Witajcie
Ogólnikowo podryw mam opanowany, lecz zawsze największy problem sprawiało mi nie podejście do dziewczyny tylko rozpoczęcie rozmowy. Ze wszystkim innym sobie radzę, tylko nigdy nie wiem jak zacząć gadkę z obcą dziewczyną. Bardziej chodzi mi o typowe sytuacje w szkole. Idę sobie korytarzem, o! fajna dziewczyna i podchodzę ale moim największym problemem jest te nieszczęsne rozpoczęcie rozmowy, bo jak to już mi się uda dalej wszystko leci. Nie boję się podejść ani zagadać ale zwyczajnie nie wiem co na początku powiedzieć. Jakieś pomysły?
Też nie dawno miałem ten problem, ale za zwykle coś spontanicznie staram się wymyślić, np. Sliczne buty, spodobały mi się, cześć mam na imię...
Cześć, gdy Cię zobaczyłem pomyślałem ,że muszę podejść inaczej bym tego załował do końca życia, mam na imie.. ;D
Ewentualnie sytuacja w szkole, idziesz korytarzem widzisz ją, wpadasz na nią "niechcący" oj przepraszam nie zauważyłem Cię.. I ciągniesz rozmowę..
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
"Cześć"
Na dobry początek
Podejdź tak jakbyś podchodził do koleżanki, którą już znasz. Wtedy Twoje podejście będzie najbardziej naturalne
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Cześć co słychać?, w ogóle Ty chyba chodzisz z moją znajomą do klasy/znajomym i tak coś wspomniał o Tobie i nie wiedziałem w ogóle żebym mógł Cie kojarzyć
Dużo przykładów
Żyj tak byś miał co wspominać!.
-Cześć , wszystkiego najlepszego!
-Eee... mmm... A z jakiej okazji???
-No... Słyszałem że urodziny , dzisiaj masz.
-Nie!
-Oj, to pomyliłem się , ale słuchaj... (i tak dalej)
Proste?
chodzisz z nią do szkoły? co kolwiek, jak do koleżanki. idziesz się przejść? idziesz ze mną do sklepiku po chipsy? masz pożyczyć 50gr bo zabraknie mi do chipsów? mieliście już matmę? wiecie może ile to 2+2 bo nie mam pracy domowej. Masz ładowarkę bo padł mój samsung galaxy s8... no różnie różniście. w podstawach gracjana było to: 10 pierwszych lasek zapytaj o godzinę, kolejne o coś jeszcze...
"ruchasz się czy trzeba z tobą chodzić?"