Witam. Mam pytanie odnośnie 2 setu. Mam problem z braniem nr. izolacja nie wchoidz w grę.
Podam przykład jade na rowerze na ławce siedzi 2 fajne dziewczyny a i b. A podoba mi się troche bardziej dajmy na to b troche mniej. Robie rundke zawracam zagaduje. Często używam direct bo w paplaniu bez sensu nie jestem za dobry. I o ile 1 na 1 to sie w miarę sprawdza to tutaj jest problem.
Mamy 2 dziewczyny na ławce ja stoje oparty o rower 2 szybkie pytania z jednej i drugiej strony i teraz potrzebuję wziąć nr od pani A.
Kobiety całkowicie inaczej zachowują się w "stadzie" niż na osobności, o izolacji nie ma raczej mowy nie ma gdzie i nie ma jak ( nie zostawie koleżanki)
Próbowałem +-
Porwę koleżankę na chwilkę.
Myślisze że twoja koleżanka chciałaby się ze mną spotkać
I takie tam.
Mam wrażenie że pani b w tedy czuje się podświadomie lekceważona??
Jak Wy dajecie sobie z tym radę ??

Dla mnie dwuset to najtrudniejsza sprawa. Łatwiej mi idzie jak podejdę do 15 dziewczyn niż do dwóch. Właśnie chodzi o to, że nie ma jak wyizolować. Ja to robię w taki sposób, że zagaduję obydwie równo, nie daję do zrozumienia która z nich mi się podoba dopóki ewenutalnie nie zdobędę zaufania obydwu. A w tej metodzie direct nie wchodzi w grę ;p
No właśnie kurde tutaj jest problem. Teksty typu jaki prezent dla koleżanki wybrać są dla mnie sztuczne i denne. Zawsze 1/1 lece ze mi sie podobałąś wydałaś sympatyczna bla bla a tutaj jest sprawa skomplikowana. Zaczyna mnie to troche denerwować bo masę okazji straciłem przez to że właśnie dziewczyna która mi się spodobała łaziła albo siedziała gdzieś z koleżanką w parku itd itp. Przeważnie odpuszczałem po najzwyczajniej na świecie nie wiedziałem jak przejść do nr;/
No ja directem to prawie nigdy nie podchodziłem. A do dwójki directem to już absolutnie nie wiedziałbym jak to zrobić żeby zgarnąć numer. Indirectem mi się kilka razy udało samemu z dwiema dziewczynami. Wyglądało to tak, że zdobyłem zaufanie obydwu i zabierałem je do jakiegoś lokalu lub klubu. Dopiero tam zaczynałem dawać oznaki zainteresowania jednej z nich, a druga nie była już zazdrosna bo już mnie polubiła i wiedziała, że może zostawić swoją kumpele ze mną.
Brudneskarpety dzięki:)
A reszta co na to ?
2 sety to ZŁO!
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Sympatyczny zmieniles taktyke bo jeszcze nie tak dawno ze mną mowileś wszystko wprost dziewczynie - ze Ci się podoba itd.
'' słuchaj podobno jak facet powie dziewczynie ze mu się podoba to odrazu traci w oczach kobiety traci atrakcyjnosc.. prawda to? ''
laski na to odpowiedzą ze zazwczaj tak nie jest bo lubią być adorowane, a Ty zarzucisz tekstem:
'' no to spodobalaś mi się i chcialbym Twoj numer telefonu ( usmiech taki niewinny )
''
.... jak nie bedzie chciala to chociazby ugrywał ją 3 godziny to i tak Ci nie da, a wrecz moze sie poczuc znudzona...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
No nie ma idealnego rozwiązania. Z mojej praktyki też zwykle to wyglądało gorzej jeżeli dziewczyna była z przyjaciółką, jednak staraj się obydwie rozbawić zainteresować żeby ta druga nie robiła Ci problemu. Ja poświęcam obydwóm dziewczynom tyle samo uwagi żeby przyjaciółka nie robiła Ci problemów a dobrze jak Cię polubi przez tą chwilę
Nie odizolujesz i nie próbuj.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Ja procentowo dość często akurat do dwusetów podchodziłem.
Dam kilka przykładów, niekoniecznie chronologicznie:
1. Bar, laska spotkała się z chyba kuzynką - pasztet - którą facet źle traktował. Ładniejsza też miała chłopaka, ale wziąłem numer tak czy inaczej bez oporu większego i izolowania.
2. Ten sam bar, dwie maturzystki, znowu - jedna całkiem ładna, druga nieco brzydsza a w każdym razie nie w moim typie - pół godziny przegadaliśmy o dupie maryni, muzyce, maturach, takie tam, to był błąd sam w sobie, ale zgarnięcie numeru było proste - wziąłem oba. Inna sprawa, że jak potem dzwoniłem do tej ładniejszej, to chciała się ustawiać jeszcze z tą drugą. Mi to trochę nie na rękę by było.
3. Na rockotece, obie dość w porządku, tylko że jedna z nich - ogólnie ładna nawet - miała blizny na twarzy. Dość creepy to wyglądało. Przyszedłem na rockotekę sam, ale spotkałem znajomego dalszego, wyciągnęliśmy panny na winko w bramie, niestety - numerów nie podały, jedynie fb.
4. Pierwszy raz użyty patent z winem w bramie - byłem na koncercie Huntera z laską dość mało piękną, poznaną w internetach. Ona sobie poszła, a ja zostałem parę minut. Na balkoniku poznałem dwie fajne dziouchy, zaproponowałem tanie wino w bramie na troje - ochoczo przystały, chwila pogaduchy w bramie, odprowadziłem je kawałek na przystanek, spokojnie zgarnąłem dwa numery. Co z nimi zrobiłem? Zaprosiłem je i kumpla na kameralną domówkę w cztery osoby u dziadka w lesie. Pisałem o tym bloga, akcja finalnie zakończyła się tragicznym failem z powodu kumpla, ale pewnie i tak bym nie poruchał wtedy, więc tragedii nie ma - oprócz faktu, że chyba bym spalił się ze wstydu, gdybym je spotkał.
Wnioski - jeśli bierzesz numer od dwusetu, to żadnej izolacji nie potrzebujesz. Wystarczy kumpel, który z chęcią powinguje przy najbliższym spotkaniu.
Możesz też olać temat winga, ale wtedy licz się z tym, że twój target będzie chciał ciągnąć drugą - co w najlepszym wypadku może teoretycznie skończyć się trójkątem, ale w kwantach to wszystko jest możliwe. Teoretycznie. W najgorszym - wyjdzie albo spotkanie na stopie pogaduch, albo nie będzie żadnego spotkania.
Mystery i spółka opracowali metodę, w której zajmujesz się wpierw tą gorszą laską - a)urabiasz ją, żeby zmiękła jej sukowatość,
b)tak jakby ona daje ci certyfikat zajebistości,
c)powodujesz u tej ładniejszej efekt "halo, tu jestem, adoruj mnie".
Ank nie zroumieliśmy się do końca.
Mówię wprost staram się aby rozmowa nie trwała więcej niż 3-4 min. Wychodze z założenia że jeśli laska jest zainteresowana to jest zainteresowana i tyle. A podchodzenie z tekstami typu gdzie kupiłaś torebkę kupił bym taką swojej mamie nie jest w moim stylu. No chyba że dodasz: w sumie to nic mnie torebka nie obchodzi chciałem Cie po prostu jakoś zatrzymać. To już brzmi inaczej ale maglowanie które nie prowadzi do celu to nie dla mnie.. nie mówie że to jest złe lepiej mi idze direct.
Dzięki koledzy za porady, niestety dalej jestem w kropce. Izolacja, branie do klubów itd odpada tak jak mówiłem.Sytuacja dzień laski siedza naławce i gadaja ja jade na rowerze stop mam 2 mi w których muszę się sprzedać. Nigdy nie wychodzę na podryw specjalnie staram się kożystać z okazji a niestety te przeważnie pokazują się stadami
To już nawet nie chodzi o zainteresowanie itd. Powiedzmy, że jest spoko atmosfera obie się śmieją. No i teraz trzeba wziąć nr bo nie ma co pałki przeginać. I co mówie A daj mi numer bo mi się fajnie z tobą gadało. B z automatu czuje się gorsza itd;/ Znaja się pewnie jakis czas więć A żeby nie robić przykrości B mimo że może chce unika "konfrontacji"
staram się aby rozmowa nie trwała więcej niż 3-4 min. Wychodze z założenia że jeśli laska jest zainteresowana to jest zainteresowana i tyle.
Przecież to błąd. Po 3-4 minutach laska co najwyżej może być nastawiona na "MOŻE" o ile mowa o zimnych otwarciach.
No zgadzam się z tym. Po 3 minutach to laska może być zainteresowana co najwyżej twoim wyglądem.