Beznadziejna sytuacja, nie mogę rozdziewiczyć swojej dziewczyny. Podejmowałem już kilka prób, ale za każdym razem nie ma bata, nie mogę w nią wejść. Ona mówi, ze ją boli, ze jest za gruby i cofa się więc ciężko jest próbować dalej, a na koniec się dziewczyna rozpłakuje bo zawodzi, no i czar pryska. Po kilku próbach jestem trochę zbity z tropu. Cała sytuacja zaczyna mnie trochę wkurzać, bo przez takie porażki spada moje ego. Niestety sprawa poszła dalej i dziewczyna odwróciła kota ogonem, po jakimś czasie miała wieczorne dywagacje na ten temat, zastanawia się czy to dalej ma sens, czy może tak naprawdę nie pasujemy do siebie w tej sprawie. Z dnia na dzień, po tych rozmyślaniach zmieniła do mnie nastawienie, zaczęła bardziej mnie zlewać, traktuje bardziej koleżeńsko.
Co robić, czy jestem na przegranej pozycji?
A na przyszłość za pierwszym razem, używać lubrykantu i jaka pozycja jest najlepsza na rodziewiczanie?
lubrykanty są ok, więc możesz spróbować, ale wyciąganie jakiś buteleczek przed stosunkiem może dla dziewicy troszkę popsuć klimat. Moim zdaniem zwyczajnie za bardzo naciskałeś i to sprawiało, że dziewczyna niepotrzebni się spinała.

Podrzucę ci dwie sztuczki:
1. Dowiedz się wcześniej, gdzie panna ma łaskotki, i skorzystaj z tej wiedzy gdy widzisz, że się spina, to naprawdę rozluźnia
2. Kiedy "przymierzasz" się do dziewicy warto rzucić "Już" zanim w ogóle w nią wszedłeś. Zdziwi się, ale od razu odpręży... I wtedy właśnie w nią wchodzisz naprawdę
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
U kobiety seks zaczyna sie w glowie, nie jak u nas w kroczu.
Nie zastanawiaj sie nad pozycjami i technikami tylko nad tym zeby ja rozpalic. Jak bedzie dobrze miala w piecu to nie bedziess miec zadnego problemu z wejsciem.
Emocjami ja rozgrzewaj a nie fiutem.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dzięki za rady, raczej zawsze staram się ją rozpalić i znamy dobrze swoje ciała bo dużo się bawiliśmy w petting, myślę, że wuderwafe ma racje i za bardzo naciskałem. A co sądzicie o jej zachowaniu?
O zachowaniu myślę że laska przesadza. Jak potrafisz ją rozpalić na tyle że się z niej leje to wszystko jest okej.
Wiele czynników decyduje o tym, i każdy choć trochę ma obawy przed stosunkiem z dziewicą.
Jeśli zapląta sobie głowę pierdołami to nigdy się nie rozluźni. Może powinieneś postawić bardziej na prywatność i atmosferę?
I przede wszystkim sex, petting etc. powinien być normą. Nie czymś szczególnym czyt. krokiem milowym czy dniem uważanym za świętość.
Ja przynajmniej tak działam. Jeśli dziewczyna od początku wie że jesteś zboczony, perwersyjny itp. i jej to nie przeszkadza to sama zaczyna w tych sprawach powoli się rozkręcać. Dochodzi do takiego momentu że tego sexu oczekuje bardziej niż ty.
Do czego zmierzam. Wszelakie urojenia które ona może mieć w głowie nie przekładają się na to co ci mówi. Ona może ci powiedzieć że chce tego i jest gotowa, a naprawdę myśli i bólu, i innym chujostwie.
Ty ją rozpalasz, dziewczyna cała mokra, lecz co z tego jak ciągle spięta.
Zastosuj coś innego. Do stracenia nie masz nic, spróbuj z tym co kolega wyżej pisał.
Ja bym jeszcze postawił na klimacik, muzyczkę chilloutową,
zawiąż jej oczy chustką może to ją rozluźni.
No i rozgrzej tak myślę z 20-30 min gry wstępnej powinno wystarczyć jak dobrze na nią działasz.
Kwestia budowy anatomicznej też ma jakieś znaczenie. Nikt tutaj się nie przechwala, ale też miałem z tym problem. Teraz jestem w związku z dziewicą, sama powiedziała mi że chce to zrobić i trochę się obawiam jeśli sprzęt jest ponad średnią.
Z drugiej jednak strony, kobiety rodzą dzieci, pochwa jest naprawdę głęboka, i dobre rozgrzanie powinno tutaj wszystko rozwiązać.
Nie przejmuj się tym że jej nie podniecasz. Skoro widzisz że szybciej oddycha, czerwieni się, sutki twardnieją, piersi trochę puchną a ona jest cała mokra to znaczy że nie wiele brakuje.
Podsumowując, nie zwalaj winy na nią ani nie pozwól żeby ona zwalała ją na ciebie.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Poduszke pod biodra kladles? Latwiej wtedy wejsc w nia
Warszawa