Konto zalozylem dopiero teraz, ale jako obserwator jestem juz tu dosc dlugo
mam pewien problem, a wlasciwie to odrobine dziwna sytuacje ze swoja dziewczyna. Chodzi o to ze moja dziewczyna kiedy jest cieplo, 2-3 razy w roku organizuje spotkanie, wypad ze znajomymi, cos na zasadzie picia ekipa w plenerze. Organizuje wtedy wydarzenie na facebooku i zaprasza swoich znajomych, ci przewaznie zapraszaja jeszcze swoich i ostatecznie spotykaja sie grupa 10-20 osob. Musze tutaj nadmienic ze zwiazek ten jest na odleglosc (nadmieniam o tym po to zeby bylo wiadomo dlaczego najczesciej nie ma mnie na tym piciu w plenerze razem z nia) nie przeszkadza nam to bo mam swoja fure i odwiedzam ja jak najczesciej sie da, no i po wakacjach bede juz blisko niej na stale. Problem w tym ze zauwazylem przegladajac wydarzenie na facebooku ze zaprosila ona na nie tym razem miedzy innymi swojego bylego. Mozecie powiedziec co w tym zlego, nie jest twoja wlasnoscia, za duza zazdrosc itd. Zgadza sie
tylko sytuacja ta jest o tyle dziwna ze o tym samym bylym okolo pol roku temu (jestesmy ze soba rok) opowiadala mi jako o najgorszym, ze rozstali sie bo on chcial seksu a ona chciala z tym poczekac, zostala wiec zwyzywana od dziwek i nastawil tak na nia znajomych ze co chwila w szkole ktos sie jej czepial, ze miala z tego powodu stresy i nieprzyjemnosci. Nawet kiedy dla zartu zaczepil ja na facebooku to byla zla i zestresowana, widac bylo ze nie chce miec z nim jakiegokolwiek kontaktu, no a podczas przekomarzanek kiedys dla zartu czy teskni za bylym powiedzial mi "no co ty, przeciez byl chujem" Ze dwa-trzy miesiace temu spotkala go na moment, wymienili doslownie kilka zdan i powiedziala mi ze chyba sie zmienil, ze pewnie juz wyrosl z tej glupoty jaka mial w glowie i ze sympatycznie sie gadalo (byla z nim kolo 3 lat temu, to byla raczej szczenieca gimnazjalna milosc, byl jej pierwszym chlopakiem) Cala sytuacja wydaje mi sie dziwna, jak sadzicie skad ta nagla zmiana nastawienia do niego? Czy to moze o czyms swiadczyc czy raczej nie powinienem sie przejmowac takim detalem? No i jakie ogolnie macie zdanie w sprawie bylych, uwazacie ze to co robi jest fair w stosunku do mnie? Ze nie ma w tym nic zlego? No i czy sadzicie ze moge ja zapytac o co w tym chodzi ze jeszcze pol roku byl jej czarnym charakterem a teraz spotyka sie z nim i znajomymi na piwko? Przyda mi sie kazda opinia.
Ma sentyment do niego bo przez 3 lata będąc związku na pewno go zapamiętała także z dobrej strony.
Ja lasce nigdy nic nie zabraniam wręcz pozwalam na sporo bo bez zaufania nie ma związku,ale nie lubie gdy jest temat byłego a tym bardziej gdy ma z nim utrzymywać jakiś kontakt.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Inaczej, 3 lata juz z nim nie jest
w zwiazku byli okolo pol roku.
Z autopsji byłem w takiej sytuacji, że były mojej byłej rozwalił nam związek.
(4lata związku z nim miała).
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Cóż byłeś pierwszym lepszym który się jej trafił po rozstaniu i pomógł jej przejść przez trudne chwile jej życia. Teraz widać że dziewczyna najgorsze ma za sobą i wydaje mi się że z tej mąki chleba nie będzie, tym bardziej że to na odległość. Jeśli między wami jest sex to jeszcze można to jakoś zrozumieć, jeśli nie i nie ma czegoś głębszego ja bym się ewakuował, choć wiem że to łatwo się mówi. Zaczniesz gadki o byłym, to ci zaraz wygarnie zazdrość itp pierdoły i możliwe że puści cię kantem szukając byle jakiego pretekstu do zerwania. Zajmij się swoim życiem, nie rozmyślaj, nie przesiaduj w domu, czas pokaże. Swoją drogą lubisz jak własna laska się napierdala alkoholem?
Znaczy to chyba nie to, bo jeszcze po tym bylym miala jednego z ktorym jej nie wyszlo i teraz jestem ja, czekala na mnie dlugo zebysmy sie pierwszy raz spotkali i dotychczas nigdy z jej prawdomownoscia czy wiernoscia problemow nie bylo
to tyle. Ale owszem, nie lubie jak pije, tyle ze co mam zrobic? Zabronic nie moge, zostawic jej nie chce, nie mam na to zadnego wplywu. Sex jest
chociaz nie dlatego z nia jestem. Cos glebszego? Co masz na mysli, padly juz slowa kocham cie, mowi ze zajebiscie mi ufa i chce zebym zawsze byl przy niej, jest raczej ok
ostatnio tylko wlasnie troche wiecej imprezuje i do tego ta akcja z bylym.
Nie patrz na to w sposób wierności,bo do byłych jeśli chodzi o pierwsze związki gdzie była jakaś większa chemia często się ma słabość.
Zobaczysz jaki dramat będziesz przechodził jak jej nie oznajmisz,że Ci się to nie podoba,ja machnąłem ręką to wyszedłem tak,że ona zaczęła o nim myśleć i myśleć,a co do sexu to dała mi po miesiącu,więc nie patrz na to.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
To co nie miała niby z tamtym gościem seksu (pierwszego razu) łudzisz się ,pierwszy chłopak dziewczyny z któym miała pierwszy raz to poważny konkurent i to ,zę ci ggadał ,ze jest chujem i wyzywał ją nawet od dziewek to nie ma znaczenia, dziewczyny są takie ,zę po tygodniu im przechodzi takie coś.
Tak ,że spokojnie możesz się jej spytać czemu go zaprasza ,jak ci powie ,ze miło się gadłąo i w ogóle to coś mu się za tym kryć innegop wejdzie jeszcze do tego alkohol kobiety są po nim łatwiejsze i będziesz miał śliczne rogi.
Pomyśl ,co z tym fantem zrobić i mów śmiało o tym co ci przeszkadza
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
John Kotter
Nie miala z nim seksu
to akurat pewne, nie chce mi sie tlumaczyc dlaczego mam pewnosc bo by troche to zajelo ale uwierz ze nie xd No i wiesz, generalnie to sie zgadzam ze wszystkim co piszesz, myslalem tylko ze moze troche wyolbrzymiam, no bo te grille organizuje czesto, czesto tez zapraszala na nie kolegow o ktorych mi otwarcie mowila ze kiedys jej sie podobali bo to czy tamto, nigdy nic zlego sie nie stalo i zawsze byla grzeczna, jednak byly a kolega ktory sie kiedys podobal to juz chyba troche inna sytuacja mam racje?
Tak na upartego to bym mogl sprobowac tak sie uwinac zeby moc wpasc z do niej na to picie, to tez by chyba bylo jakies rozwiazanie.
A i jeszcze jedno śmierdzi mi to i przypomina moją sytuację "on się zmienił" to już to jest pierwsze halo,czas się obudzić ziomek.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
"Stara miłość nie rdzewieje", więc nie zdziw się jeśli po tym spotkaniu w plenerze wróci do byłego. A jeśli chodzi o zazdrość w tym przypadku... ja to raczej nazwałbym wkurwieniem. Bo kto by się nie wkurwił, gdyby jego laska spotykała się z byłym, choćby tylko na piwo? Przecież on ją wcześniej dotykał, całował, widział ją nago, tyle o niej wie, było im dobrze ze sobą przez dłuższy okres czasu, itd. Jeśli ona zaprasza swojego byłego na to spotkanie to jest coś na rzeczy! Bo na zdrowy rozum, nikt nie chce na imprezie, weselu, w klubie spotkać swoją byłą/byłego bo humor może się zjebać. Widać, ona się tym nie martwi. A z kim spędzi najwięcej czasu? No pomyśl. Przecież tyle o sobie wiedzą i na pewno moją teraz dużo do obgadania.
Z własnego doświadczenia wiem i każdy to potwierdzi, że po dłuższym czasie po rozstaniu zazwyczaj pamięta się tylko te dobre chwile.
Moja rada: Bądź czujny i przygotowany na najgorsze!
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
No dokladnie
mam podobne zdanie ale myslalem ze moze przesadzam, bo mam do tego czesto tendencje
wiesz tutaj jest ta sprawa ze to byla ta typowa szczenieca milosc, jeszcze jak nie bylem z moja dziewczyna i o bylym opowiadala mi tak w formie ciekawostki, to byl tym czarnym charakterem, opowiadala mi o nim ze nie miala z nim o czym gadac, ze nie pokazala go rodzicom bo sie go wstydzila, ze ja ciagle denerwowal, ogolnie to byla szczeniecia milosc wiec oprocz calowania i przytulania nic wiecej sie nie dzialo, nie bylo nawet pettingu
byli ze soba tez dosc krotko, ale obiema rekoma sie podpisuje pod tym co piszesz, musi cos byc na rzeczy bo gdyby rzeczywiscie nie kojarzyl jej sie znow pozytywnie to by go na zadne picie nie zapraszala. Zeby bylo jeszcze smieszniej caly czas bylo miedzy nami okej, a takie numery (wiecej imprez, zapraszanie bylego) zaczela mi odwalac miesiac przed tym jak mam podjac decyzje czy bede studiowal w jej miescie.
UuUuuuUUuu związek na odległość + laska mówiąca, że jej były się zmienił i do tego zaprasza go na party. Czuć zagrożenie. Ja już w ogóle nie popieram związków na odległość, przekonałem się jak podatne są dziewczyny z takich związków na "zabawę" z kolegami, a co dopiero z byłymi. Nie żebym cię straszył, ale... no w sumie to cię chcę wystraszyć ;p
No wlasnie
Tylko co teraz robic z tym fantem? Chyba z nia o tym pogadam, pieprzyc zasady o samcu alfa ktory nigdy nie jest zazdrosny i tak dalej. Skoro mnie to boli to powinna o tym wiedziec, tym bardziej ze niezbyt fair to w stosunku do mnie jest prawda?
No oczywiście, że tak. Skoro ci to przeszkadza to powiedz jej to prosto z mostu, zapytaj o co chodzi. Najlepszym wyjściem dla ciebie byłoby jechać na tą imprezę wiesz. Wtedy masz wiele możliwości, a jeśli nie pojedziesz to zostaje tylko zadręczanie się sprawą.
Zobacze jak to wyglada z moim czasem i moze uda mi sie tam byc, a zapytam swoja droga bo to nie jest normalne. Swoja droga to sie zastanawiam czy ogolnie juz sie cos nie wali mi
Odleglosc zrobila swoje, czesciej duzo sie widzi ze swoimi znajomymi niz ze mna, kolegow tez ma fajnych, mniej do mnie pisze niz kiedys, z imprez kiedys dzwonila jak mnie nie bylo przy niej mowic mi po pijaku ze mnie kocha i teskni, teraz jest kompletna cisza na telefonie. Jakos nie chce mi sie wierzyc ze te przeslanki nie maja zadnego poparcia w tym ze jej uczucia slabna.
Będę brutalny. Oczywiście, że słabną. To związek na odległość. Stary, kiedy ja poznaję laskę to dzwonię następnego dnia bo boję się, że emocje w niej opadną, a co dopiero związek na odległość. Laski potrzebują emocji od faceta, nie kwestionuje tego że nie umiesz ich jej dać, ale jeśli nie ma cię przy niej to ona szuka emocji u kogoś innego.
Wiem
Nawet nie probuje tego negowac bo nie ma sensu. Fakt ze bylem juz kiedys w zwiazku na odleglosc i musze przyznac ze ta pani z ktora jestem teraz radzi sobie z tym niesamowicie dobrze xd w sensie ze widac ze jest szczesliwa ze mna i chyba duzo bardziej doskwiera mi jej brak niz jej mnie
wiec nie ma tragedii. No ale wiem ze albo trzeba sie pozbyc tej odleglosci albo to uciac, bo ja juz coraz gorzej psychicznie znosze to wszystko 
Tylko ze mnie to denerwuje, nie mam ochoty siedziec i udawac ze o niczym nie wiem. Ona o bylym wlasciwie mi nie opowiada, opowiadala kiedys dawno dawno, teraz to nawet mi nie mowila ze go zaprasza na te popijawe
od tak akurat sie na to na facebooku natknalem.
Wiem faraone ze pewnie nie wyniknie
chociaz postaram sie nie byc jakis oskarzycielski tylko spokojnie jej powiedziec o obawach. Wiem ze rozsadniej by bylo sie zakluczyc ale ile mozna, juz nie raz w imie dobra zwiazku nie pokazywalem zazdrosci czy trzymalem nerwy na wodzy, ale sa takie sytuacje w ktorych chce pogadac i koniec, nawet nie zamierzam kalkulowac czy mi sie to oplaci czy nie.
Racja jak Andy napisał,osoby po rozstaniach nawet po burzliwych rozstaniach pamiętają głownie te dobre rzeczy.
Psychika wielu ludzi jest złożona tak, że żal mija i przychodzi wybaczenie.
Uwierz,że ja też mówiłem ,że moja była się zmieniła wracając do niej (dużo osób przerobiło to i prawie wszyscy zostali bardziej skasowani psychicznie po kolejnym rozstaniu które jest niemal pewne we większości prób wchodzenia w rzeke drugi raz),to jednak wtedy mówiąc ,że się zmieniła tworzyłem sobie chwilowy obraz jaka jest teraz,bo nie pamiętałem praktycznie przeszłości. - Tak samo ma Twoja dziewczyna
A jeśli uczucie było duże to wraca jak bumerang gdy pozostał sentyment po osobie...
P.S pisząc to chciałem Ci tylko opisać w jaki sposób także odbiera to kobieta.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
A może by tak zjawić się na imprezie i zobaczyć na własne oczy co się dzieje niż chować się i rozmyślać co może nastąpi za miesiąc, dwa czy trzy.. Po cholere tracić czas na coś takiego, jak dla mnie to zaczyna rozmyślać nad nim, taki zły był i się zmienił itp srutu tutu. Ja bym osobiście pojechał i dobrze się bawił a jednocześnie na własne oczy zobaczył co jest grane, zacznie Cię unikać itp to będzie wiadome co jest. Wiesz jak to jest z małpami, dopóki jednej gałęzi się nie złapią to drugiej nie puszczą. A tak bajer Ci nawciska jak to ważny jesteś itp w a tym czasie zacznie jego urabiać. Zazdrość zazdrością ale czasami trzeba być czujnym, przerabiałem takie coś i nic dobrego z tego nie wyszło
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
moim zdaniem nie ma sensu poruszać tego tematu, bo ona z robi z ciebie głupka, powie że to facet dla jej koleżanki, bo jej sie spodobał, albo ma jej załatwić zniżkę na sofę w ikei, nie znasz kobiecych mistrzowskich wykrętów ?
tym bardziej na odległość masz ograniczony zasób ruchów, więc chuja udowodnisz ...
ja bym jej nie płoszył tylko zobaczył co i jak, jak ma sie spierdolić to i tak sie spierdoli amigo, tymczasem zabezpieczaj tyły i ucz sie poznawania innych żebyś nie został z ręką w gaciach w razie co
they hate us cause they ain't us
Każdy z odpowiadających wyżej ma rację, opowiem Ci z autopsjii. Nie byłem z laską w "oficjalnym związku", ale spotykaliśmy się i wszystko szło w dobrym kierunku nie umknęło to oczywiście uwadze jej byłemu, który potrafił po 4 latach wyjebki na nią nagle mieć ochotę na związek. Tak sie zarzekała, że nigdy do niego nie wróci, że prędzej do klasztoru trafi a tu bęc moja delegatura, ona pojechała na domki rozłożywszy mu nogi na zapiętnaście trzecia po powrocie opowiadając mi piękne bajeczki jak to sie nie zmienił nie do poznania.
Oczywiście nie chce Cię straszyć oby było inaczej w Twoim przypadku, ale trzymaj ręke na pulsie, bo ja już wiem, że wierzyłem w idiotyczne słowa "nigdy wiecej" czy "na zawsze" jak kretyn ...
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa...
NIEBYLOBYTEMATU, też łykałem babskie słowa jak młody pelikan, dopiero gdy sie przejechałem na tym, odczekałem, przemyslałem na chłodno wszystko i wiesz do czego doszedłem?
Ze nie należy słuchac babskiego gadania absolutnie, jesli w gre wchodzą emocje, lub tego typu sprawy,= to napewno! Jest nawet artykuł o tym jak faceci dostaja po dupie poprzez słuchanie tego co mówi. To kobieta jest słuchowcem a facet ma DZIAŁAĆ! I to jest kurde własnie problem większosci facetów. Zamiast DZIAŁAĆ to słuchają słów kobiet i analizują, przemyslają, nie śpią po nocach, zastanawiają się o co im chodzi. A chodzi przeciez o to, żeby patrzeć na to co robi. A jesli laska czynami (pomijając werbalne kwestie, bo to standard) ukazuje że coś jest nie tak i ewidentnie przesadza, nam to ewidentnie przeszkadza, to trzeba ją postawić do pionu. Tyle że wiele facetów się boi STRATY i nie reaguje, zlewa to wszystko, gdy w środku kipia z emocji! Sam też tak miałem i pracuje nad tym. Nie chce mi się rozpisywać, bo to temat rzeka. W każdym bądź razie, faceci za bardzo przejmują sie tym co kobieta gada!
Zamiast ROZWAŻAĆ lepiej DZIAŁAĆ! To kobieta ma MYŚLEĆ heh, niby takie proste, ale do tego trzeba samemu dojść. Takie moje zdanie w temacie
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Mądrze prawisz, dlatego na tej stronie także dowiedziałem się to o czym mówisz, że "nie patrz na to co kobieta mówi, lecz co robi".
To jest prawda nie ulega wątpliwości tylko my dowiadujemy się o tym po fakcie, musieliśmy przez to przejść, doświadczyć na własnej skórze ja ty i pewnie większość userów. Nie żałuję ani przez moment, bo życie potrafi nauczyć i z tych lekcji wyciągasz odpowiednie wnioski na przyszłość
pozdro!
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa...
Zgadnij jak sam znalazlem sie na tej stronie. Jestem kolejnym ,ktory to przechodzil. Po paru mc od tego jak sam zostalem oddelegowany z powodu powrotu bylej do jej ex zaluje jedynie tego ze sam nie dalem jej kopa w chwili gdy zgodzila sie na spotkanie z nim chociaz intak bym jej tego nie zabronil. Po czasie okazalo sie oczywiscie ze widywala sie z nim regularnie w miedzy czasie a po miesiacu juz oficjalnie to on ja posuwal nie ja . Psy tez na nim wieszala okropne i mowila jaki to on nie byl zly. Tak jak wszyscy mowia obserwuj zachowanie po tej calej imprezie a sam zyj po swojemu poznajac nowe. Trzymaj sie chlopie! 5!
Dodam jeszcze z autopsji,że jeśli będzie przy Tobie nieobecna(zamyślona), będziesz widział mniejsze zainteresowanie Twoją osobą to niestety dla Ciebie(z powodu emocjonalnego) a stety z powodu rozsądkowego,wskazane będzie Ci to kończyć.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Nie wiem ilu z was to jeszcze przeczyta, ale panowie problem sam sie rozwiazal! Wczoraj po pijaku wyslala mi smsa ze bylo fajnie i jestem cudowny ale ona sie zakochala w kim innym (nie wiem czy w bylym czy jakims innym jegomosciu) w kazdym razie nie odbiera telefonow, nie chce juz mnie znac
po roku zwiazku w ktorym dbalem o nia najlepiej jak umialem.
W byłym. Stawiam stówę.
Tutaj to jeszcze jest taka specyficzna sytuacja ze na osiemnastce ostatniej poznala kilku fajnych facetow, wiec to rownie dobrze moze tez byc ktorys z nich