Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Obecna praca mnie męczy.

25 posts / 0 new
Ostatni
Michał
Nieobecny
Wiek: Still 20`s
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2014-03-10
Punkty pomocy: 54
Obecna praca mnie męczy.

Cześć,
Mam zagwozdkę, mianowicie pracuję (są to praktyki, ale tylko z nazwy, bo to jest normalna praca tylko że na UZ`tkę) od 8 miesięcy w jednej z firm wielkiej czwórki. Praca ta oprócz dobrych zarobków i poprawy paru ogólnych kompetencji nie przynosi mi satysfakcji. Jestem nią strasznie znudzony, teraz już wiem że ta branża to nie moja działka. Roboty jest od metra, nie raz pracowałem w weekend i miałem nadgodziny w tygodniu. Oczywiście, tak jak wspomniałem nauczyłem się sporo i są to rzeczy uniwersalne w każdej branży oraz kwestie stricte specjalistyczne.

Generalnie czuję taki wewnętrzny kryzys i zastanawiam się czy nie warto poszukać innej pracy, która mi bardziej odpowiada.

Rozmawiałem z rodziną i generalnie to opinia jest taka, że warto jeszcze z rok popracować, szczególnie, że mam potwierdzenie możliwości dalszej pracy. Wiem ,że o robotę ciężko, ale ja się prawdę powiedziawszy mocno męczę.
Z drugiej strony nie wiem jak potencjalny pracodawca potraktowałby te moje doświadczenie gdybym chciał pracować w innej branży. Wiadomo, że jest to też kwestia odpowiedniego „sprzedania” tego doświadczenia. Oczywiście, pracę zmieniłbym płynnie tzn. zwolnił się z tej po znalezieniu innej. Po prostu nie wiem czy to ma teraz sens.

Perry
Portret użytkownika Perry
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 862

Chętnie przejmę pałeczkę po tobie Wink Jebać satysfakcję, najważniejsze żeby hajs się zgadzał.

Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2751

Jak hajs sie zgadza to i satysfakcje łatwiej 'znaleźć' poza hajsem. Bo jak tyra za dyszke na godzinę to trudniej znaleźć pozytywy i chęć do roboty.

Po za tym dostateczna ilość floty ułatwia sie rozwijać również poza pracą.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Michał
Nieobecny
Wiek: Still 20`s
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2014-03-10
Punkty pomocy: 54

Mi też tak się kiedyś wydawało, teraz jak mam perspektywę weekendu w pracy nawet w pełni płatnego to mnie skręca.

Michał
Nieobecny
Wiek: Still 20`s
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2014-03-10
Punkty pomocy: 54

Tantos nie rozumiem po co ta złość. Nie trzeba przechodzić na kolanach do Częstochowy. Trzeba złożyć cv, a jak się odezwą to przejść szereg testów i rozmów. Nie dostałem tej roboty po znajomości. Przeszedłem wszystkie etapy rekrutacji.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2751

Zanim się zwolnisz to weź pod uwagę więcej zmiennych jak:

-zarobki
-perspektywa rozwoju osobistego i awansu
-perspektywa awansu społecznego
-rodzaj ludzi z którymi otaczasz się w pracy lub będziesz się niedługo otaczał. Oraz to jacy są w obejściu.
-warunki w jakich pracujesz
-jak długo będziesz w stanie sie uczyć w tej pracy czegoś nowego
-lokalizacja

pracowałem już w kilku firmach, małych i jednej dużej - Lasy Państwowe. I w każdej po czasie czułem sie jak Ty.

Zmieniłem perspektywę patrzenia na to co aktualnie robię. I wiesz co? I zaczęło mi się bardzo podobać! Choć wcześniej chciałem z aktualnej pracy spierdalać tak samo jak Ty.

Ps. Mój starszy zmieniał firmy i posady jak rękawiczki, szukał takiej która go zadowoli. No latał jak pojebany, to tu parę tygodni, to tu kila miesięcy a to Tu kilka dni... Szukał chuj wie czego. Tyle, że starszy ma takie CV że drzwi nogą otwiera i jednym z pierwszych pytań jest to ile są w stanie mu zapłacić. I wiesz co? Wkońcu polubił profesje w której był na początku, wrócił do niej, tyle że w innej firmie i póki co jest szczęśliwy, bo ODKRYŁ, tudzież ZNALAZŁ satysfakcje z jej wykonywania i pozytywów z niej płynących. Po za tym robota to robota, swoje musisz odjebać. Ważniejsze jest to co sam od siebie wymagasz niż co firma wymaga od Ciebie.
(Post scriptum raz edytowane)

Dobrze przemyśl zanim zawiniesz manatki. Ja dwa razy sie zwolniłem, ale naprawdę tam nie było czego szukać. Nawet jak zmieniałem myślenie i perspektywę patrzenia.

Edit1. Po za Tym mówisz że masz kryzysz wewnętrzny - warto chociaż rzucić okiem na Twój inner game. Bo możliwe że przyczyna wypalenia spowodowana jest jakimś dziadoskim diabełkiem w Tobie.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

Masz 2 możliwości, o których wiesz. Tylko czekasz na potwierdzenie, być może czujesz się wypalony. Być może potrzebujesz tej zmiany, może masz jakieś plany które się wzajemnie wykluczają. Możliwe, że nie czujesz się jak zdobywca w tej pracy, nie widzisz perspektyw, szukasz świeżego powietrza.

Nie każdy znajdzie pracę którą będzie kochał. Do tego, nawet jeśli ktoś ma taką pracę, to nawet tam jest "coś" co po prostu wkurwia, "coś" czego się nie cierpi.

Jeśli masz inny cel, to dąż do niego. Ale to nie znaczy, że masz wszystko rzucić. Bądź gdzie jesteś i puść jedną gałąź, gdy będziesz się trzymał drugiej. Jeśli tak można oczywiście...

Nawet jeśli praca ogólnie nie sprawia Ci frajdy, to polub te 10-20% zajęć które wykonujesz. Ponieważ, CZASAMI PRACA TO TYLKO ZWYKŁA PRACA.

Taki masz kryzys, coś Ci się nie podoba, a ile wysłałeś CV? Jak bardzo się starałeś? Jeśli w ogóle, lub prawie w ogóle tzn. że tak naprawdę lubisz tylko narzekać.

Sakuś20
Portret użytkownika Sakuś20
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: My way ;D

Dołączył: 2010-03-18
Punkty pomocy: 695

Heh, wiem co autor na na myśli bo dokładnie teraz odczuwam to samo. O nie chodzi o to ze praca do lekkich nie należy, ale od paru tygodni mnie ona po prostu NUŻY! Czuje niechec do niej. Chuj z tego ze wyciagne nawet te 2500 czy więcej. Wcześniej jakas satysfakcja z tego była. A teraz to chodzi człowiek do tej robociny, żeby e domu nie zamulac. Nie wiem od czego to zależy ale watpie żeby to było wypalenie zawodowe mając zaledwie 24 lata. A i żeby nie było, ze narzekam tylko i nic z tym nie robię, bo staram się sobie pomoc w tym kierunku.
Pozdro

________________________________________________________

Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!

Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.

Michał
Nieobecny
Wiek: Still 20`s
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2014-03-10
Punkty pomocy: 54

Dzięki chłopaki za twórcze komentarze.

@Sakuś trafiłeś w sedno, ta robota mnie strasznie nuży i tak jak napisałeś czuję niechęć. Nie potrafię się skoncentrować, codziennie odliczam czas do końca dnia. Na słowo nadgodziny skręca mnie w brzuchu. O 17:00,01 ja już jestem gotowy do wyjścia Wink

Wybrałem tą pracę, z tej prostej przyczyny, że była dobrze płatna i udało mi się ją zdobyć, naprawdę ciężko jest coś znaleść bez doświadczenia. Poza tym miałem nieprawidłowe wyobrażenie o tym zawodzie. Wydawało mi się, że będzie 50% analizy danych i 50% kontaktu (spotkań, rozmów) z klientami. Niestety jest najczęstszej tak, że 95% czasu to klepa w excelu albo sprawdzanie papierów. Przychodzę, siadam o 9, jakaś błacha gadka czasem z kolegą obok i tyle wstaję o 17 i wychodzę. Gdy miałem jeden projekt, że właśnie połowa czasu to był kontakt z klientem to bardzo dobrze się z tym czułem i pomimo tego , że pracowaliśmy grubo ponad 8h czas mi szybko mijał.

Jakby to była praca po 8h, to bym sobie pomyślał, trudno nudy bo nudy hajs się zgadza ale odbijam kartę zakładową o 9 i 17 a potem ma wszystko w dupie. Niestety, tak jest, że z każdym rokiem będzie coraz ciężej bo na wyższych stanowiskach asystenckich zapitol jest totalny. Teraz to ja mogę sobie powiedzieć, że w weekend mam szkołę i mam wyjebane. Potem tak nie będzie. Jak mam spędzać w pracy tyle godzin to wydaje mi się, że trzeba ją lubić lub mieć "nóż na gardle".

Praca w której uważam, że bym się odnalazł to account manager (manager jest tu z nazwy, jest to po polsku opiekun klienta) taki koordynator, pośrednik pomiędzy firmą a klientem. Moje zainteresowania to branża IT od strony hardware. Stanowisko marzeń na chwilę obecną to staż w microsofcie na stanowisku Technical Account Manager. Oczywiście dostanie się tam jest bardzo ciężkie, o wiele cięższe niż do Big4.

Mam świadomość, że o pracę ciężko ale swoje kompetencje mam, w pewnych obszarach jestem naprawdę niezły to dlaczego miałbym nie mieć wymagań co do kształtu mojej kariery. Mam świadomość, że w Polsce bieda, ludzie zapierdalają a śmieszne grosze, ale to nie determinuje tego, że tak jak wspomniałem chciałbym od życia coś więcej.

Tak sobie pomyślałem, że zrobię tak, że zacznę szukać pracy ale będę szukał takiej która mi NAPRAWDĘ odpowiada, może zajmie mi to miesiąc, a może rok - trudno. Oczywiście pracować będę dalej tam gdzie pracuję.

Sakuś20
Portret użytkownika Sakuś20
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: My way ;D

Dołączył: 2010-03-18
Punkty pomocy: 695

17,00,01 i im później tym wkurw większy. Tez tak mam haha.

________________________________________________________

Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!

Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Ja odpadłem w E&Y na angielskim:D

Cóż popracuj trochę złap doświadczenie i....Smile może coś swojego otworzysz w tym kierunku? Wielka 4 wygląda dobrze w CV, potem możesz w jakiejś kancelarii robić:)

Dam Ci do myślenia

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Sprawa prosta - "Miej jaja by robić i mówić to, na co masz ochotę".

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Najważniejsze w każdej robocie to czy możesz z niej wynieść coś nowego dla siebie
czasami warto iść nawet za minimalną ale porobić parę miechów nauczyć się fachu zdobyć doświadczenie i wpis w CV
mi bardzo często pracodawcy wypominali CV że często zmieniam pracę, ale postawcie sie w sytuacji gościa co robi w jednym miejscu bezproduktywnie to samo 10 lat i go zwalniają ?
jest w czarnej dupie
pracodawcy często szukają jeleni co będą na nich orać, którzy się boją zrobić coś dla siebie, którzy dają sie łatwo zastraszyć, takich łatwo kontrolować i tyle
nie patrzcie na wynagrodzenie tylko na jakość pracy i nowe wyzwania, na prawdę sie opłaca Wink

they hate us cause they ain't us

KSUZ1922
Portret użytkownika KSUZ1922
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza

Dołączył: 2012-08-14
Punkty pomocy: 252

Nie czytałem komentarzy,ale nie zawsze satysfakcja idzie z hajsem w parze,wolałbym sam w Polsce robić za 3000zł niż zagranicą za 6000zł.

Żyj tak byś miał co wspominać!.

Andy
Portret użytkownika Andy
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Człowiek morza

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 523

Może to ci pomoże w podjęciu decyzji:
https://www.youtube.com/watch?v=...

Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.

piotrek1989xx
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-01-27
Punkty pomocy: 111

Nieudacznicy nie przytulą dzisiaj sosu,
idź zarób skołuj nie bądź ofiarą losu.
Nie daj się wkręcić w tych przegranych pierdolonie,
że lepiej pływać w długach niż w prywatnym basenie.
Spójrz kto zostanie już na zawsze pod tym sklepem,
a kto idzie konsekwentnie tam gdzie będzie lepiej,
nie wierze w tych co wolą tramwaj od bmki
zamiast zarabiać oni skomlą jak panienki,
prawdziwy mężczyzna musi zadbać o swych bliskich
a nie wciąż powtarzać że pieniądze nie są wszystkim.
To oczywiste to truizmy ludzkości.
Hajs jest zamiennikiem a sam nie ma wartości.
Sos potrzebny jest nam żeby się rozwijać
zapewnić lepszą przyszłość działać nie przemijać.
Klatka, ławka znam ten standard bar mleczny
tylko szaleńcy mogą niech cieć go polepszyć.
Otwórz oczy.
źródło: DJ 600V - Pieniądze nie śmierdzą (feat. Sokół, Siwers, Ero)

piotrek1989xx
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-01-27
Punkty pomocy: 111

jaką masz pewność że następna praca nie będzie Cię męczyć? widać nie nadajesz się żeby wgl pracować. nikt nie powiedział że będzie lekko. idź na budowę na 12h w słońcu, albo na platformy do Norwegii, tam może się nie zmęczysz

Michał
Nieobecny
Wiek: Still 20`s
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2014-03-10
Punkty pomocy: 54

@up

Ehh widzę że ktoś nie przeczytał a gada kocopoły. Ta praca mnie nudzi i nuży i to mnie męczy, a nie że ja jestem taki co się pracy boi

Porównujesz pracę fizyczną z umysłową? To są dwie różne bajki, ja pracowałem też fizycznie, rekord to 19h może nie na budowie ale na białym montażu i dawałem radę, ale za to ty chyba nie pracowałeś nigdy jako pracownik umysłowy bo wydaje ci się że jak siedzisz na dupie to test taka fajna praca a jak robisz fizycznie to jesteś tak zmęczony.

A wszystkim innym jeszcze raz dzięki za komentarze

Tak jak napisałem poprzednio pewien plan mam, pewne oczekiwania mi się skrystalizowały i zamierzam je zrealizować.

piotrek1989xx
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-01-27
Punkty pomocy: 111

nie, nigdy nie pracowałem jako pracownik umysłowy Smile
nie ma za co:)

no to już dokończę i zakończę. wbrew pozorom moje porównanie nie było porównaniem pracy umysłowej z pracą fizyczną. z takim podejściem jakie reprezentujesz to nie znajdziesz pracy, która będzie Ci odpowiadać. praca jest wysiłkiem, czy to praca umysłowa czy fizyczna. To jak będziesz odbierał każdą pracę, zależy od Ciebie. Myślisz, że inna praca nie będzie Cię męczyć? Założę się, że o ile nie będzie to klepanie murzynek po dupie, to będzie. Skąd to wiem? No stąd:

"Istnieją trzy główne postawy wobec pracy:

nastawienie punitywne – człowiek postrzega pracę jako przymus, co wiąże się z traktowaniem pracy jako niezgodnej z wolą, stanowiącej efekt przemocy fizycznej, moralnej lub ekonomicznej (takie nastawienie częściej wykazują osoby, wykonujące proste prace fizyczne i posiadające stosunkowo niskie wykształcenie);
nastawienie instrumentalne – człowiek traktuje pracę jako środek do zaspokojenia potrzeb;
nastawienie autoteliczne – gdy praca jest postrzegana jako wartość, cel sam w sobie, źródło rozwoju osobistego, służy wartościom wyższym, jest sposobem życia i wiąże się ze sferą samorealizacji w pracy zawodowej"
źródło: Jacher W., "Człowiek i praca, alfabet wiedzy o pracy ludzkiej", Opole 1979, s. 18.
Ty należysz do pierwszej grupy.
Zmień siebie, a nie pracę.

Luke1990
Nieobecny

Dołączył: 2010-04-12
Punkty pomocy: 2

Odpadlem niedawno na etapie angielskiego w Deloitte i Kpmg Sad Ale za rok sprobuje ponownie Wink

Co do Twojego problemu to sie dobrze zastanow zanim podejmniesz jakies powazniejsze kroki. W "big 4" placa naprawde dobrze, zwlaszcza w porownaniu do innych przedsiebiorstw w Polsce. Akurat dla mnie pieniadze sa bardzo wysoko w hierarchii wartosci wiec na Twoim miejscu bym zostal. Ale to Twoje zycie, wiec rob to co uwazasz za sluszne...

PS
Napiszesz na jakim stanowisku dokladnie pracujesz oraz zakres obowiazkow? Bylbym wdzieczny.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

ja nie wiem co wy widzicie w big4 korpo gdzie wyciskają ciebie jak cytrynę, dusisz sie krawatem orając po 10-14 godzin dziennie jako biurowy zombie nie oglądając slońca
sory ale ja wolę małą firemkę, zrobię swoje, do widzenia pani zosiu, wsiadam w autko, nad wodę na hamak i luz Smile
a że nie zarobie na mercedesa, jakoś to przeżyję ...

they hate us cause they ain't us

xoot
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: tarnobrzeg

Dołączył: 2014-04-01
Punkty pomocy: 159

No i piękne podejście do tematu. Pieniądze to nie wszystko.