dobra panowie a wiec
Dziewczyny nie mam juz jakis czas ale duzo wody nie uplynelo, jestem wolnym czlowiekiem, wrocic nie chce do bylej, nic mnie nie meczy emocje mna nie targaja czyli wyleczylem sie
.
Target Hb8, znany z widzenia i wspolnych znajomych, pare razy gadalismy przypadkowo, odezwala sie pierwsza na fb gatka szmatka, pare dni i spotkanie, cmok w usta bo za cos tam nagrode miala dostac, drugie spotkanie KC, kino, wyraznie IOI.
Ogolnie gada ze jestem 1 osoba jaką calowala od jakiegos czasu z uczuciami bo zostala zraniona i kazdego poprzedniego ( nie wiem ilu bylo)traktowala dla zabawy. Nie bede sie rozpisywał, IOI duze, ale jest jedna blokada.
Panna jest bylą kolezanka mojej bylej z dawnych czasow, hamuje ja to ze on uwaza ze ja cos czuje ciagle do bylej i nie mozliwe jest zebym byl calkowicie ,, wyleczony''
Ubzdurala sobie ze ja mysle o bylej i cos do niej czuje, wychodze na Needy bo zapraszam ja na spotkania a ona jest chetna lecz czesto do spotkania nie dochodzi no to ja lekko proponuje nastepne itd, zaangazowac czy cokolwiek innego bo nie chce byc jak ten plaster. Nawet juz po KC zanim ja pocalowalem pare chwil pozniej drugi raz to sie odsuwala, i tak Kiss był ale potem powiedziala ,, myslalam ze wyobrazasz sobie swoja byla gdy mnie calujesz, dlatego sie odsuwalam''.
Rozmowa na ten temat z nia byla i mowie ze nie calowal bym i sie nie spotykal z nia gdyby czuł cos do bylej. Zakonczylo sie jej stwierdzneiem ze rozumie ale musi sobie wbic do glowy ze z tamtą juz nie jestem ( blisko mieszka mojej bylej widizala nas wiele razy itd itp)
Ogolnie IOI jest , KC było, kino tez, no nie mam zadnych problemow z budowaniem relacji jej gdy juz sie spotkamy ale zeby sie spotkac to ma te swoje blokady i bzdurne bledne teorie o moim sotsunku do bylej.
Tez byla mowa ze zostala zraniona jakis czas temu i nie do konca jej przeszlo, miala teraz 3 dni jak olewala kazdego i jak sie okazalo mnie najmniej. Mowial tez ze nie chce sie spieszyc zebym nie zostal plastrem po innym
tak na marginesie wporzadku dziewczyzna skoro mi mowi ze nie chce abym zostal plastrem
Relacja trwa krotko bo narazie niecale 2 tygodnie od momentu pisania na fb a ja kurde w gorącej wodzie kapany troche to wescie mnie ostudzcie.
Pytanie do was jak robic tak zeby to sie rozwijalo normlanie i odgonic jej mysli, ze ja cokolwiek moge chciec od mojej bylej.
Z reszta sobie poradze bo podstawy znam, doswiadczenia troche mam no i oczywiscie naturalnie sie jej podobam
I jeszcze ile czasu moze trwac zanim ona skonczy sie hamowac w stosunku do mnie? Macie dobre porady na taka sytuacjeto chentie sie ukierunkuje.
A z ciekawosci moge powiedziec, ze moja byla olsneinia dostala i chciala by zeby wszystko naprawic. Ile czasu sie meczylem to w blogach i na forum opisalem co nie co. Teraz ja nic od niej nie chce.
No wiec ONE ZAWSZE WRACAJA ale czesto my juz potem nic od nich nie chcemy.
Ważniejsze są czyny od słów, nic ci nie da powtarzanie cały czas że nie czujesz nic do byłej. Pokarz że ona jest da ciebie ważna, może to wydać się za wcześnie ale nie bój się lepiej spróbować i się sparzyć niż nie robić nic, zorganizuj miłe spotkanie. Teraz jest cieplutko to możesz zabrać koc, wino, koszyk z owocami i udać się na jakiś punkt widokowy lub nad wodę, ważne abyście byli sami, musi ona czuć się komfortowo przy tobie. A jak tą całą sytuację już wykorzystasz pozostawiam tobie
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Jeśli ona potrzebuje sobie zrozumieć, że nic nie czujesz do byłej to niech to robi, ale pod warunkiem, że Ty nie bierzesz w tym udziału i nie chcesz poruszać tego tematu, bo to przeszłość i nie chcesz, żeby w jakikolwiek sposób odbijała się na Twoich relacjach. To jest jej problem i ona sama musi to ogarnąć. Nie daj się wkręcić w krzywą gierkę pt. "Ale ja na prawdę nic nie czuję do byłej".
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Nie proszę Cię nie bądź needy. Jeśli ona ma wątpliwości to powiedz, że nie chcesz się spotykać z kobietą, która Ci nie wierzy i nie ufa. Chcesz budować związek z kobietą, która chce Ci wpierać coś co nie jest prawdą? Proszę Cię to niezdrowe, zawalisz sobie tylko głowę niepotrzebnie, a jest masa ważniejszych spraw.
Nie poruszaj tematu byłej. Jeśli zacznie coś gadać znowu, że coś do nie czujesz, kończ temat i powiedz stanowczo patrząc jej w oczy, że powiedziałeś już wszystko na ten temat i nie masz ochoty drążyć tematu, bo faktycznie nie masz na to ochoty, prawda?
Ona chce być tym sposobem Ciebie pewna. Wiadomo jednak jak to się zazwyczaj kończy. Pozwól jej, niech Cię zdobywa, a jeśli zrezygnuje, bo ubzurała sobie jakąś iluzję w głowie, to nie jest warta Twojej uwagi, zaufaj mi.
Cierpliwość to zacna cecha. Dołóż do tego opcję, że możesz ją stracić, będziesz miał efekt jak na tacy
To jest jedyne rozsądne rozwiązanie.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"