Panowie, muszę się poradzić. Spotykam się teraz z dziewczyną. Za nami 4 spotkania w tym na dwóch ostatnich było KC i sporo dotyku. Zdaje mi się że jesteśmy do siebie podobni.
Wczoraj była oschła, teraz nie odzywała się 24 godziny to mi się lampka zapaliła i zadzwoniłem wyjaśnić. Powiedziała mi, że w sumie na razie nic nie poczuła i że ona tak zawsze się dystansuje jak ktoś chce się do niej zbliżyć. Mnie trochę zamurowało bo wyglądało na to że idzie w dobrym kierunku i spierdoliłem to bo trochę się rozłożyłem w tej rozmowie telefonicznej. Uważa że jestem taki trochę inny i trochę ją to też zdystansowało. Napisała później że nie znamy się za długo, poza tym zawsze trzeba się z nią trochę nachodzić żeby coś z tego było.
Moim zdaniem pozamiatane. Co uważacie? Czy to był test który oblałem? Co robić?
Najgorsze że jak mi na jakiejś lasce zależy to to ciśnienie które czuję wszystko zepsuje. Inne laski na które nie lecę jakoś specjalnie chcą ze mną być. Jak tu się nie wk.... ;/
Perry napisał ostatnio świetny blog o byciu needy. Jesteś needy. Przeczytaj a może ci się rozjaśni.
Tak mam z laskami na których mi zależy, staram się to ukrywać ale ciężko ukrywać emocje.
Dziękuję za uznanie
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Wczoraj była oschła, teraz nie odzywała się 24 godziny
Może za dużo kontaktu, a za mało konkretów.
Nie słuchaj tego co mówi. To nie ma znaczenia, zamiast tego spotkaj się po prostu.
Poprostu fajnie się jej z Tobą spędza czas, caluje, przytula, rozmawia ale zwiazku najwidoczniej nie chce....
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Ja wiem, że emocje buzują i ciężko mieć wyjebane, ale tu niestety Ameryki nie odkryjesz - jeżeli Tobie zależy bardziej, niż Jej to jest źle.
Moim zdaniem po prostu wrzuć na luz i nic na siłę. Nie odpuszczaj sobie Jej, ale przede wszystkim interesuj się też innymi. Nie możesz ustawić jej na piedestał.
Ale wiem też, że łatwo się mówi.
Tak rozwinę swoją odpowiedź,bo naszło mnie tak,mianowicie mówiło się ,że kiedyś związki były trwalsze,że jak się coś psuło to sie naprawiało,a wiesz czemu teraz tak nie jest?.Bo spójrz,że kiedyś byli chłopi zaradni,wartościowi,myśleli o życiu normalnie,a teraz jest wiele ludzi którzy najchętniej by siedzieli na komputerze,albo leżeli i nic nie robili.
A co do Twojego problemu,uważam,że prócz niej,to takiego ciekawego w życiu nie masz za wiele,chodzi mi o pasje,zainteresowania,jakieś atrakcje co jakiś czas.
U Ciebie na pewno tego nie ma,bo wtedy rzadko się zdarza by jakiś typ miał taki problem jak Ty.
Pozdrawiam.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Tylko nie mów tego mi
Nigdy nie mów tego mi
Tylko nie mów tego że
Pierdolisz mi
O tak, juwenalia ide na koncert t-love a ty głupoty gadasz stary.
Po co dzwonileś do niej cokolwiek wyjaśniać ? Rozumiem jakbyscie byli w związku kilka miesięcy no to mozna w rozmowie spytac sie o co chodzi itp. Było zadzwonić zaproponować spotkanie a jakby sie nie zgodziła to trudno . A ty tym dzwonieniem i wyjasnianiem zrobiłeś z niej nagrodę i tyle . A tobie nie powiedziała wprost że nic z tego nie będzie , tylko rozpoczęła to swoje babskie pierdolenie żebyś za nią latał i jej pieskował . Moim zdaniem powinieneś dać sobie spokój .
Tak odbiegając od tematu, rozjebał mnie Twój profil
"Napisała później że nie znamy się za długo, poza tym zawsze trzeba się z nią trochę nachodzić żeby coś z tego było"
Chujem po ścianie
"Moim zdaniem pozamiatane. Co uważacie? Czy to był test który oblałem? Co robić?"
Nic nie jest pozamiatane, dlaczego tak uważasz? Po co w ogóle o tym rozmyślasz? A nawet jak jest no to jebać to. Spotykaj się z nią dalej, nie myśl o niczym tylko działaj. Więcej zdecydowania. Zrozum kurwa że nic nie tracisz! Nie możesz przegrać. Nawet jak zostaniesz odrzucony to zyskasz solidną porcję doświadczenia. Z każdym odrzuceniem będziesz coraz to mniej wrażliwy aż w końcu dojdziesz do takiego stopnia że zlewka od kobiety nie będzie na tobie robić najmniejszego wrażenia.
Tak w ogóle- poznałem dziś solidną dupę w autobusie. I to w taki durny sposób że aż sam nie wierzę: podszedłem do niej bez namysłu i powiedziałem:
- Cześć. Mam na imię Perry
- No i co?
- Nic. To jedyne co mi przyszło do głowy by do ciebie zagadać. Nie przedstawisz się?
- Jestem Sara (przy czym podaje mi rękę)
- Fajne imię. Słuchaj Saro- chciałbym się z tobą jeszcze spotkać
- Niby po co?
- Nie wiem, wyjdzie w praniu
- Często tak zagadujesz do nie znajomych dziewczyn?
- No tak wiesz...w sumie jak mi się jakaś spodoba to nie widzę nic złego w tym by do niej podejść. Dziwne pytania zadajesz Saro...
- Mhm. No to ty chyba nie wiesz jakie ja potrafię zadawać pytania
- Ok, słuchaj zaraz muszę wysiadać. Tak jak wcześniej powiedziałem- fajnie by się było z tobą spotkać. Wpisz mi swój nr (po czym podałem jej telefon).
- (Po wpisaniu) Jak mnie zapiszesz?
- Yyy...gdzie zapiszę?
- No w telefonie!
- Aaa. Po prostu- Sara. Ok- muszę wysiadać. Do zobaczenia.
- Cześć Perry
I chuj- nie myślę o tym co będę robił na spotkaniu. Teraz robię prezentację na studia/ trochę siedzę na podrywaju i udzielam rad a zaraz odpalę se meczyk Polska- Litwa. Robię swoje, a to jak potoczy się dalej moja znajomość z Sara to jest nie istotne. Cokolwiek się dzieje- mam to całkowicie w dupie. I taką postawę też musisz sobie wyrobić ziom...
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Perry jak nigdy zaczyna dobrze gadać!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Dodam że ona nie chce zrywać kontaktu. Może wyczuła to co u mnie się dzieje bo ostatnio miałem masę problemów które mnie przerastają lekko i może to się przelewa na nią a po cholerę jej facet który ma problemy.
Strzep sobie i daj jej trochę luzu bo zaczynasz ją dusić niepotrzebnie...
Jest ok, jej gadanie to zwykłe pieprzenie. Teraz czas żebyś Ty popieprzył więc ochłoń przede wszystkim. Ciesz się z plażowania tej laski zamiast się zamartwiać o każdy szczegół i szukać dziury w całym.
Ok, tak zrobię, na razie nie będę się odzywał i się zgadamy na poniedziałek jak wróci do miasta.
Utkwiło mi to co ona napisała :
"Ja nie chcę byś miał do mnie jakiś żal że jeszcze nic nie poczułam, no cóż, nie znamy się długo, poza tym za mną zawsze trzeba było się trochę nachodzić"
Hmm tak jakby chciała bym za nią latał...
Powiedziała też że nie jestem wyjątkiem bo z każdym facetem się tak dystansuje, żebym się nie dziwił.
Co o tym sądzicie?
To, co ci tak bardzo utkwiło w pamięci, nie jest niczym wartym zapamiętania
.
"Ja nie chcę byś miał do mnie jakiś żal że jeszcze nic nie poczułam"
Ta, jasne, nic nie poczuła, a się z tobą lizała. Emocje były? Były. Czyli coś poczuła. Jak widzisz sprzeczność, nie wierz temu, co piszą.
Zignoruj jej "zdystansowanie", zachowuj się jak zwykle. Ochłoń. Nie odzywaj się przez parę dni, może sama się skontaktuje. Może nie. Wtedy sam dzwonisz, jeśli nadal ma problem - daj sobie spokój.
"z każdym facetem się tak dystansuje"
Chcesz być tym "każdym"? Jeśli nie, to nie lataj za nią, im bardziej będziesz needy tym bardziej ona zdystansowana... To chyba naturalne.
haha jak dla mnie to jest smieszna
Widac ze jest nauczona do kolesi którzy merdają ogonkiem i lataja za nia.
Ja bym jej powiedział:

Spoko nie mam o co miec do ciebie żalu bo sam nic do ciebie nie czuje
Ale chetnie sie z toba spotkam
No własnie tak jak infinity napisał chcesz byc każdym facetem?
To co ona mowi to są sprzecznośći bo daje głowe ze każdy taki który za nią lata,co zreszta mowi ze u niej trzeba sie nalatac jest dla niej gówno wart
mogłeś powiedzieć tak: a co chcesz czuć? chcesz dostać jakiś znak od swojego organizmu? to co mówisz jest super, bo sprawiasz wrażenie takiej księżniczki jak w bajkach o średniowieczu. ja natomiast żyję w XXI wieku. w moim świecie spotyka się z ludźmi i spędza miło czas. ja chce żeby spędzało nam się czas tak zajebiście, żebyśmy po prostu oboje chcieli się spotykać. dlatego spotkajmy się w...(wstawiasz datę).
teraz musisz zrobić tak: odczekaj z dwa czy trzy dni, a w tym czasie zero, ale to zero kontaktu sms i innych tego typu. poznawaj inne i baw się dobrze. jak nabierzesz ochoty, żeby pogadać z nią przez telefon, to po prostu zadzwoń i porozmawiaj. krótko! wybadaj co u niej, po prostu z ciekawości co słychać. nie rozmawiaj długo, przeproś, że musisz już kończyć. odczekaj dwa dni i zadzwoń znowu, tym razem żeby się umówić. jeśli do czasu pierwszego telefonu napisze sms to napisz tylko żeby oglądała teraz jakiś serial czy spotkała się z koleżanką, bo masz teraz zajęcie. Powiedz że wracasz we wtorek to wtedy się odezwiesz.
A chciałbym się Was doradzić, bo to, że ona powiedziała że jestem trochę "inny" no może coś w tym jest. Ja zachowuję się nie jak każdy przeciętny obywatel
Gdy do niej podszedłem i opowiedziałem czym się zajmuję, to ona stwierdziła, że od razu zobaczyła, że jestem ciekawy. Ciągle mi powtarzała, że to zaleta. Wczoraj przez telefon powiedziała że lekko ją to przeraża.
Ta moja inność może bierze się z tego, że jestem DDA i ostatnio znów to sobie uświadomiłem. Dla osób które nie wiedzą, to po prostu wychowywałem się z matką alkocholiczką przez którą do dziś mam jeszcze pewne problemy z emocjami i nie tylko. Wiem że to wpływa na moje stosunki z ludźmi a z kobietami to już szczególnie. Zastanawiam się czy jej to powiedzieć hmm, co myślicie? Wydaje mi się że jeszcze bardziej się zdystansuje i spłoszy ale skrywanie tego nie jest też najlepszym wyjściem.
Stary to nie ten etap znajomosci zebys sie jej spowiadał
po drugie laska ci mowi najpierw ze jestes inny i to jest zaleta a pozniej ze ja to przeraza-TYPOWE PIERDOLENIE
I przestan ją wkoncu kurwa sluchac tylko rob swoje!
nie wiesz ze kobiety jedno mysla,drugie robią?
Wrzuć na luz
i działaj, ja bym sie jej nie tlumaczył za bardzo się wkręcasz .
A bo siedzę i rozmyślam o problemach, bo ostatnio się nazbierało, czas pozbierać dupę. Dzięki Panowie za wszystkie podpowiedzi
To kurwa nie siedź. A jak już koniecznie musisz, to usiądź jej na kolanach. Niech się princessa pomęczy. Rób swoje.