Witajcie, Sprawa wygląda tak, pewna koleżanka od zawsze mi sie podobała, ale jak do tej pory jesteśmy normalnymi znajomymi, nigdy nie próbowałem do niej nic świrować, dziewczyna ma chlopaka starszego odemnie (ja jestem w jej wieku), facet ma kase, dobre auta (moze sie wydawac ze nie mam z nim szans xD) wiec dziewczyna sie go trzyma, tak mysle (nie mówie, ze jest blacharą nic z tych rzeczy). Sądze, że moge zaoferowac jej wiecej no ale nie o tym chce tutaj rozmawiac ;p Dziewczyna jest bardzo nieśmiala, często się peszy, ucieka wzrokiem, (bardzo czesto przyłapuje ją kiedy mi się przygląda a później zmieszana goni wzrokiem po ścianach, czasami naprawdę mam z tego ubaw a wrecz frajde ;D )Mimo iż wczesniej nie próbowałem nic z nią zdziałać, to chciałem aby czasami troche bardziej sie przedemna otworzyla jak kolezanka, teraz mysle ze mi sie to udalo, moge z nią fajnie, miło pogadać a ona przy tym nie jest zawstydzona i rozmowia się przyjemnie ;]Wcześniej musiałem ją ciągnąć za język a ostatnio widze ze proboje podejmowac ze mna pierwsza rozmowe i szuka nowych tematow. Ostatnie zauwazylem ze dluzej patrzy mi w oczy niz zwykle wczesniej kontakt wzokowy utrzymywal sie 2, max 3 sekundy teraz daje 5-6, to juz jakis postep ;DD Nie bede wspominal o innych sygnałach zainteresowania z jej strony bo mysle ze nie ma to wiekszego sensu wiem że podobam się jej i jest mną zaciekowiona. Problem polega na tym, że kompletnie nie wiem jak mam się do niej zabrać. Boję się że zbyt gwałtownymi krokami mogę ją wystraszyć, jak wczesniej wspominalem dziewczyna jest wstydliwa, ostrożna i nie zbyt pewna siebie (mimo że jest naprawdę atrakcyjna). Problemem jest też jej chłopak, mimo iż rzadko kiedy o nim wspomina to mam te swiadomosc ze on gdzies tam jest, a wiem ze to nie jest dziewczyna ktora chciałaby działać na dwa fronty. Mam nadzieję, że ktoś z wiekszym doswiadczeniem ode mnie udzieli mi przydatnej porady w tej sprawie 
ma chlopaka to po co podbijasz?
ja bym dzialał za przyjaciela, duzo rozmawiał na powazne tematy - zdobywał szacunek i zaufanie... a z przyjaciela przechodził w rame chłopaka... Trudne, wymaga cierpliwosci i czasu, odpowiedz sobie czy warto?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Weź przestań Anarky bo on jeszcze ci uwierzy i tak zrobi
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
" ma chłopaka to po co podbijasz? " - chłopak nie ściana ani nie pociąg =)
Z resztą się zgadzam
Kocham wszystkie kobiety. Gdy kobieta jest damą, to ja jestem dżentelmenem. Gdy nie jest damą, to nie jest kobietą i wtedy może być traktowana jak zwykła dziwka.
Hymm.. Jeśli chcesz mieć taką panienkę.. Zapytasz jaką? Fajnie byś się czuł gdybyś był z dziewczyną i ktoś by Ci ją odbił? Noo chyba nie zabardzo ale nie do tego zmierzam. Nie mógłbym być z dziewczyną która ma chłopaka a tu nagle jest ze mną. Dlaczego? Jest bardzo duża możliwość ,że za pare miesięcy Ty będziesz tym "przygnębionym" frajerem bo ona Ci powie, "Xxx przepraszam Cie, ale poznałam kogoś" Na pewno będziesz się zajebiście czuł.. Nie wiem czy warto pchać się w to. Jednak jeśli Ci zależy to nie czekaj na IOI tylko dzwoń do niej wyciągnij ją na spacer, i staraj się ją pocałować. Tyle w temacie, piąteczka
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Przerabiałem to jak trafiłem na tą stronę, nie warto się w takie coś bawić ;_;
Przełam się i podrywaj inne laski
Polecam Fresh_Man
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Podrywaj ją tak jakby ten gość nie istniał(i tak go traktuj)i systematycznie posuwaj się do przodu tak jak jest napisane w podstawach.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
"facet ma kase, dobre auta (moze sie wydawac ze nie mam z nim szans xD) wiec dziewczyna sie go trzyma, tak mysle (nie mówie, ze jest blacharą nic z tych rzeczy). "
Za dużo mam lat i doświadczenia, żeby w to uwierzyć. Pamiętaj, że często robimy błąd idealizując kobiety. Tak, tak też czasami nieświadomie. A to bardzo źle.
Sangatsu pisze to w ten sposób, w jaki powinieneś podbić do niej. I tak naprawdę, jak powinieneś postąpić. W ten sposób po drodze ją bardziej poznasz. I pamiętaj, że związki nie są trwałe, a tezbudowane na wartościach materialnych są jak papier. Cienutkie i łątwo rozrywalne.
Znasz swoją wartość. Wiesz co chcesz? To to zdobądź. Jeśli jest wartościowy to go nie zostawi, ale jeśli okażesz się lepszy od niego to cóż... taka selekcja naturalna. Silniejsze osobniki wygrywają i zgarniają najlepsze kąski
A i pamiętaj. Nigdy nie krzywdź kobiety. Jeśli chcesz rozbić jej związek tylko po to, żeby chwilowo zaspokoić swóją ochotę na nią, to szczerze, przywaliłbym Ci w pysk. Ale jeśli Twoje działania mają na celu jej uszczęśliwienie to - droga wolna.
A komentarze w stylu zajęta, nie podrywać, to nie wiem skąd się biorą. Wiem, ta strona nie jest od tego, żeby narzucać swoje zdanie, ale jestem tego przeciwny. Te komentarze wyglądają, jak płacz niegdyś skrzywdzonych chłopców. Mam nadzieję, że dosyć wyraziście to wyjaśniłem.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
pytanie czy koleś chce ją dlatego, że faktycznie jest taka cudowna czy dlatego, że nie ma innej opcji, a ta jest pod ręką, poczytajcie jego inne tematy
on będzie za nią latał pół roku wzdychał, sapał, rysował serduszka na oknie, a tamten będzie ją bzykał radośnie ... nawet jak ją już "wymęczy" po tym czasie i zdobędzie to i tak nie utrzyma bo jest (obecnie przynajmniej) za cieńki jamniorek i ona wróci do "biznesmena" na pstryknięcie, to nie Pretty Woman tylko realne życie
they hate us cause they ain't us