Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziwne zachowanie dziewczyny

18 posts / 0 new
Ostatni
Lukas_90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2014-04-30
Punkty pomocy: 0
Dziwne zachowanie dziewczyny

Witam, na wstepie chcialem zaznaczyc, ze strone przegladam i czytam regularnie jako anonim, wiec podstawy znam. bledy popelniam, czasami nie umiem opanowac emocji, wem, moj mankament. Jako, ze pojawil sie w moim zyciu pewien problem, to postanowilem sie w koncu zarejestrowac i zlaozyc temat.

Z Ania spotykamy sie od 5 miesiecy. kobieta po dowch zwiazkach [5+3 lata], w obydwoch zdradzona. Wiek 24. Introwertyczka ceniaca sobie swoich bliskich przyjaciol. Jak to typowa kobieta, gada jedno robi drugie. Naturalne push and pulle ma we krwi, kilka dobrych spotkan przeplata tym na ktoryms sie o cos wkurza i szuka negatywnych emocji. Widujemy sie srednio 2 razy za tydzien. Seksu mi nigdy nie odmowila, a nawet sama do niego prowokuje. Laczy bnas wspolna pasja do sportu, muzyki i podrozy.

Wszystko zaczelo sie w okresie przed wielkanoca. Jako ze oboje mielismy 4 dni wolnego od pracy to pomyslalem, ze spedzimy ktorys z tych dni razem. Okazalo sie, ze kazdy z tych nich ma juz "zaplanowany" i ewentualnie bedzie miala wolny poniedzialek, jak cos to da mi znac. Nadeszly swieta, nadszedl i poniedzialek, z jej strony cisza. Postanowilem ze tego dnia pojde na jogging, zadzwonilem tez do niej, jako ze czesto biegamy razem, zgodzila sie na wieczorna godzine. Pobiegalismy, pogadalismy, spontan sex u niej w domu, ogolnie na duzy plus spotkanie. Nastepnego dnia dowiaduje sie ze sie przeziebila. We wotrek byla w pracy, w srode tez, w czwartek juz jej stan byl na tyle zly ze sie zwolnila. Postanowilem sie nia zaopiekowac. Przynioslem jej soczki, witaminki, syrop itd. Byla mile zaskocozna, tego dnia uprawialismy seks jak najeci, mimo tego ze byla oslabiona to dala z siebie 110%. W sobote rano postanowilem zadzwoic do niej i sprawdzic czy juz wyzdrowiala, okazalo sie ze nadal zle sie czuje. Odwiedzilem ja ok godz 14, bylo z nia mizernie, spedzilem z nia reszte dnia az do polnocy, opiekujac sie, rozmawiajac na milion tematow, generalnie dzien zwierzen, opowiadan i przytulancow. W poniedzalek mielismy isc razdem na trening, ale nadal sie czula oslabiona, mimo to do pracy poszla. Powiedzialem jej ze po pracy zabieram ja na spacer, bo nie moze ciagle siedziec w domu lub w pracy w biurze. Powiedziala, ze sama nie wie i ze da mi znac co i jak pozniej. Nie dala znac, wiec zadzwonilem wieczorem czy wszystko ok [cholera, moze znowu ma goraczke?], a ta byla na spacerze i odwiedzila koleznake w sklepie. Tu sie leko wkurzylem, powiedzialem ze nie podoba mi sie ze mnie o tym nie poinformowala, tlumaczyla ze miala ochote pojsc pospacerowac sama, rozumiem, gdyz ona tak czesto ma. Spytalem gdzie jest i okazalo sie ze jest niedaleko mojego domu, spytala czy dolacze. Zgodzilem sie. Odprowadzilem ja do jej domu. Mialem wrazenie, ze nie chiala abym wchodzil, ale to zrobilemi wywolalem wilka z lasu. Temat sie nie kleil, juz wlansie mialem zamiar wychodzic, gdy palnalem cos glupiego. Mianowicie wytknalem jej, ze jej dla mnie zbyt zlosliwa, co prawda nie jest, ale chcialem jej troszke podniesc cisnienie i mi sie udalo. Niestety do takiego stopnia, ze powiedziala mi, ze jest zdenerwowana i prosi mnie abym zostawil ja sama. Spytalem tylko o co jej chodzi, w odpowiedzi echo. Spytalem czy jest obrazona, opowiedziala, ze nie, ze jest na mnie zdenerwowana. Pozegnalem sie ladnie i wyszedlem. Dzisiaj jest sroda, a w srody zawsze trenujemy razem. Napisalem esa czy juz wyzdrowiala i czy trening aktualny. Odpisala po mega opuznieniu ze tak. Jak sie zobaczylismy to odrazu widac bylo, ze nadal jest wkurzona o cos. Trening mija, na koniec idziemy na bieznie i rozmawiamy. Pytam co robi jutro lub w piatek, a ona ze plany juz ma az do niedzieli, ze mozemy sie zobaczyc w poniedzialek, pytam co to za plany, to mi jakies dyrdymaly opowiada, widac ze na poczekaniu to wymysla. Mowie jej , ze oboje jestesmy dorosli i chce wiedziec o co jej chodzi, ona ze o nic, ze nie zaproponowalem wczesniej, zeby sie spotkac to zaplanowala sobie juz tydzien. Rozmawiam z nia dalej i cisne i w koncu sie okazalo ze nadal jest wkurzona o ten poniedzialek, pytam ile jeszcze ma zamiar byc, ona ze az jej nie przeprosze. no to ja przeprosilem, ona na to ze to sie nie liczy, bo sama musiala mi to uswiadomic jak malemu chlopcu i ze nadal jej podnosze cisnienie. Szczeka mi opadla, pozegnalem sie i poszedlem do domu.

Panowie, teraz sie zastanawiam, czy jest sens nadal ciagnac cos takiego? Co ona probuje ugrac przez takie zachowanie? Na co liczy? gdzie popelnilem jakies bledy?
Jezeli potrzbujecie wiecej szczegolow to piszcie smialo, z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi.

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

'Powiedziala, ze sama nie wie i ze da mi znac co i jak pozniej. Nie dala znac, wiec zadzwonilem wieczorem czy wszystko ok [cholera, moze znowu ma goraczke?], a ta byla na spacerze i odwiedzila koleznake w sklepie. Tu sie leko wkurzylem, powiedzialem ze nie podoba mi sie ze mnie o tym nie poinformowala, tlumaczyla ze miala ochote pojsc pospacerowac sama, rozumiem, gdyz ona tak czesto ma.'

Szczerze mówiąc nie wiem co Cię wkurzyło. To że nie dała znać, nie znaczy że od razu musisz jej to wypominać. Daj dziewczynie trochę oddechu od siebie, bo z tego posta mam wrażenie że trochę ją osaczasz swoją osobą. Niech pobędzie sama ze sobą by mieć szansę zatęsknić. Niepotrzebne negatywne emocje z Twojej strony i nieustanna chęć werbalnego roztrząsania każdej pierdoły.

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

Lukas_90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2014-04-30
Punkty pomocy: 0

Szczerze to masz racje, ale zaczalem ja osaczac tylko ze wzgledu na to ze zachorowala. moja opiekunczosc to jest to co wymienia jako jedna z moich wielkich zalet, wiec taki juz jestem. co proponujesz? do poniedzlku zero jakiegokolwiek kontaktu?

"Niepotrzebne negatywne emocje z Twojej strony i nieustanna chęć werbalnego roztrząsania każdej pierdoły"

z tym tez musze sie zgodzic, tylko jak mam reagowac?

Kołboj
Portret użytkownika Kołboj
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 419

Ale się chłopie rozpisałeś Smile

Ewidentnie widać, że panna robi sobie co chce a Ty jesteś jej pieskiem. Ona ma wyjebane a Ty latasz jak zesrany. Weź się chłopie ogarnij i ty ją olej a na treningi sam biegaj, jak panna przemyśli swoje zachowanie to niech da znać a jak nie to lecisz z chłopakami na miasto tam gorące cipeczki czekają na ciebie Smile

Słuchaj, zasada jest prosta z dziewczynami, bardzo prosta wręcz ... robisz RACHUNEK swoich emocji. Zyski i straty.

Jeśli laska wywołuje w Tobie więcej pozytywnych emocji jest ok, działasz. Jeśli laska wywołuje w Tobie więcej negatywnych emocji, zostawiasz i olewasz.

U ciebie widać, że więcej masz tych negatywnych... nawet jakbym nie czytał tego posta bym to wiedział. Odrazu się rzuca w oczy.

Proste.

Lukas_90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2014-04-30
Punkty pomocy: 0

Z bilansem emocji to jest tak jak pisałem. Parę spotkań super i nagle jedno z dupy i ją zaczynam panikowac. Czy to oznaka pieskowania? A moze to, ze zbytnio martwię sie o bliska mi osobę?

GrzesznikJa
Portret użytkownika GrzesznikJa
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-09-26
Punkty pomocy: 464

Fajnie, że się nią zaopiekowałeś. Ale jeżeli chodzi o resztę to po prostu nie pytaj jak głupi o co jej chodzi bo ona prawdopodobnie sama już tego nie wie. Często jest tak, że laski unoszą się dumą i tylko udają obrażoną, gdy tak naprawdę chce się na Ciebie w pozytywny sposób rzucić. Najlepszym rozwiązaniem na takie rzeczy jest po prostu olewka. Nie pytasz, nie biegasz, nie robisz nic... Przeprosiłeś raz i na tym się kończy, teraz to ona ma problem a nie Ty. Jeżeli chodzi o ciszę a następnie telefon do niej o trening (bo zawsze razem) to jednak bym sobie w tym momencie odpuścił, szczególnie gdy to dobra sytuacja dla Ciebie. Ona pewnie wiedziała, że zadzwonisz, pomyśl o czym by myślała gdybyś tego nie zrobił Wink Blisko pieskowania bardzo jeszcze nie jesteś, ale nad swoją ramą radzę popracować.

Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.

alter_ego
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Silesia

Dołączył: 2013-02-02
Punkty pomocy: 103

ja pierdziele, ludzie opanujcie się, czy całe wasze życie będzie polegać na rozkminianiu Panny? hmmm?

czy puściła focha, czy mam studzić, nie odzywać się, odpuścić bo kurwa miała gorszy okres, przecież to można ocipieć, masz 24 lata całe życie przed tobą milion problemów serio a Ty tutaj z taką pierdoła wyskakujesz o co jej może chodzić, ja ci napiszę o co jej chodzi- jest kobietą a ten typ już tak ma, że potrafi się obrazić o największe gówno jakie jest rozwiązanie? nie analizować tego.

nie wiem, może jestem już stary, obyty z dupami nie wiem nie wiem ale szczerze większości autorów lewej strony tematów współczuje a z drugiej strony zazdroszczę problemów. Wszystko prawie wszyscy robią na siłę nikt tu nie jest sobą, bo jak można być sobą jak się zachowuje wbrew sobie pytając na forum, obcyh ludzi, którzy was nie znają o radę nt. dupy.

#####################################################
Hunter of Pizdeusze

albo się jest, albo się nie jest

alter_ego
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Silesia

Dołączył: 2013-02-02
Punkty pomocy: 103

"Z bilansem emocji to jest tak jak pisałem. Parę spotkań super i nagle jedno z dupy i ją zaczynam panikowac. Czy to oznaka pieskowania? A moze to, ze zbytnio martwię sie o bliska mi osobę?"

to oznacza, że emocjonalnie na lini mężczyzna-kobieta jesteś w gimnazjum.

#####################################################
Hunter of Pizdeusze

albo się jest, albo się nie jest

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Dajze jej chlopie odpoczac od siebie bo ona zaczyna sie bac ze jak pojdzie do kibla to z sedesu wyleziesz zeby jej towarzyszyc.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Z tą opieką to już przesadziłeś, odwiedziny przywieź soczek czy syropek okey, ale z twojego opisu to w twoich oczach jej przeziębienie wyglądało jak dżuma. A po za tym nie dasz dziewczynie od siebie odpocząć, chłopie kontrolujesz ją i wkurzasz się że cię nie poinformowała o samotnym spacerze.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Lukas_90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2014-04-30
Punkty pomocy: 0

Panowie, macie rację. Tak myślałem, ze całą ta sytuację sprowokowalem ja sam, swoim kiepskim zachowaniem, niczym gowniarz. Nkepotrzebnie tak sie zaangazowalem w jej przeziębienie, za bardzo pokazałem, ze mi na niej zależy i teraz mam za swoje. Dziewczyna robi mi teraz jazdę i sprawdźa jak daleko moze sie posunąć.

Jesteśmy umówieni na poniedziałek, przygotowałem coś fajnego jako ze dawno nie byliśmy razem w jjakimś ciekawym miejscu. Pytanie do Was, to ze sie nie odzywać do niej przez najbliższe dni to juz wiem, ale czy przypominać jej o poniedziałku, skoro jest taaaka zlaaaa na mnie i liczy na nie wiadomo co? Dodam, ze to ją organizuje wypad i uprzedzilem ją o nim juz tydzień przed.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

czytasz stronę a czytałes podstawy ? przecież tam jest wszystko:
Jak utrzymać dziewczynę przy sobie. Co zrobić, aby utrzymać związek.
a w tym:
"A teraz zasady dla Ciebie.

Pamiętaj że Ty jesteś najważniejszą osobą w związku, pamiętaj że Ty masz być dominujący. Pamiętaj że to Ty „prowadzisz „ ją. Wiedz o tym też że gdy będziesz przesadzał z kontrolowaniem jej wyjdziesz na psychopatycznego tyrana. Musisz zdawać sobie sprawę z tego że kobieta też ma swoje życie i chce mieć trochę luzu. Jest granica miedzy kontrolowaniem a tyranią."

ponadto:

FOCHY MANIPULECJE GIERKI i kontrola nad tym
cały rozdział

czyli odpowiedzi na to co pytałes idealnie ...

they hate us cause they ain't us

alter_ego
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Silesia

Dołączył: 2013-02-02
Punkty pomocy: 103

nie czyta, jak można iść na skróty i założyć temat, a później chłopaczki minusują Smile

#####################################################
Hunter of Pizdeusze

albo się jest, albo się nie jest

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ej... chyba juz to czytałem kiedys...

w każdym razie, ŁUkaszku, ta panienka niedługo zacznie się bac lodówkę otwierac, bo moze akurat z niej wyskoczysz;)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Lukas_90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2014-04-30
Punkty pomocy: 0

Guest i ullrich jak zawsze krótko, zwiezle na temat.
Więcej luzu i dystansu.
Dzieki wszystkim za rady, macie o plusie!

Lukas_90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2014-04-30
Punkty pomocy: 0

Ponadto widzę, ze ostatnio byłem dla niej zbyt miły, zbyt poblazliwy i zbyt dobry. Czy one wszystkie caly czas próbują przesuwać granicę i stosują nieświadomie lub świadomie te wszystkie techniki w celu zbsdania, jak daleko nova sie posunąć? Pytam, bo doświadczenie o związkach mam marne. Nigdy nie szukalem niczego powaznego, dopoki nie pkznalem tej panny.

arkadius86
Nieobecny

Dołączył: 2009-06-30
Punkty pomocy: 26

pewnie, że nie można być za dobrym. sam się na tym przejechałem i to kilka razy zanim wbiłem sobie do łba, ze to nic dobrego. one nie chcą mieć poczucia, że jak pociągną za smycz to my przylecimy. najgorsze jest to, że my sami im te smycz często wciskamy do łapy. musimy obserwować naszą relację z kobietą od początku znajomości, ale nie mylić tego z ciągłą rozkminą na jej temat. po prostu zobacz na ile jesteś w jej życiu na co dzień, kiedy związek kwitnie i trzymaj ten dystans. bo jak będziesz jej za bardzo siedział na zderzaku, to wystarczy ze panna lekko zahamuje i zrobisz jej z dupy garaż, a sam nieźle się poobijasz. przerabiałem to i nie polecam. powodzenia Smile

Lukas_90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2014-04-30
Punkty pomocy: 0

Czyli zajmuje sie teraz tylko sobą i daje jej czas wolny od siebie. Jak będzie chciała to sama się odzwie tak jak zawsze, pod jakimś byle pretekstem.