Panowie,trafił mi się ciekawy target.Było kilka spotkań,mocne KC,dotyk,idzie raczej w dobry kierunku.
Czasem coś tam popiszemy,zawsze ona pierwsza pisze,staram się trochę flirtować i droczyć się w sms'ach niż ciągnąć nudną rozmowę,często wchodzę na jakieś seksualne podteksty,choć nigdy zbyt dosłownie.Czasem do niej zadzwonię,niby w konkretnej sprawie,bo coś miałem dać znać,coś powiedzieć a zawszę rozmowę ściągam na luźny temat i podobnie jak w sms'ach z lekkimi podtekstami i droczeniem się.
Dziewczyna czasem wypala coś o jakiś innych gościach,to raz jednego chwaląc,raz drugiego wyśmiewając,ja tam wszystko traktuję neutralnie i nie drążę tych tematów albo całkowicie zlewam,w stylu "no,no..spoko".
Ostatnio tak dla żartów powiedziałem jej coś w stylu,że tak często się ze mną kontaktuje,że może jej wyślę swoje zdjęcie i sobie postawi koło łóżka.Generalnie przez całą znajomość pokazuję może za bardzo swoją pewność siebie i to,że mówię co chcę i mam wyjebane co pomyśli.Ostatnio jednak zaczęła się droczyć,sama wymyśla jakieś docinki czy śmiejąc się mówi,że "więcej się nie odezwie za to,że jestem wredny" ja to oczywiście obracam zabawnie,w stylu "to co,już mogę kasować numer".
Teraz przechodząc do pytań:
1) Czy podteksty seksualne w rozmowie na żywo/telefon czy sms'ach to nic złego,gdy jeszcze nie było sexu ? (Dodam,że ona podobnie sama czasem z jakimiś wypali i na moje reaguje pozytywnie)
2)Jakby się za bardzo rozbestwiła dziewczynka to zlewać takie gierki,polecieć ostrzej ?
3)I takie pytanie,bardziej też ogólnie.Znając się już troszkę i będą po kilku spotkaniach,mogę umawiać się z wyprzedzeniem ? Czasem sie nad tym zastanawiam.
I na koniec,pytanie do bardzo doświadczonych.Jak wyłapać(czy wgl się da) w jaki kierunku zmierza relacja,zakładając,że idzie to w kierunku FF,czasem mam wątpliwości czy laska nie chce czegoś więcej,ale widząc,że ja traktuję to swobodnie,ona nie chce się wychylać i robi tak samo.
1) Ja podteksty seksualne stosuję często. Powiedziane w jakiś zabawny sposób wprowadzają kupę śmiechu i laska przestaje mieć opory przed gadaniem z tobą o seksie, co zmierza do tego że przestanie miec opory przed seksem. A przez smski to nie wiem, nie bawię się w pogadanki przez kom.
2) A z czym ty chcesz lecieć ostrzej? Chcesz ją besztać za najzwyklejsze w świecie shit testy? Lepiej to odbijaj, nie zrobiła nic złego żebyś miał ją za co opieprzać.
3) Nie bardzo tu rozumiem o co chodzi "z wyprzedzeniem". Umawiasz się kiedy masz na to ochotę i czas i tyle.
A na ostatnie pytanie niestety nie mogę ci odpowiedzieć, napisałeś że to pytanie tylko do "bardzo doświadczonych"
---do usunięcia,dodało 2 razy----
@brudneskarpety
2)nie opieprzam jej za jej ST
Źle to ująłem chyba,chodziło o jakieś ostrzejsze pogrywanie,ogólnie to droczę się z nią,kiedy stosuje jakieś ST.Często uda mi się odbić je na swoją stronę i czasem słyszę tylko takim niskim głosem "jaaaki Ty jesteś" i że "zawsze wszystko odbijam na swoje"
3)Chodziło o to,że na początku znajomości nie umawiam się nigdy na spotkaniu na kolejne,ale przy którymś z kolei,kiedy jest dobre KC,zainteresowanie z jej strony itp.To wtedy na tym 4 czy którymś tam spotkaniu czasem planuje następne,ostatnio gadaliśmy o jakimś wyjeździe,ale wyszło to z jej strony
Na ostatnie na pewno masz więcej wiedzy niż ja:D I wniósłbyś coś nowego dla mnie.
Ogólnie zgłębiając wiedzę na tym forum i z własnego doświadczenia,zauważyłem,że wielu (można powiedzieć wyjadaczy z tego forum) ma rację co do tego,żeby nie brać wszystkich reguł dosłownie :)Coraz bardziej przechodzę na tryb "robię to na co mam ochotę" i nie myślę czy powinienem zadzwonić czy nie,czy się umówić,bo minęła odpowiednia ilość dni
Chcę to coś robię,a najlepiej działają spontanty.Dzwonię ostatnio do niej i mówię,że za godzinkę będę i wyciągam Cię z domu,usłyszeć ton jej głosu wtedy "bezcenny" 
A o to ci chodziło z tym wyprzedzeniem. Nie wydaję mi się żeby to był jakiś wielki błąd, ale osobiście nigdy tak nie robię, wolę zostawić tą nutkę niepewności w dziewczynie.
Co do tego ostatniego pytania, miałem w życiu 2 prawdziwe FF, jedną z nich mam do tej pory od 3 lat więc mogę powiedzieć jak to u mnie wyglądało. Zaczynało się od seksu na pierwszym spotkaniu, dopiero potem były jakieś luźniejsze rozmowy i oboje stwierdzaliśmy, że nie szukamy związku. Nie było żadnej gadki, że jesteśmy przyjaciółmi do łóżka, spotykaliśmy się po prostu i każde z nas wiedziało po co. FF to można stworzyć z jakąś ostrą suką, znającą swoją wartość i lubiącą seks, wyczułbyś już to gdyby to miało do tego zmierzać.
Szukasz dziury w całym, aż w końcu się doszukasz. Jak chcesz wiedzieć dokąd zmierza relacja to musisz eskalować i obserwować reakcję bo ona sama Cię do łóżka nie zaciągnie (raczej). Kwestia, żebyś się zbyt nie napalał, bo będziesz miał opory przed tym, żeby postawić na jedną kartę i np. zdecydowanie dążyć do seksu, bo żal Ci będzie tak fajnie rozwijającej się relacji w razie gdyby ona jednak się wycofała i nie była taka łatwa do ogarnięcia.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Wszystko praktycznie zostało powiedziane, ale:
1) Osobiście jakieś podteksty, stosuję nawet u koleżanek, po prostu lubię patrzeć na te ich wielkie ślepka, kiedy załapią o co mi chodziło, albo czasem ten wzrok wędrujący po moim ciele, czy rumieniec na twarzy.
Pamiętam kiedyś miałem jakiś zawias (spać mi się chciało) i bezczelnie patrzałem się kumpeli na cycki. Po jej pytaniu gdzie się patrze, powiedziałem w prost i był fajny wybuch śmiechu + przytulenie.
Kiedy indziej natomiast siedzę rozwalony na krześle, na przeciwko mnie koleżanka, gadamy, jemy coś, pijemy (o dziwo nie %) wtedy kapnąłem się ,że wzrok jej zjeżdża na moje krocze, więc.. Energiczny ruch bioderkami do góry i mówię do niej :"Pani to gdzie się patrzy
" - tego buraka na twarzy ciężko zapomnieć 
2) Jak lubisz się z panną droczyć (ja to uwielbiam) to pozwól jej grać w tą samą gierkę i zobacz czy jest w tym dobra. Tylko wiesz, wszystko z głową, ja np. kocham grać w te gierki, ale tylko na tematy erotyczne, czy o związkach - np. jak droczysz się z nią: "Specjalnie założyłaś tak duży dekolt? Myślałaś, że nie zauważę nowych kolczyków?" - no rozumiesz, tu pochwalisz, tam wkurzysz i jakoś leci - tak dla zabawy.
3) Umawianie się na następną randkę na trwającym jeszcze spotkaniu, to kwestia indywidualna. Zazwyczaj zaznaczam (po którymś tam razie), że np. zaskoczę ją kiedyś czymś, albo zahaczam o jej hobby, np :" Kiedyś wpadnę do Ciebie na ten film", ale konkretne terminy to jakoś później, bo sam nie wiem co będę robił np za tydzień.
*) - czyli pytanie dodatkowe.
Po co chcesz wiedzieć, czy to będzie związek, czy FF? Najpierw pozwól by wszystko dobrze trybiło i ciągnij to dalej. Masz dobry dotyk, piszesz o mocnym KC, ciągnij tą eskalację dotyku, a jak w dogodnych warunkach dodasz do tego trochę droczenia się na podłożu erotycznym - ktoś kiedyś podał tutaj jaki pomysł :"Założę się, że słabo się całujesz") to może nawet sprawy zajdą dalej niż się spodziewasz.
Powodzenia!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
podteksty przez sms? sporadycznie chyba, żeby ją zaskoczyć... po co dzwonić i gadać o pierdołach. spotykaj się i wtedy działaj. a jeszcze jedno: w jaką stronę idzie relacja zależy od tego jak Ty tą relację rozwiniesz
takie gierki są fajne ale na krótką metę, jeśli po kilku dniach zobaczysz że do niczego to nie prowadzi to poczynań swych zaprzestań bo zostaniesz ze straconym czasem, pustym telefonicznym kontem i niedosytem bo laska była fajna ale przez telefon i w fantazjach
they hate us cause they ain't us
Podkręcanie smsami czy sprośnymi tekstami co byś z nią mógł zrobić, ale nie wiesz czy do konca chcesz.. jest mega plusujące. Pobudzasz jej wyobraźnię i nie tylko;) Musisz tylko wyczuc, czy laska lubi mocną dominację i ostrość w łóżku czy raczej delikatny tekst,bo tekstem o związywaniu i klepaniu w tyłek czy ostrym seksie wobec spokojnej dziewczyny nie wyjdzie Ci na dobre
Co jeszcze zauważyłem to:
"Dziewczyna czasem wypala coś o jakiś innych gościach,to raz jednego chwaląc,raz drugiego wyśmiewając,ja tam wszystko traktuję neutralnie i nie drążę tych tematów albo całkowicie zlewam,w stylu "no,no..spoko"."
Nie mów spoko, spoko ,bo jestes facetem, ktory chce ją przeleciec a nie koleżanką z fiutem. Jak znowu zacznie mówić o jakimś kolesiu to powiedz : Ale słuchaj, jestem w 100% facetem hetero i nie interesują mnie Twoi byli czy inni kolesie. Możesz mi ewentualnie poopowiadac o koleżankach;-) Walnie na krótko focha, ale zobaczy faceta.