Siemka,
własnie jestem 3h po dobrej akcji gdzie zdobyłem od starszej od siebie kobiety numer, która pracuje w budynku gdzie to się stało. (nie wiem o ile ale może nawet o 7-9 lat ) Wpisała mi go w mój telefon.
Podobało mi się to co zrobiłem bo załatwiałem u niej sprawę służbową i nagle, w miedzyczasie rozmowy gdy konczylismy, wyskoczyłem: "umówimy się?" (do tej pory byliśmy na Pan/Pani) roześmiała się i powiedziała że może być problem z racji różnicy wieku. Odpowiedzialem skąd wiesz ile mam lat, mam dobre geny i młodo wygladam, tak samo jak Ty (specjalnie strzeliłem już na TY), wtedy powiedziała: "DAJ mi swój numer." Odpowiedziałem "zrobimy tak" i wyciagnalem tele, właczyłem klawiature numeryczna i podałem do reki. Puściala sobie strzałe jak w miedzyczasie odezwała się do mnie jej koleżanka. Oddała tele, uśmiech i mówię czesc.
Kiedy zadzwonić? No i czy w chodzi w grę sms?
Dryndnij jutro. Żadnych sms.
Jeśli nie zbudowałeś na tyle dobrego kontaktu żeby laska zapamiętała cie na dłużej(a po opisie tak wnioskuje) to dzwoń następnego dnia.
ja bym dzwonil juz.... bo wiesz.... jak ją Alzheimer dopadnie... nawet Cie po głosie nie pozna
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Sms są dobre przy solidnych akcjach. Takie szybkie strzały to telefon lepszy. Kiedy? Gdy uważasz za stosowne. Nie ma tutaj reguły...wiem tyle, że 3 dni to za długo. Akcja musi być bardzo dobra, żeby po 3 dniach nie opadły jejemocje.
Sytuacja była taka, że dobrze mnie zapamięta bo sprawa, z która u niej byłem była poważna, wymagała interwencji przełożonego i uruchomienia wielu procedur
No i trwała długo a do tego we wtorek się tam zjawiam po odbiór dokumentów ale nie mam pewności czy akurat ona będzie na tej zmianie.
Nie pisałem czego sprawa dotyczyła bo za dużo pisania ale to nie rodzaj kupna bułek w sklepie.
Jutro telefon, spotkanie w weekend?
spotkanie? kiedy Ci pasuje...
No tak, skoro musiała aż porozmawiać z przełożonym to wzbudziłeś w niej taaaakie emocje, że zapamięta cię na zawsze...
Tak, telefon jutro i spotkanie w weekend.
Ja bym wieczorem dzwonił wtedy gdy jest po pracy, ma trochę chwili dla siebie, a więc nie myśli o obowiązkach i odpoczywa. Wiadomo, klimakterium coraz bliżej, więcej wspomnień aniżeli nadziei na przyszłość, a tutaj się rodzynek trafił. No to ta sytuacja trochę zadowoli jej próżne ego i wieczorem telefonik do niej i gadka. Jej się to spodoba.
W godzinach pracy to różnie może być ...
brudneskarpety zła interpertacja. Przełożony został wezwany przez nią aby pomóc w sprawie.
No i jaki rodzaj spotkania/randki byście wybrali dla starszej babki?
Spacer wokół jeziora, bar? Muszę tą część u siebie rozwinąć bo nie mam pomysłów na spotkania.
Coś niezobowiązującego - czyli spacerek. Takim babom co to do 50siątki bliżej aniżeli 20dziestki się już odechciało i one potrafią już tylko z chłopem na dystans. Czyli spokojnie i bez spiny. Bar to złe miejsce bo ona może się wstydzić różnicy wieku i póki co może chcieć unikać publicznych miejsc. Ona musi nabrać pewności. Spacerek po parku czy do bardziej ustronnych miejsc.
Co to za różnica ile ma lat ??? ciepło jest bierz ją w plener i działaj. Pełno jest opcji, pytanie na co Ty masz ochotę ?
Kup 2 kawki w MacDrive i weź ją w plener, niby jakiś spacer coś w ten deseń, żebyście byli sami:-) Związku to z tego pewnie nie będzie, ale nie wykluczone że babka chce się sprawdzić no i może zaszaleć, więc nie zabieraj się do tego jak pies do jeża tylko prowadź spotkanie w "jednym i wiadomym kierunku":-). Spróbuj ją pocałować po m.w. wypiciu połowy kawy:-)
W żadnym wypadku starsza nie wstydzi się różnicy wieku bo ta różnica jest na jej korzyść. Jak chodziłem z taką jedną + - 40 to była wniebowzięta.
i powiem szczerze nie ma co się pierdolić za bardzo , bo one czekają na konkretne kroki. Pierwsza okazja i KC
A sex z taką babką to sama przyjemność. Wie co robić i to ważne.
Powodzenia.
Zdecydowanie zgadzam się z Black Hawk'iem. Ja spotykając się pierwszy raz z dużo starszą nie wiedziałem ile ma lat, zdawałem sobie jednak sprawę że jest sporo starsza, tak samo jak ona że jestem młodszy. Najlepiej w ogóle nie przejmować się wiekiem, pominąć ten temat albo uzgodnić że wiemy jak jest, ale szczegóły dotyczące wieku zostawmy sobie na później. Dąż do seksu, a później gdy wiek straci na znaczeniu powiedzcie sobie ile tak na prawdę macie lat. U mnie idealnie się to sprawdziło, bo po miesiącu albo półtorej znajomości miała urodziny. Chyba nigdy nie zapomne chwili gdy oboje zdradziliśmy sobie w jakim jesteśmy wieku haha. Powodzenia!
Przed chwilą wykonałem telefon.
Zajebiste miałem nastawienie no i tak samo bardzo pewnie się czułem (moze dlatego ze mam dziś dobry dzień i nastrój nie do spierdolenia;)) Na początku rozmowy nawet można było wyczuć że ona się stresuje, ale po 3min jej przeszło, sama zadawała pytania itd. Powiedziałem że może mi zrekompensować wczorajsze "załatwianie" sprawy poprzez spotkanie jutro. Chciała mnie wyciągnąć na rolki z jej znajomymi ;/ ( no na bank kurwa!) Skończyło się tak ze pod koniec sama zapytała kiedy chce się spotkać. Widzimy się jutro wieczorem sami ( rolki ma wcześniej)
Cała rozmowa 7min.
Powiedziała ze sama zadzwoni jutro popoludniu dograc godzinę - zgodziłem się na to - nie wiem czy słusznie
No i 'stara' mnie wystawiła:) Nie zadzwoniła, czekam godzinę i się zbieram na inna impreze.
a nie mówiłem, że Alzheimer?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"