Witam!
Ostatnio miałem nieco kłopoty , czytałem sporo rad ale chyba źle je przyswajałem , dlatego tez napiszę tutaj o nich
Czytałem sporo o tej wyjątkowości , niedostępności , nie pieskowaniu
i w sumie na randkach nie byłem sobą tylko zachowywałem się jak w związku , słuchałem kobiet , mało pytań , ogólnie wydawałoby się nudny spacer ..
i dlatego laski nie były zachwycone tak by domagać się kolejnego spotkania :C
chyba , ze za szybko odpuszczalem i nie pytalem o kolejne ? tylko chcialem zeby to ona zapytała ? moze tutaj był błąd?
narazie to doszedłem , że to chyba było moim błędem to pierwsze.
Sprawa odnosi sie przez poznanie przypadkowej dziewczyny która poznała mnie przez internet , i przez niego byla zainteresowana , pisala do mnie sporo , spotkalismy się
bylem troche obojętny , z dystansem , nie pokazalem ze mi jakos specjalnie zalezy...
od tamtego czasu kontakt sie urwal w sumie , bo wyjechalem na wakacje..
minęło pół roku , po przypadkowym spotkaniu w którym nie bylo czasu pogadac , byl tylko usmiech i przywitanie na drugi dzien , niespodziewanie laska pisze
`hej , milo bylo spotkac
,`
chwile popisalismy , i cos gadala do pozniej , ale sie nie odzywala i tak..
dzisiejsza rozmowa
Ja : mialas się odezwac!
Ona: Oj jeej nie wiem pewnie cos mi wypadlo
Ja:Pewnie taak
Ona : a co tam?
Ja: chodźmy na kawę
(zrozumialem , ze pisanie nie ma zadnego sensu)
dalsza rozmowa wyglądała tak , ze zapytala co mnie wzielo , napisalem
ze mam ochote wypic kawe , spedzic milo czas w dobrym towarzystwie ..
no i umówiliśmy się na za tydzień ..
Tym razem chcę zeby to wyszlo , zaimponowac jej nie tylko wyglądem , postaram sie sporo rozmawiac .
no i nie chcialbym tez zadawac durnych pytan , i gadac o pogodzie ,
moze macie jakieś typowe teksty , pytania
którymi zawsze rozwiązujecie miłą rozmowę ?
lepiej wyjsc na wygadanego niz tylko sluchającego prawda ?
no i przez ten tydzień musze utrzymac jaki tako kontakt , zeby laska czuła się swojo i chciala przyjsc
co jakis czas sie odezwe przez te kilka dni , no i zdam raport po randce tutaj!
Gadać to ty możesz wszystkim. Ja ostatnio wyciągnąłem z kieszeni zapałki i opowiadałem o tym jaka niesamowita magia tkwi w kodzie kreskowym na opakowaniu, a później dałem jej się wygadać z moją reką na jej udzie. Nie ucz się schematów, pytań na pamięć. Lepiej to w sobie wyrobić poprzez doświadczenia.
Trochę długi czas od umówienia się do spotkania po daje za dużo czasu na przemyślenia i w brew pozorom ni tej dziewczynie tylko tobie z tego wyniknął twój dziwny temat.
Przede wszystkim bądź sobą kontakt przed spotkaniem ogranicz tylko do potwierdzenia terminu.
Najlepsze tematy na rozmowę to te spontaniczne. Nie ma durnych pytań. Pytaj ją o jej pasje zainteresowania. To jej pokaże że jej osoba cię interesuje Jak to jest określane na tym forum "Kalibruj". I staraj się grać dotykiem.
Ps. powodzenia i nie myśl tyle
Na tym świecie istnieje tylko jedna alternatywa: rozkazywać albo słuchać.
Napoleon Bonaparte
Nie ma nic gorszego niż układanie scenariusza spotkania. Pytanie co zrobisz, jak coś będzie nie po Twojej myśli? Zatniesz się w pewnym momencie a jeśli ona nie przejmie pałeczki, to powstanie głucha cisza, która będzie potęgować Twoją pustkę w głowie z tematami. Były blogi o tym, o czym można gadać z panną na spotkaniu, także poszukaj sobie i spamiętaj parę kwestii. Zadawaj pytania, daj jej się też wykazać, niech wie, że też jesteś zainteresowany nią. Raczej omijaj tematy szkoła/praca. Jak już to jakoś zdawkowo o tym gadaj, bez zbędnego przeciągania. Byłem z miesiąc temu na spotkaniu na kawie z taką jedną koleżanką. Jej ciągłe pieprzenie o studiach i wszystkim wokół tego, pomimo ciągłych prób z mojej strony zmian tematu, powodowało , że tylko na chwilę była zmiana a potem znów studia studia studia. Po 30min powiedziałem, że już chyba pora iść, bo zdałem sobie sprawę, że mam coś do załątwienia...także gadaj na ciekawe tematy, bo jest ryzyko nuuuudyyy
i tak odwoła spotkanie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hahahahaha, kokos.... no więcej wiary
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
tydzień to sporo czasu, z 10 tysięcy wymówek w jej głowie powstanie albo będzie chciała sprawdzić jego reakcje.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Mam wrażenie, że w Twoim wypadku wiedza z tej strony Ci zaszkodziła. Niczym jej nie zainteresujesz (no bo Ty jesteś nagroda i ona ma się starać), nie dasz żadnych emocji, a potem jeszcze jesteś niedostępny?
Wygląda to jakbyś po prostu nie miał ochoty się z nimi spotykać. Ja jak się spotykam z dziewczyną, to daje jej po sobie poznać, że mi się to podoba, wtedy widzę, że to podoba się jej i po prostu ją podrywam
Ty tu musisz wykazać więcej inicjatywy. Postaraj się wywoływać jakieś emocje. Zastanów się po co właściwie Ty chcesz spotykać się z dziewczynami? Bo mam wrażenie, że tego nie wiesz. Ruchać chcesz? Związek? Czy tylko świadomości że jakaś laska Cię lubi?
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Nie myśl co robić na tym spotkaniu skoro jest ono dopiero za tydzień.Idź na nie i niech będzie co ma być.
Kiedyś przed spotkaniami też zawsze obmyślałem jakiś plan,tematy itp i tylko nie potrzebnie się stresowałem wtedy.Teraz w ogóle o tym nie myślę tylko idę na spotkanie i wszystko lepiej się układa
Pozdro
Zapomnij o tych wszystkich lekcjach ze strony serio, skończy sie na tym że będziesz siedział i zastanawiał się co powiedzieć żeby było alfa, tajemniczo i niedostępnie. Po prostu bądź wyluzowany, gadaj z nią na luzie, nie próbuj jej imponować, mów to co masz na myśli, dotykaj ją, spróbuj całować, nie czekaj na idealny moment.
Ten komentarz powyżej powinien być gdzieś podwieszony...
Najlepsze spotkanie jest na spontanie.
Koniec , kropka miły panie.
Nie wiem czy to dobry patent, ale ja zwykle rozmawiam o tym co mi się nie podoba w jej wyglądzie np : buty, kolczyki. Nie mówię czegoś w stylu: Słuchaj, masz szpetny ryj
tylko na spokojnie. Po prostu się z niej nabijam, droczę. To naprawdę działa 