Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moje przebudzenie

5 posts / 0 new
Ostatni
łunio
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-04-15
Punkty pomocy: 0
Moje przebudzenie

Witam!
Ten wpis traktuję jako motywację do bycia lepszym ja i przerwanie mojej abstynencji umysłowej, także z góry przepraszam, że będę tu pie**ił smęty :}

Postaram się umieścić najistotniejsze informacje, które pomogą zdiagnozować mój problem(lecz może mnie ponieść chęć wygadania się)
Zawsze byłem pozytywnym chłopakiem który łatwo nawiązywał znajomości i miał pomysł na siebie. Całe moje życie to był sport, dzięki niemu zapoznałem tylu ludzi. W szkole nie miałem problemów mimo iż całe dnie nie było mnie w domu, bo albo byłem na jakimś treningu: pływackim, akrobatyce, sksach... lub po prostu grzmociłem w gałę z kolegami na osiedlu i tam poszerzałem swoją wiedzę na wszystkie dzieciny świata Laughing out loud. Wolałem starsze towarzystwo bo od nich zawsze można było się dowiedzieć ciekawszych rzeczy czym później plusowałem u swoich rówieśników przekazując im tę wiedzę Laughing out loud
Powodzenie u dziewczyn także miałem nie tyle jeśli chodzi o wygląd to o samą motorykę wypowiedzi(wzorowałem się na Kubie Wojewódzkim Laughing out loud )

Wszystko jednak szlag trafił jak skręciłem nogę w kolanie na zawodach w judo. 3 dni po zdarzeniu i przyjechaniu do rodzimego miasta poszedłem do miejskiego szpitala i tak kolano nastawiono mi na siłę, co skutkowało późniejszymi urazami. Nie przejąłem się tym zbytnio, nawet gdy podczas grania w piłkę blokowała mi się noga, nastawiałem ją na siłę i dalej z uśmiechem na twarzy wracałem do kolegów. Po pewnym czasie jednak na treningu akrobatyki noga "przeskoczyła" mi tak, że nie dałem rady tego sam nastawić. Postanowiłem pójść prywatnie do specjalisty. Nie minął tydzień jak położyli mnie na stole operacyjnym. Diagnoza nie sprzyjała mojemu szczęściu a wydźwięk jej był taki, że mam uszkodzoną łękotkę i zerwane wiązadła krzyżowe, ratunkiem jest tylko rekonstrukcja na którą się nie zgodziłem gdyż chciałem jeszcze rosnąć - było to w 2klasie gim. Świat mi się zawalił, próbowałem bardziej statycznych dyscyplin żeby nie tracić kontaktu ze sportem, nie dawały jednak tyle satysfakcji. Krew mnie zalewała gdy patrzyłem jak kumple grają w nogę a ja nawet piłki nie mogę kopnąć. Przestałem tak często wychodzić na osiedle co skutkowało tym, że nie poznawałem tylu ludzi co wcześniej a nie chciało mi się z nimi pić i w taki sposób spędzać czas, stałem się mniej empatyczny dla otoczenia.

W liceum zacząłem się interesować samorozwojem, hormonami i podświadomością żeby poznać dokładnie co daje szczęście i jak zrobić żeby ciągle chodzić szczęśliwym, jednocześnie nie robiąc żadnych czynności w tym kierunku a jak już to udawało mi się utrzymywać stan "zajebistości" przez góra 4dni. Potem wracałem do monotonii...szkoła, sen, gierki, masturbacja, lektury o hormonach, jakiś basen raz na tydzień, jakieś pompki i znowu sen - w między czasie wyjście ze znajomymi, których już tak niewiele pozostało na bowara czy inne takie takie...

Nie potrafię się na niczym skupić, nawet pisząc ten tekst 8 razy robiłem przerwę na słuchanie muzyki, czy po prostu zamyślałem się. Przez co mam kiepskie oceny, zdaję żeby zdawać.

Podobam się dziewczynom, co chwilę dostaję jakieś sygnały IOI( pokazywanie ucha, odsłanianie szyi, bawienie się włosami) nawet od nauczycielek Laughing out loud Doszło do tego, że idąc ulicą nie zwracam uwagi na nic innego tylko na to czy któraś nie robi jakiś szczególnych ruchów. Tylko wkur***ia mnie to, że nie mam motywacji żeby do jakiejś zagadać, często nawet z kumplami nie potrafię nawiązać płynnej rozmowy.

Dzięki tej stronie(którą niedawno poznałem) a przede wszystkim waszej społeczności, otworzyłem oczy na pewne sprawy nie tylko te damsko-męskie ;]

Idę pobiegać, siemanko

KSUZ1922
Portret użytkownika KSUZ1922
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza

Dołączył: 2012-08-14
Punkty pomocy: 252

Rozumiem bo kontuzja doskwiera tak,że w tej rundzie z 16 meczy zagrałem aż 0! i mówiąc agresywnie wkurwia mnie to.Ale dlatego,że nie mogę realizować mojego jednego z 6 obszarów szczęścia to realizuje obficiej inne.

Teraz większą wage zwróciłem na wygląd z którym nie mam żadnych problemów,a co więcej sam sobie się bardzo podobam i akceptuje siebie.

Rozwijaj relacje damsko-męskie na pewno w jakiś sposób podbudują Ci samopoczucie.

Mi to zawsze zastępowało w jakimś stopniu sport,gdy miałem kontuzje czy to chociażby przerwa zimowa od sezonu.Wink

Żyj tak byś miał co wspominać!.

brudneskarpety
Portret użytkownika brudneskarpety
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-02-21
Punkty pomocy: 1854

nie mam motywacji żeby do jakiejś zagadać

Nie masz motywacji, czyli nie czujesz takiej potrzeby. Więc nie zagaduj.

ZeusS
Portret użytkownika ZeusS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 23
Miejscowość: -

Dołączył: 2014-03-11
Punkty pomocy: 284

Tylko wkur***ia mnie to, że nie mam motywacji żeby do jakiejś zagadać,

Bo nie masz odpowiednich jaj żeby to zrobić. Smile

Dzięki tej stronie(którą niedawno poznałem) a przede wszystkim waszej społeczności, otworzyłem oczy na pewne sprawy nie tylko te damsko-męskie ;]

To pozostało tylko zadziałać. Działanie, działanie, praktyka, działanie i tak w kółko. Tylko to zrobi z Ciebie mężczyznę.

"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"