Cześć Panowie
To ciąg dalszy historii opisanej tutaj: http://www.podrywaj.org/forum/za...
W dalszym ciągu się spotykamy, spędzamy miło czas ale do seksu jeszcze nie doszło chociaż w weekend było bardzo blisko. Ale do rzeczy, wczoraj rozmawiałem z nią otwarcie na temat tego co się dzieje między nami. Stwierdziła, że jej nie przeszkadza takie zachowanie i nie czuje się z tym źle. Wie, że mam dziewczynę i też jej to specjalnie nie przeszkadza. W pewnym momencie wręcz śmialismy się z tego, ze musimy świetnie umiec kłamac i oszukiwac. W związku z tym, że ona po wakacjach bierze ślub nawet zaproponowałem, ze bez żadnej urazy możemy przestac to robić dla jej dobry i zapomniec o wszystkim. Ale ona nie chce, jej to nie przeszkadza, że oszukuje faceta i że to może wkażdej chwili wyjśc na jaw, jest tego świadoma.
Tutaj pytanie czy ona czeka na moment kiedy jej facet się o tym dowie i ja zostawi bo ona sama boi sie podjąc taką decyzje czy o co tutaj chodzi? Ja juz zgłupiałem...
Nie wiem o co jej chodzi, ale jesteście siebie warci.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Po kiego człona się w coś takiego wkręcać. Szczerze, jak dla mnie za dużo rozkmin i rycia mózgu się z tym wiąże. Ale może leń jestem i satysfakcjonują mnie mniej skomplikowane relacje. Robisz sobie jakieś nadzieje i dobrze o tym wiesz. Szukasz w niej tylko potwierdzenia, zadając pytania jej i na forum. Diss po całości Panie.
bez urazy, ale szkoda mi jej faceta i twojej dziewczyny..
"W pewnym momencie wręcz śmialismy się z tego, ze musimy świetnie umiec kłamac i oszukiwac." WOW
pośmieje się z wami 
ehh szkoda słów..
Jak to czytam to się zastanawiam jakim zerem trzeba być, żeby się chwalić na forum tym, że się nie ma zasad ani szacunku do drugiej osoby!
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Po co się z tym kryć? Całej czwórce wyszłoby to w ostateczności na zdrowie.
nie mam pytań... kwintesencja kurestwa
Nie wiem jaki jest przyszły mąż tej niewiasty, ale życzę mu żeby przejrzał na oczy, bo inaczej to
Ziemię pomierzył i głębokie morze,
Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
A sam nie widzi, że ma kurwę w domu.
...a wesele kosztowne , nie mówiąc już o przyszłym rozwodzie
Zgłupiejesz jeszcze bardziej jak będziesz to ciągnął.
Dobrze tego nie widzę, dobrych wspomnień raczej po całym zajściu nie będzie. Przewiduję kaca moralnego i emocjonalnego. Ale to tylko moja perspektywa.
Osobiście omijam szerokim łukiem dziewczyny doprawiające rogi swoim facetom. Szkoda czasu, nerwów, rozkminek. Zazwyczaj sama nie wie o co jej chodzi lub wyrafinowanie osiągnęło odpowiedni poziom do tego typu akcji, które jest dla niej dawką zajebistych emocji.
Zaczynasz pytać i nie wiesz o co jej już chodzi.
JAK MYŚLISZ? kto kontroluje sytuacje?
Chcesz zamoczyć, 26-letniej kobiecie rzuca się to w oczy jakbyś miał to napisane na czole.
Rób co chcesz, szkoda mi pisać dla Ciebie rady.
SAM WIESZ LEPIEJ.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
nie wiem po co zakładasz temat jeśli i tak masz w dupie odpowiedzi i robisz po swojemu, marnujesz tylko nasz czas ...
they hate us cause they ain't us
z tego byłby całkiem dobry scenariusz na odcinek Trudnych Spraw
jedno jest pewne. KARMA
clayton to ze nie masz do niej szacunku to jeszcze jakos zrozumiem, ale ze do siebie nie masz? Dno i dwa metry mulu
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ogolnie ja pierdole
....Daj sobie na loooz przeciez to chyba nie jest do konca normalne ........
don't ever give up...
Zgadzam sie, że nie jest to fair w syosunku do naszych partnerów. Ale na pewno znacie to uczucie jak wymyka się wam coś spod kontroli. Jak napisałem nie czułem się z tym dobrze i zaproponowałem, że możemy to zakończyć bez żadnej urazy. Ale to ona nie chciała... Nie wiem dlaczego. Nie chcę zebyście mnie z tego rozgrzeszali lub nie. Tylko co waszym zdaniem ona chcę osiągnąc?
A to ona musi chcieć? Nie mówimy o niej, ale o Tobie. Co to w ogóle za tłumaczenie, że ona nie chciała... Marna próba usprawiedliwiania swojego beznadziejnego postępowania