,nic by między nimi nie było,czy bym się pojawił czy nie.Kurwa nie raz tak w życiu miałem i nikt o takie coś się nie spinał.To nie była jego dziewczyna,znał ją dobre pół roku,zanim wgl ja ją poznałem.Więc,nie piszmy tutaj o jakiś wyborach.
Ale co tu było do wybierania ? Dziewczyna go olała,nic by między nimi nie było,czy bym się pojawił czy nie.Kurwa nie raz tak w życiu miałem i nikt o takie coś się nie spinał.To nie była jego dziewczyna,znał ją dobre pół roku,zanim wgl ja ją poznałem.Więc,nie piszmy tutaj o jakiś wyborach.
Najprostsze co możesz zrobić, to pójść do baru i przysiąść się do jakichś randomów.
powiem ci stary dobry tekst ktory zawsze dziala "NIE RUSZAJ DUPY ZE SWOJEJ GRUPY" dodatkowym atutem jakim moge ci przytoczyc jest fakt ze nigdy nie trac kumpli dla kobiety wiec nie pisz ze to nie byla jego laska bo go olala ranisz tym po prostu swojego dobrego kumpla moja rada olej ja na prawde to szczera rada zerwij z nia kontakt i pogadaj szczeze o tym z swoim kumplem ja bym tak zrobil to najlepsza droga jaka mozesz wybrac
Czasy gimnazjum, liceum służyły właśnie poznawaniu ludzi i dzięki temu miałem możliwość spotykania się lub wyjścia z ekipą wszędzie, gdzie tylko się dało, bo przecież poza szkołą większość z nas nie miała innych większych obowiązków poza obowiązkami domowymi i odrabianiem zadań. Nie ważne jakbym się starał to życie toczy się swoimi torami i nie jednokrotnie przekonałem się, że nie da się utrzymać ekipy z lat szkolnych w takim samym składzie, bo to jedni wyjeżdzają, drudzy pracują akurat wtedy, gdy my mamy wolne i na odwrót. Przez pracę po 12h straciłem 90% znajomych i zostałem praktycznie na lodzie, bez kobiety, bez osoby z którą mogę wyjść na miasto, bo albo ktoś siedzi za granicą, albo własnie nie ma czasu, bo to rodzina, obowiązki, forma ble...ble..
Najgłupsza iluzja, którą do jakiego czasu miałem w głowie była taka, że "MUSISZ MIEĆ KOBIETĘ, BO JAK JEJ NIE BĘDZIESZ MIAŁ TO BĘDZIESZ KURWA GORSZY OD PAWŁA, KAMILA, CZEŚKA CZY TOMUSIA, A WTEDY BĘDZIESZ ZAJEBIŚCIE SZCZĘŚLIWY". Jaki ja byłem kurwa głupi, w jakim ja pojebanym świecie żyłem! Dopiero, gdy po zerwaniu z "tą jedyną, najpiękniejszą, najwspanialszą kobietą bez najmniejszej skazy" zdałem sobie sprawę, że właśnie przez ten związek, który do teraz uważam za toksyczny straciłem to co było dla mnie najważniejsze - siebie! Straciłem kontakt z rzeczywistością, straciłem pracę, znajomych i koniec końców zostałem sam. Mimo ciężkiej połowy roku, wielu zajebistym porażkom nauczyłem się jednej rzeczy, a mianowicie: 'KOCHAJ SIEBIE - TYLKO WTEDY BĘDZIESZ NAPRAWDĘ SZCZĘŚLIWY."
dlaczego mówię o tym akurat w tym temacie? A właśnie dlatego, żeby niektórym uświadomić, że to nie "KTOŚ" tylko "TY SAM" jesteś odpowiedzialny za swoje życie i tylko Ty możesz sprawić, że będziesz szczęśliwy... z ekipą czy bez! Jeśli nauczysz się żyć w zgodzie z samym sobą to odpowiednie osoby same będą szukać z Tobą kontaktu. Prawie wszystkie osoby, które znam to fałszywe kurwy, które dla przypodobania się komuś zrobią naprawdę wszystko, a Tobie powiedzą, żeś kurwa i pojeb, mimo, że kilka godzin wcześniej piłeś z ta osobą browca w jednym z barów. Nienawidzę fałszywych i dwulicowych ludzi i może dlatego nie mam przyjaciół, a znajomych tylko "w potrzebie" oczywiście gdy mnie do czegoś potrzebują, ale kurwa nie jestem kurwą, nie sprzedaje się dla osiągania lepszych wyników czy znajomych, a to kim jestem wewnątrz zawdzięczam tym wszystkim wydarzeniom, które mnie zmieniły i naprawdę kiedyś kilku osobom szczerze podziękuję, bo gdyby nie oni i ich kurewskie zachowanie to nadal byłbym pierdoloną ciotą,która nie może pozbierać się po rozstaniu. Nie dąż do znajomości na siłę, bo możesz się kurwa rozczarować.
" Nie ganiaj za ludźmi. Bądź sobą, rób swoje i pracuj ciężko. Odpowiedni ludzie - Ci, którzy naprawdę pasują do Twojego życia, pojawią się i zostaną. " - Will Smith
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
Brodaty dobrze prawi.
Masz jakieś zainteresowania? Cokolwiek, coś w czym masz jakieś pojęcie. Brakuje Ci ludzi, znajdą się, ale wyjdź do nich. Tak jak taki kawał z łodzią. Streszczę a może i spalę
"Powódź, rozbitek siedzi na dachu domu, kończy się woda, jedzenie. Przypływa motorówka z ratownikami.
-nie zejdę, Bóg mnie uratuje
Po kilku dniach sytuacja się pogarsza, ale on zostaje. Przylatuje śmigłowiec
-Bóg mnie uratuje
Koleś zginął, stoi przed bramą niebieską, pyta się Boga z pretensją czemu go nie ratował
- a kto kurwa wysłał motorówkę i śmigłowiec?" Podobny jest z lotkiem.
Są różne stowarzyszenia, fundacje, tak jak bodajże Tyab wspominał- partie.
Idź i działaj.
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Znajdź sobie kumpli którzy są kumplami a nie stwarzają iluzje kolegi. Pamiętaj nie ilość a jakość
"Strach" to tylko rzeczownik
sz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz k
Czesc.
Ja narazie nie mialem.Proponuje uprawiac sport i gwarantuje Ci ze kogos poznasz.Ja jeszcze na rowerze i biegam i kilka osob juz tak poznalem i mam do teraz kontakt.

Ba.Z grupy z kims mozesz sie spotykac, duzo osob z podrywaj,org i innych stron wychodza na podryw a przy okazji sie poznaja i sa kolegami
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Stary, poszukaj szczęścia w sobie. Każda laska z którą będziesz się w przyszłości spotykał, będzie spierdalać od kolesia, który nie potrafi być szczęśliwy sam ze sobą. Ulegasz jakiejś chorej, społecznej presji, która nakazuje Ci mieć masę odjazdowych znajomych. Gdybyś był urodzonym ekstrawertykiem, to nie byłoby tematu, bo posiadanie miliona znajomości było by oczywistością i faktem. Jeśli nie jesteś ekstrawertykiem, to nie zmuszaj się do poznawania innych i najpierw zajmij się sobą. Nowe znajomości są dobre i potrzebne, ale z takim podejściem na starcie jakie Ty teraz masz, sam sobie robisz krzywdę.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
sz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz kosz k